Obcokrajowcy o tłustym czwartku: co ich dziwi i zachwyca?

344

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Obcokrajowcy o polskim tłustym czwartku co ich dziwi i zachwyca
Obcokrajowcy o polskim tłustym czwartku co ich dziwi i zachwyca

Obcokrajowcy o tłustym czwartku: co ich dziwi i zachwyca? Dla Polaków tłusty czwartek stanowi niemal święty punkt w kalendarzu. Jednak dla przyjezdnych to wydarzenie często oznacza prawdziwy szok kulturowy. Skala polskiego szaleństwa na punkcie słodkich wypieków potrafi zaskoczyć nawet osoby mieszkające tutaj od wielu lat. Goście z zagranicy zwracają szczególną uwagę na niesamowitą mobilizację całego społeczeństwa. Widok ludzi niosących wielkie kartony pełne pączków budzi u nich niemałe zdziwienie. Niektórzy początkowo nie rozumieją, dlaczego jeden konkretny wypiek dominuje w rozmowach przez całe tygodnie. Wspólne jedzenie w biurach czy szkołach tworzy jednak unikalną atmosferę, której trudno szukać w innych krajach. Tradycja ta łączy pokolenia i sprawia, że dieta przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie.

Polskie samoloty poderwane o świcie! Komunikat armii.
Przeczytaj także
Polskie samoloty poderwane o świcie! Komunikat armii.
Zobacz →

Pierwsze spotkanie z pączkowym szaleństwem

Student z Bangladeszu o imieniu Md przyznaje, że początkowo nie rozumiał fenomenu tego dnia. W jego ojczyźnie nie istnieje bezpośredni odpowiednik polskiego święta słodkości. Zaskoczyła go silna tradycja, która każe wszystkim stać w wielogodzinnych kolejkach do ulubionych piekarni. Yen Vy z Wietnamu dowiedziała się o tym zwyczaju dopiero podczas nauki w szkole. Była zszokowana, gdy koledzy z klasy zjadali po sześć pączków w ciągu zaledwie kilku godzin. Taka ilość cukru i tłuszczu wydawała się jej wręcz nierealna. Z kolei JT z Dominikany na początku błędnie zinterpretował samą nazwę święta. Myślał on, że nazwa „tłusty czwartek” odnosi się bezpośrednio do osób z nadwagą. Na szczęście żona Polka szybko wyjaśniła mu prawdziwe znaczenie tego radosnego dnia.

Obcokrajowcy o tłustym czwartku: co ich dziwi i zachwyca? – Największe zalety i wady słodkiego święta

Obcokrajowcy najbardziej cenią w tłustym czwartku ogólnokrajowe przyzwolenie na łamanie wszelkich zasad zdrowego żywienia. Dominikańczyk zauważa trafnie, że w ten dzień cały kraj solidarnie zapomina o liczeniu kalorii. Wspólne celebrowanie posiłku w gronie przyjaciół lub współpracowników generuje mnóstwo pozytywnej energii. Alejandro podkreśla, że jedzenie pączków z bliską osobą to niezwykle przyjemne doświadczenie. Niestety, goście z zagranicy widzą również pewne ciemne strony tego wyjątkowego wydarzenia. Najbardziej irytują ich gigantyczne kolejki, które ustawiają się przed cukierniami już od świtu. Często muszą poświęcić mnóstwo czasu, aby kupić choćby jedną sztukę tradycyjnego wypieku. Dla wielu osób takie marnowanie czasu wydaje się kompletnie niezrozumiałe i męczące.

Skoki cen

Kwestie ekonomiczne budzą wśród przyjezdnych spore emocje, zwłaszcza gdy widzą nagłe skoki cen. Często wskazują oni na luksusowe wersje pączków od znanych restauratorów. Md zauważa, że niektóre wypieki kosztują o wiele więcej niż zwykłe ciastka w inne dni roku. Słynne pączki od Magdy Gessler stały się już niemal legendą ze względu na swoją wysoką cenę. Yen Vy zwraca natomiast uwagę na niską jakość produktów oferowanych przez wielkie supermarkety. Jej zdaniem te najtańsze pączki ze sklepów sieciowych smakują zdecydowanie najgorzej. Zagraniczni goście wolą zapłacić więcej w rzemieślniczej piekarni za produkt wysokiej klasy. Szukają autentyczności, której często brakuje masowym wyrobom z taśmy produkcyjnej.

DAO dla Małych i Średnich Przedsiębiorców: Jak Przetrwać W Gąszczu Przepisów i Nowych Podatków?
Przeczytaj także
DAO dla Małych i Średnich Przedsiębiorców: Jak Przetrwać W Gąszczu Przepisów i Nowych Podatków?
Zobacz →

Obcokrajowcy o tłustym czwartku: co ich dziwi i zachwyca? – Wybór smaku: tradycja kontra nowoczesność

Gdy nadchodzi moment wyboru nadzienia, preferencje obcokrajowców okazują się niezwykle zróżnicowane. Md pozostaje wierny klasyce i wybiera pączki z tradycyjną konfiturą z róży. Docenia on ich subtelny, niezbyt słodki smak, który kojarzy mu się z polską kulturą. Jednak młodsze pokolenie przyjezdnych częściej stawia na nowoczesne i bardzo słodkie dodatki. Pepe deklaruje, że za pączka z nutellą oddałby niemal wszystko. JT również wybiera krem czekoladowy, ponieważ szczerze nie lubi owocowych dżemów. Chętnie sięga także po pączki z pistacjami, solonym karmelem czy delikatną śmietaną. Jako wegetarianin stara się wspierać lokalne piekarnie oferujące wypieki wegańskie bez produktów odzwierzęcych. Alejandro natomiast szuka orzeźwienia w pączkach z malinami lub tradycyjnym białym serem.

Porównania do tradycji z innych stron świata

Wielu obcokrajowców szuka w tym dniu podobieństw do swoich rodzimych tradycji kulinarnych. Md wspomina o wielkich świętach muzułmańskich w Bangladeszu, podczas których rodziny dzielą się słodyczami. Hiszpanie, jak Pepe i Alejandro, zauważają, że Europa posiada wiele różnych zwyczajów przedwielkanocnych. W Hiszpanii popularne jest jedzenie słodkiego chleba z gotowanym jajkiem w okresie Wielkanocy. Yen Vy opowiada o wietnamskich pączkach „Bánh rán” z nadzieniem z fasoli. Wietnamczycy jedzą je bardzo często, lecz nie wyznaczyli na to jednej, konkretnej daty. Niemcy z kolei świętują Schnotziger Donnerstag, skupiając się bardziej na hucznym karnawale niż na samym jedzeniu. Francuzi obchodzą „mardi gras”, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza dzień pełen słodkości. Brytyjczycy natomiast celebrują Pancake Day, zajadając się grubymi naleśnikami z polewami.

Obcokrajowcy o tłustym czwartku: co ich dziwi i zachwyca? – Kolejki jako polska specyfika narodowa

Zjawisko stania w ogonkach przed piekarniami stanowi dla wielu obcokrajowców najbardziej fascynujący element tego dnia. Nie potrafią oni zrozumieć, jak można czekać dwie godziny po drożdżowe ciastko. W ich krajach zakupy zazwyczaj przebiegają znacznie sprawniej i bez tak dużych emocji. Jednak widok cierpliwych Polaków na mrozie budzi w nich pewien rodzaj szacunku dla tradycji. Niektórzy przyjezdni decydują się dołączyć do kolejki, aby poczuć tę wyjątkową, wspólnotową atmosferę. Twierdzą, że pączek kupiony po długim oczekiwaniu smakuje znacznie lepiej niż ten nabyty bez wysiłku. To specyficzne doświadczenie staje się dla nich ważną opowieścią, którą przekazują rodzinom za granicą. Tłusty czwartek jawi się im jako moment, w którym czas w Polsce na chwilę zwalnia.

Dziedzictwo tłustego czwartku w oczach świata

Polski tłusty czwartek to coś więcej niż tylko jedzenie smażonych ciastek z lukrem. To potężny element tożsamości narodowej, który fascynuje i przyciąga ludzi z różnych zakątków globu. Obcokrajowcy doceniają fakt, że Polacy potrafią tak hucznie i słodko świętować zakończenie karnawału. Mimo narzekań na ceny i kolejki, większość z nich chętnie bierze udział w tym szaleństwie. Dzięki takim tradycjom czują się bardziej związani z lokalną społecznością i polską kulturą. Nawet jeśli zjedzą tylko jednego pączka, stają się częścią tej niezwykłej, narodowej celebracji radości. Historia pączka z różą czy pistacją zostaje z nimi na długo po zjedzeniu ostatniego kęsa. Tłusty czwartek udowadnia, że miłość do słodyczy nie zna granic ani barier językowych.

Foto: Wikimedia commons

Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o tragicznym wypadku w Nowej Wsi

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia