
Niewiarygodny sukces Mai Chwalińskiej w Paryżu – Maja Chwalińska pisze jedną z najpiękniejszych historii tegorocznego Roland Garros. 24-letnia tenisistka, która do turnieju głównego musiała przebijać się przez kwalifikacje, awansowała już do ćwierćfinału wielkoszlemowej imprezy w Paryżu. Jej fantastyczna postawa wzbudza zachwyt kibiców, ekspertów i światowych mediów.
Droga marzeń od kwalifikacji
Przed rozpoczęciem turnieju celem Chwalińskiej było wywalczenie miejsca w głównej drabince. Polka dokonała tego w imponującym stylu, przechodząc trzyetapowe kwalifikacje bez straty seta. To był jednak dopiero początek niezwykłej przygody.
Ponieważ wturnieju głównym Chwalińska zaczęła sprawiać kolejne niespodzianki. Na jej drodze znalazły się zawodniczki znacznie wyżej notowane w rankingu WTA, jednak żadna z nich nie potrafiła zatrzymać rozpędzonej Polki.
Sensacja za sensacją
24-latka wyeliminowała między innymi Qinwen Zheng, Elise Mertens oraz Marię Sakkari. W czwartej rundzie przyszło jej zmierzyć się z reprezentantką gospodarzy Diane Parry.
Mecz rozegrany w poniedziałkowe popołudnie zakończył się pewnym zwycięstwem Polki 6:3, 6:2. Chwalińska potrzebowała zaledwie godziny i 35 minut, by zameldować się w najlepszej ósemce turnieju.
Francuska publiczność gorąco wspierała swoją zawodniczkę i próbowała wywrzeć presję na Polce. Chwalińska zachowała jednak pełną koncentrację i ani przez moment nie pozwoliła rywalce przejąć inicjatywy. Jej finezyjna, inteligentna i niezwykle urozmaicona gra okazała się zbyt trudna do rozszyfrowania dla Parry.
Pewny awans do ćwierćfinału
Kluczowy dla losów pierwszego seta był siódmy gem. Właśnie wtedy Polka przełamała serwis rywalki, a następnie utrzymała przewagę do końca partii.
Drugi set rozpoczął się od wyrównanej walki i stanu 2:2. Od tego momentu na korcie dominowała już tylko Chwalińska. Reprezentantka Polski wygrała cztery kolejne gemy, pieczętując awans do ćwierćfinału Roland Garros.
Dzięki temu zwycięstwu Chwalińska została jedną z największych sensacji całego turnieju. Jej znakomita postawa sprawiła również, że po zakończeniu imprezy zanotuje znaczący awans w rankingu WTA. Wszystko wskazuje na to, że po raz pierwszy w karierze znajdzie się w czołowej pięćdziesiątce światowego zestawienia i zostanie trzecią rakietą Polski.
Świat tenisa zachwycony Polką
Występy Chwalińskiej nie przeszły bez echa. Oficjalna strona WTA po zakończeniu meczów czwartej rundy poświęciła Polce wiele uwagi, podkreślając jej niezwykłą determinację i fenomenalną formę prezentowaną na paryskich kortach.
Jeszcze kilka tygodni temu mało kto spodziewał się, że zawodniczka zajmująca 114. miejsce w rankingu WTA będzie walczyć o półfinał jednego z najważniejszych turniejów świata. Dziś Chwalińska jest jednym z największych objawień tegorocznego Roland Garros.
Kolejne wyzwanie: Anna Kalinska
W walce o półfinał Polka zmierzy się z Rosjanką Anną Kalinską. Spotkanie zaplanowano na środę, 3 czerwca. Choć organizatorzy nie podali jeszcze dokładnej godziny rozpoczęcia meczu.
Transmisję meczu Chwalińskiej będzie można oglądać w polskiej telewizji oraz za pośrednictwem platform streamingowych posiadających prawa do pokazywania French Open – Eurosport, Player, HBO Max.
Przed Chwalińską kolejne ogromne wyzwanie, ale dotychczasowe występy pokazują, że w Paryżu wszystko jest możliwe. Niezależnie od wyniku ćwierćfinału, 24-letnia tenisistka już zapisała jedną z najpiękniejszych kart w swojej dotychczasowej karierze.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Jonas Vingegaard triumfatorem 109 edycji Giro d’Italia 2026























































