30-dniowe polisy OC na celowniku – oszczędność czy kłopoty?

0
152
30-dniowe polisy OC na celowniku

30-dniowe polisy OC na celowniku – oszczędność czy kłopoty?

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny ostrzega przed wykupywaniem skróconych polis OC. Agenci ubezpieczeniowi niektórych firm oferowali je niezgodnie z prawem. W efekcie, z polis tych korzystały nieuprawnione podmioty – czytaj: kierowcy, którzy mogli na tym zaoszczędzić w porównaniu z opłacaniem rocznych składek. Teraz mogą ponieść tego surowe konsekwencje.

30-dniowe polisy OC na celownikuNa początek – mowa oczywiście o 30-dniowych polisach OC, których nie ma prawa podpisać zwykły Kowalski udający się do agencji ubezpieczeniowej w celu wykupienia składek. Polisa ta przeznaczona jest wyłącznie dla komisów samochodowych, czyli podmiotów prowadzących działalność pośrednictwa w kupnie i sprzedaży pojazdów oraz dla właścicieli aut zabytkowych.  UFG dopatrzył się jednak, że w niektórych agencjach ubezpieczeniowych skrócone polisy zostały oferowane prywatnym właścicielom aut np. z dużą liczbą wypadków na koncie. Przy zakupie krótkoterminowej polisy towarzystwa stosują uproszczoną ocenę ryzyka i kalkulację składki, w której nie biorą pod uwagę historii szkodowości danego kierowcy i w efekcie znaczącej zwyżki składki przy dużej liczbie wypadków. Wystarczyło więc, aby właściciel pojazdu posiadał jakąkolwiek firmę, a następnie w Polskiej Klasyfikacji Działalności zmodyfikował działalność polegającą na sprzedaży/kupnie samochodów. W rzeczywistości jednak taka umowa zawarta była nielegalnie, a agenci ubezpieczeniowi wpuszczali nieświadomych kierowców w maliny…

Kary za nielegalne 30-dniowe polisy OC

UFG i KNF tej sprawie przyglądają się już od zeszłego roku. Jak wynika z najnowszych badań Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego zawieranie krótkoterminowych polis cały czas konsekwentnie spada. Przyczyna jest bardzo prosta – surowe kary. Firmy ubezpieczeniowe tylko na pozór sprzedawały opłacalne polisy. W rzeczywistości – w najłagodniejszym scenariuszu – ubezpieczyciel wyliczał całoroczną składkę, a następnie poddawał ją windykacji. Schody zaczynają się kiedy nieprawidłowości dostrzeże UFG. Wtedy może uznać 30-dniową składkę za nieważną, co za tym idzie – zostaje naliczona kara za brak OC. Największe problemy mają osoby, które w czasie posiadania miesięcznej polisy wyrządziły szkody. W takim przypadku towarzystwo ubezpieczeniowe może wyjść z żądaniem regresowym, czyli zwrot pokrytych kosztów. Do tej pory rekordzista musiał zapłacić 4 mln złotych !

Przeczytaj Zamarznięte szyby w samochodzie – jak sobie z nimi poradzić?