Koszmar mieszkańców warszawskiego “Hongkongu”: Hałasy na Bliskiej Woli

401

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Koszmar mieszkańców warszawskiego Hongkongu Hałasy na Bliskiej Woli
Koszmar mieszkańców warszawskiego Hongkongu Hałasy na Bliskiej Woli

Koszmar mieszkańców warszawskiego “Hongkongu”: Hałasy na Bliskiej Woli. Mieszkańcy osiedla Bliska Wola przy ulicy Kasprzaka przeżywają od pewnego czasu prawdziwy dramat. Od wielu miesięcy lokatorzy skarżą się na niemal nieustające hałasy dobiegające z sąsiednich mieszkań. Ludzie słyszą głośne jęki oraz krzyki zarówno w nocy, jak i w ciągu dnia, a powodem tego jest agencja towarzyska znajdująca się w niektórych mieszkaniach. Codzienność w tym miejscu przypomina walkę o odrobinę spokoju i normalnego snu. Większość osób kupowała tutaj lokale z nadzieją na komfortowe życie w centrum miasta. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna i niezwykle uciążliwa szczególnie dla rodzin z dziećmi.

Ułaskawienie V 2.0 czyli Prezydent Duda nie ugnie się
Przeczytaj także
Ułaskawienie V 2.0 czyli Prezydent Duda nie ugnie się
Zobacz →

Agencje towarzyskie w bloku przy Kasprzaka

Lokatorzy wskazują konkretne lokale, w których prawdopodobnie działają nielegalne agencje towarzyskie. Według relacji świadków do budynku nieustannie wchodzą i wychodzą nieznani mężczyźni. Klienci tych przybytków trzaskają drzwiami i wywołują głośne awantury na korytarzach. Mieszkańcy znajdują w sieci liczne ogłoszenia erotyczne z adresem ich własnego bloku. Proceder ten trwa od wielu miesięcy i dotyczy co najmniej kilku różnych mieszkań. Niektórzy najemcy zupełnie ignorują zasady współżycia społecznego oraz regulaminy porządkowe osiedla. Sytuacja ta budzi ogromny sprzeciw osób szczególnie tych, które spłacają wysokie kredyty za swoje nieruchomości.

Koszmar mieszkańców warszawskiego “Hongkongu”: Hałasy na Bliskiej Woli – Nocne życie i uciążliwy najem krótkoterminowy

Specyfika osiedla Bliska Wola sprzyja niestety anonimowości i licznym nadużyciom ze strony wynajmujących. Duża część lokali służy jako obiekty najmu krótkoterminowego dla turystów oraz firm. Taka struktura własności utrudnia skuteczną integrację sąsiedzką oraz wspólną walkę z patologiami. Całość tylko pogłębiają odgłosy chodzenia w szpilkach po twardych podłogach. Hałas ten niesie się po konstrukcji budynku o każdej porze dnia i nocy. Wiele osób podjęło już drastyczną decyzję o wyprowadzce z tego feralnego miejsca. Ludzie nie chcą bowiem wychowywać swoich dzieci w tak wulgarnym otoczeniu.

Nieudane interwencje policji i administracji

Mieszkańcy wielokrotnie wzywali na miejsce patrole policji oraz straży miejskiej. Funkcjonariusze z Woli potwierdzają, że przeprowadzili w tym budynku kilkanaście interwencji w ostatnim czasie. Mundurowi legitymują osoby przebywające w lokalach, ale rzadko przynosi to efekt. Administracja budynku rozkłada ręce i odsyła zdenerwowanych ludzi bezpośrednio do właścicieli mieszkań, a ci często mieszkają w innych miastach i dbają jedynie o regularne zyski. Proces usuwania uciążliwych lokatorów trwa zazwyczaj wiele miesięcy ze względu na skomplikowane przepisy. Każda kolejna skarga utyka w gąszczu biurokracji i procedur prawnych.

Szymon Hołownia, czyli “marszałek z jajem”
Przeczytaj także
Szymon Hołownia, czyli “marszałek z jajem”
Zobacz →

Koszmar mieszkańców warszawskiego “Hongkongu”: Hałasy na Bliskiej Woli – Walka o odzyskanie spokoju na osiedlu

Zdesperowani lokatorzy postanowili nagłośnić swoją sprawę w mediach, aby wymusić reakcję odpowiednich służb. Jedno z biur nieruchomości wypowiedziało już umowę najemcy podejrzanemu o prowadzenie agencji. Mężczyzna ma opuścić zajmowany lokal dopiero w marcu, co nadal budzi niepokój sąsiadów. Pozostałe problematyczne mieszkania wciąż funkcjonują bez żadnych widocznych zmian czy ograniczeń. Mieszkańcy zbierają dowody w postaci nagrań audio oraz zdjęć nieznajomych osób na klatkach mając nadzieję, że nagłośnienie problemu pomoże im wreszcie odzyskać utracone poczucie bezpieczeństwa. Solidarność sąsiedzka staje się ich jedyną bronią w walce z nieuczciwym biznesem.

Przyszłość osiedla Bliska Wola w Warszawie

Trudno dzisiaj przewidzieć, czy to słynne osiedle kiedykolwiek stanie się przyjaznym miejscem do życia. Deweloper oraz zarządca budynku muszą podjąć bardziej zdecydowane kroki w celu ochrony mieszkańców. Monitoring oraz dodatkowa ochrona fizyczna mogłyby ograniczyć swobodny dostęp osób postronnych do klatek. Obecnie system ochrony nie spełnia swoich zadań i pozwala na swobodne poruszanie się klientów. Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, wartość nieruchomości w tym kompleksie może znacząco spaść. Nikt nie chce przecież mieszkać w miejscu, które kojarzy się z nocnym hałasem. Mieszkańcy zapowiadają dalszą walkę aż do całkowitego usunięcia agencji z ich bloku.

Foto: Wikimedia commons

Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o tragicznym wypadku pod Pionkami

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia