
Interwencja pod lupą gdańskiej prokuratury. Heroiczny sierżant Michał Czabrowski zatrzymał agresywnego mężczyznę podejrzanego o próbę uprowadzenia małego dziecka we wrześniu ubiegłego roku. Funkcjonariusz działał na wyraźne polecenie prokuratury, ale dzisiaj sam musi bronić swojego dobrego imienia przed polskim sądem. Mecenas Bartosz Lewandowski podkreśla, że zatrzymywany obywatel Ukrainy stawiał czynny opór i wulgarnie wyzywał interweniujących policjantów oraz prokuratora. Służby wewnętrzne policji nie wykazały żadnych nieprawidłowości, lecz prokuratura gdańska skierowała akt oskarżenia przeciwko odważnemu i sumiennemu funkcjonariuszowi państwowemu. Policjant oskarżony za skuteczną interwencję – taki tytuł mrozi krew w żyłach. To co miał robić?
Obezwładnienie agresora w obronie własnej
Agresywny obcokrajowiec przebywał niebezpiecznie blisko ostrych noży i całkowicie odmawiał wykonania jakichwiek poleceń wydawanych przez umundurowanych funkcjonariuszy policji państwowej. Sierżant Czabrowski wielokrotnie ostrzegał napastnika o możliwości użycia środków przymusu bezpośredniego przed ostatecznym rozpyleniem gazu łzawiącego w jego stronę. Skuteczne obezwładnienie podejrzanego uratowało zdrowie policjantów, jednak prokuratura rejonowa uznała użycie gazu za nieproporcjonalne i zbędne w tej sytuacji. Teraz sumienny policjant czeka na wyrok, podczas gdy wcześniej znany policji sprawca występuje w roli poszkodowanego przez system.
System prawny uderza w sprawiedliwych
Historia ta przypomina głośny przypadek matki czwórki dzieci, która otrzymała wyrok więzienia za skuteczną obronę własnego męża przed sąsiadem. System prawny w naszym kraju coraz częściej wydaje się bronić agresywnych napastników zamiast chronić uczciwych i przestrzegających prawa obywateli. Dochodzimy do groźnej paranoi, w której stróż prawa musi chłodno kalkulować sens interwencji zamiast instynktownie reagować na bezpośrednie zagrożenie. Wygląda na to, że gaz pieprzowy stał się groźniejszą bronią w oczach gdańskich prokuratorów niż ostre noże w rękach.
Ryzyko wydalenia ze służby wzorowego policjanta
Policjanci tracą zaufanie do własnych przełożonych oraz państwa, które rzekomo gwarantuje im bezpieczeństwo prawne podczas wykonywania trudnych obowiązków służbowych. Sierżantowi Czabrowskiemu grozi teraz całkowite wydalenie ze służby za działanie, które każdy zdroworozsądkowy człowiek uznałby za w pełni uzasadnione. Państwo polskie powinno stanowić solidną tarczę dla swoich funkcjonariuszy, a nie karać ich za skuteczne łapanie groźnych i nieobliczalnych przestępców. Musimy głośno pytać czy nasze prawo służy jeszcze uczciwym ludziom czy chroni wyłącznie tych, którzy na nie bezkarnie plują.
Policjant oskarżony za skuteczną interwencję Czy polski policjant straci pracę za użycie gazu wobec agresywnego sprawcy? Prokuratura stawia zarzuty funkcjonariuszowi, który ratował dziecko. Słuchaj radia Bezpieczna Podróż i poznaj szczegóły tej paranoi prawnej!













































