Auto z historią – Skoda S110L – piękniejsza niż z salonu

0
449

Auto z historią – Skoda S110L – piękniejsza niż z salonu

Skoda S110L produkowana była w Mladá Boleslav. Początki tego modelu sięgają można powiedzieć 1969 roku, kiedy to zaprezentowano model 100. 110-ka powstała na bazie Skody 100 i miała mocniejsze silniki. Pojemność silnika w Skodzie 100 wynosiła 1l, a w następczyni 1,1l. Moc nie pozwalała na zbyt wiele, ponieważ silniki w 110-ce w zależności od wersji generowały 48KM i 52KM. Wersje te też różniły się wyposażeniem. Wersja podstawowa Lux (L) posiadała podstawowe wyposażeniem z mniejszym silnikiem, a wersja Super Lux (SL) wyróżniała się „bogatszym” wyposażeniem standardowym. Dziś bardzo ciężko na ulicy spotkać Skodę S110L. Jeden z pozostałych egzemplarzy, a w dodatku w idealnie zachowanym stanie posiada nasz gość – Adam.

Auto z historią – Skoda S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama

Adam, jak zaczęła się miłość do samochodów i Skody?

Może to nie miłość, a raczej sentyment J Pamiętam jeszcze czasy gdzie jeździło ich sporo i nie były traktowane jako zabytki lecz jako samochody codziennego użytku. Mój model to Skoda S110L z 1973 roku z silnikiem 1,1L 52 KM, jestem właścicielem od 2014 roku.

Auto z historią – S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama
Dlaczego akurat ten model?

Z prostej przyczyny – bardzo mi się podoba, w zasadzie najbardziej ze wszystkich modeli “klasycznej” Skody. Prawdę mówiąc na początku chciałem kupić Wartburga 1000, lub Syrenę albo coś w tym stylu z dwusuwem co nie tylko jeździ, ale i truje wszystko dookoła, ale niestety ceny tych samochodów jak i części do nich skutecznie mnie odstraszyły, i zmusiły do kupienia czegoś co jest w bardziej przystępnej cenie, a przez to że Skoda jest u nas bardzo niedocenionym klasykiem części można było nabyć za bezcen.

Auto z historią – S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama
Jak na nią trafiłeś?

Znalazłem ją na ogłoszeniach w internecie, w zasadzie tego modelu nie szukałem długo, wcześniej skupiałem się na poszukiwaniach w/w Syreny i Wartburga, z ciekawości zacząłem przeglądać ogłoszenia z samochodami produkcji czechosłowackiej i nie zastanawiając się długo zadzwoniłem do sprzedającego. Problem polegał na tym że samochód był w Nysie, a ja mieszkałem w Tczewie. Odległość drogowa między miastami to prawie 600 kilometrów, a sam samochód był już powoli wrastającym w glebę wrakiem, nie była na chodzie, silnik nie odpalał. Dogadałem się ze znajomym z Poznania, że pomoże mi ją ogarnąć i tymczasowo przetrzymać u siebie na podwórku, bo u mnie nie było warunków, więc pojechałem do Poznania gdzie wynająłem lawetę, pojechałem lawetą do Nysy, stamtąd z powrotem przywiozłem ją do Poznania gdzie miał się nią zająć się doraźnie mój znajomy,  by była w stanie przejść przegląd i wrócić do Tczewa już o własnych siłach.

Auto z historią – S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama
Udało się bez problemów?

Ja kupowałem części przez internet i wysyłałem jemu, a on w wolnym czasie naprawiał co trzeba by mechanicznie była sprawna. Zajęło mu to 3 miesiące, po czym przyjechałem do niego ją odebrać, pojechaliśmy na przegląd, przeszła go bez problemu po czym wracałem nią już do Tczewa w asyście mojego znajomego bo jednak nie miałem pewności czy aby na pewno pokona tą trasę bez awarii (w końcu z Poznania do Tczewa jest około 300 kilometrów, a samochód ma ponad 40 lat i od dobrych kilku stał i nie jeździł). Na szczęście dojechała bez żadnej awarii (jak na ironię to mojemu znajomemu wywaliło uszczelkę pod głowicą w Passacie i on miał problem by wrócić do Poznania 🙂 )

Auto z historią – S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama
I jakie prace rozpocząłeś w Tczewie?

Gdy była już w Tczewie zająłem się remontem na poważnie. Robione było wszystko, od blacharki po silnik i zawieszenie – wszystko to co wymagało dopieszczenia, błotniki, drzwi, maska , tylny pas, wszystko kupowałem nowe/nie używane nawet opony udało mi się kupić oryginalne, nigdy nie użyte. Są to czechosłowackie Barumy z 1982 roku w stanie idealnym. Nie chciałem się bawić w żadne spawanie i wstawki skorodowanych miejsc, bo to naprawa na krótką metę, w dodatku części były dostępne i na prawdę tanie, większość blach posiadała jeszcze naklejki Polmozbytu. Starałem się wykonywać większość napraw sam o ile była taka możliwość, na koniec oddałem ją do lakierni, gdzie została pomalowana w całości ponownie na taki sam oryginalny kolor. Remont trwał rok, w 2015 roku była już ukończona i wtedy zacząłem jeździć na pierwsze zloty zabytkowych samochodów.

Auto z historią – Skoda S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama
To ile razem przejechaliście przez te lata?

Od zakupu przejechałem nią maksymalnie 7 tysięcy kilometrów – wiadomo jest to zabawka, a nie samochód do jazdy na co dzień. Najwięcej kilometrów robiłem na rajdach, bywało też, że jechałem na zloty do miast oddalonych o 100km, czasami musiałem jechać nią do pracy gdy mój samochód do użytku na co dzień stał parę dni u mechanika na kanale lub czasami od tak z nudów robiłem kilka okrążeń po mieście.

Auto z historią – Skoda S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama
A jest podróż którą zapamiętałeś najbardziej?

Najbardziej pamiętną podróżą była jazda z Poznania do Tczewa , to spora trasa i nie miałem pewności czy po drodze nie ulegnie awarii coś co totalnie uniemożliwi jazdę (nawet na lince holowniczej). Mój znajomy naprawił mi ją doraźnie tylko tak by przeszła przegląd, ale mimo to ta niepewność była. Nie naprawił ogrzewania (bo oryginalna nagrzewnica miała przecieki więc ją pominął). Był to już późny październik temperatura bliska zeru, a uszczelki w drzwiach zmurszałe tak, że wiało ze wszystkich szczelin. Czułem się jakbym jechał w zamrażarce.

Auto z historią – Skoda S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama
A jakieś negatywne wspomnienie?

Nieprzyjemnie wydarzenie miało miejsce krótko po doraźnym remoncie. Chciałem sprawdzić jaką prędkość maksymalnie jest w stanie rozwinąć. Rozpędziłem się do około 140/h i wywaliło gumowy wąż łączący blok silnika z chłodnicą, wyrzucając cały płyn, nie mogłem jechać bez płynu, a do najbliższej stacji miałem 7 kilometrów. Pieszo wiec musiałem iść kupić płyn. Na szczęście miałem części zapasowe w bagażniku, więc naprawiłem ją na drodze , lecz już nigdy więcej nie chciałem testować jej maksymalnych osiągów.

Auto z historią – Skoda S110L- piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama
Wspomniałeś, że bierzesz udział w zlotach. Masz jakieś ulubione imprezy? Dużo zajmuje Ci przygotowanie auta na zloty?

Co do zlotów i rajdów starałem się brać w nich udział kiedy tylko czas mi na to pozwalał. Udało mi się zająć 2 miejsce w Rajdzie Ikarusa i także 2 miejsce w rajdzie Elbląskim. Utrzymanie go w obecnym stanie nie jest trudne, zbyt dużo nim nie jeżdżę, a zimą wcale. Praktycznie od końca października do końca marca stoi nie ruszana w garażu, staram się też nie jeździć w deszczu.

Auto z historią – Skoda S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama
A jak ludzie reagują na Twoją Skodzianę?

Sporo ludzi ogląda się za mną na ulicy, bywało też ze czasami ludzie podchodzili do mnie by o niej porozmawiać. Część z nich wspominała, że jeździła taką kiedyś. Największe zaskoczenie jest zwykle gdy otwieram pokrywę silnika. Jest on wyczyszczony na błysk , zwykle nikt się tego nie spodziewa ze można utrzymać silnik w nieskazitelnej czystości.

Auto z historią – Skoda S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama
Posiadasz, bądź planujesz nabyć inne klasyki?

Jest to mój jedyny klasyk w posiadaniu. W 2009 roku miałem Audi 80 B2 z 1982 roku, ale też służył jako samochód na co dzień. Pozostałe samochody, które obecnie mam nie są klasykami wiec nie ma sensu o nich mówić J Planów na inne modele raczej nie mam, jest to drogie hobby wymaga sporej ilości wolnego czasu no i miejsca, a z tym wszystkim u mnie jest średnio. Motoryzacyjne marzenie to Wartburg 1000 z lat 60-tych lub Skoda S110R (Rapid) z lat 70 🙂

Auto z historią – Skoda S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama
Może jeszcze znajdziesz jakąś ciekawostkę o Skodzie na koniec ? 🙂

Jedyna ciekawostka jaka przychodzi mi na myśl związana z moim samochodem to akumulator w Skodzie. Jest z 2001 roku, w dodatku 2 lata stał rozładowany kompletnie do zera nie mając w sobie nawet jednego Volta. Po naładowaniu działa do dziś bez najmniejszego problemu, czasami Skoda stoi w garażu miesiąc nieużywana i wiem ze tylko przekręcę kluczyk i odpali, mimo że ten akumulator ma obecnie 18 lat 🙂 rzadko który obecnie przeżyje więcej jak 8 lat.

Auto z historią – S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama

A wszystkich chcących na bieżąco śledzić „życie Skody” zapraszam na fanpage prowadzony przez Adama.

A tymczasem zapraszam do przeczytania o nieco nowszej Skodzie – Felicii FUN.

A jeśli Ty masz auto z ciekawą historią i chcesz się nią podzielić z nami i naszymi czytelnikami napisz do mnie na adres jacek.klasyki@gmail.com

Auto z historią – S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama
Auto z historią – S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama
Auto z historią – S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama
Auto z historią – S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama
Auto z historią – S110L – piękniejsza niż z salonu – egzemplarz Adama