Volkswagen e-Golf – test miejski

0
392

Volkswagen e-Golf – test miejski

W ostatnich dniach miałem możliwość przetestować Volkswagena e-Golf w ramach samochodu zastępczego. Auto to jest dość rzadko spotykane na naszych ulicach, choć jest już oferowany dość długo. Dla mnie ogromnym jego plusem jest fakt, że został stworzony na bazie zwykłego samochodu. Wygląda praktycznie tak samo jak wersja napędzana standardowymi jednostkami. Także można powiedzieć, że Volkswagen zrobił to co robi zwykle – bardzo praktyczne i ergonomiczne auto.

Volkswagen e-Golf, autor zdjęcia: Jacek Marczenko

Volkswagen e-Golf – wrażenia z jazdy

Jedną z pierwszych rzeczy, którą sprawdzam w samochodach elektrycznych jest zasięg. Przy w pełni naładowanym samochodzie auto pokazywało zasięg 160 km. Wpływ na takie dane szacunkowe ma z pewnością styl jazdy poprzedniego lub poprzednich kierowców, ale przy w miarę dynamicznej jeździe miejskiej te dane utrzymywały się na podobnym poziomie. Przez cały test była włączona klimatyzacja ze względu na warunki atmosferyczne, które od kilku dni rozpieszczają ciepłolubnych. Komputer proponował zwiększyć zasięg o około 30km, przy jeździe bez włączonej klimatyzacji, ale jakoś mnie to nie przekonało. Jazda praktycznie nie różni się od zwykłego Golfa. Zwolennicy trybu z automatycznym hamulcem nie będą zawiedzeni, ponieważ jest dostępny. Natomiast ja jednak wolę sam hamować i nie lubię kiedy każdorazowe puszczenie gazu wiążę się z dość szybką utratą prędkości. Przyśpieszenie do setki zajmuje mniej niż 10 sekund. Dużo dynamiczniej radzi sobie do 60km/h, bo uzyskuje je już po 4,2 sekundy i to rzeczywiście czuć.

Volkswagen e-Golf, autor zdjęcia: Jacek Marczenko

Volkswagen e-Golf – czy warto?

Ceny zaczynają od 165 tysięcy złotych. Za tą kwotę możemy kupić Golfy z przeciwległych biegunów. Najmocniejszą wersję – Golfa R oraz najbardziej ekonomiczną czy e-Golfa. Również za to możemy kupić 2 Golfy w podstawowych wersjach. Volkswagen promuje swój model tym, że 100 km można przejechać już za 9,73 zł. Rzeczywiście jest to wynik imponujący, choć oczywiście, żeby go osiągnąć musi się zgrać kilka czynników, takich jak tryb jazdy, liczba osób, styl jazdy, prędkość, płynność ruchu jak i temperatura. Ładowanie z gniazdka domowego zajmuje około 17h, ale dzięki szybkiemu ładowaniu można 80% naładowania uzyskać w około 45 minut. I tu jak zwykle nie ma dobrej odpowiedzi czy warto, bo każdy przekalkuluje to inaczej.

Volkswagen e-Golf, autor zdjęcia: Jacek Marczenko

Zobacz także jak rozwijała się motoryzacja i zobacz Wystawę Klasyków w FSO.

Volkswagen e-Golf, autor zdjęcia: Jacek Marczenko

Volkswagen e-Golf, autor zdjęcia: Jacek Marczenko