Subaru XV 2.0i-S e-Boxer Platinum

0
182

Subaru XV 2.0i-S e-Boxer Platinum z hybrydowym napędem i w kolorze Yellow Plasma Metalic był kolejnym z modeli japońskiej marki, który dla was testowaliśmy. Trzecia generacja popularnego modelu XV to nadal kompaktowy hatchback ze zwiększonym prześwitem (22 cm), na 18-calowych kołach, o 2 cm dłuższy od poprzedniej wersji.

Subaru XV 2.0i-S e-Boxer w wersji Platinum

Subaru XV 2.0i-S e-Boxer – napęd i nadwozie

Najnowszy Subaru XV jest wyposażony w 2-litrowy, wolnossący silnik boxer o mocy 150 KM. Wspomaga go niewielki silnik elektryczny, którego 16,7 KM pozwala przejechać „na prądzie” od kilkudziesięciu do kilkuset metrów. Całość uzupełnia sprzęgło wielopłytkowe, napęd na obie osie i automatyczna, bezstopniowa skrzynia biegów. Tradycyjnie już jak to w Subaru świetnie sprawdza się zawieszenie. Nie tylko niemal doskonale tłumi wstrząsy na wyboistej drodze czy koleinach, ale również zapewnia komfortowe prowadzenie auta na zakrętach.

Najnowszy Subaru XV 2.0i-S e-Boxer napędza 2 litrowy wolnossący silnik Boxer o mocy 150 KM i dodatkowo niewielki silnik elektryczny o mocy 16,7 KM.

Subaru XV 2.0i-S e-Boxer – design i wygoda

Japońscy projektanci przyzwyczaili nas do oryginalnego designu, zwłaszcza wnętrza. Na zewnątrz trzecia generacja Subaru XV zyskała cieńsze słupki dachowe, większą przednią szybę, węższy grill, sięgającą wyżej nakładkę zderzaka czy srebrne elementy w kształcie litery „L” po jego bokach.

Wnętrze Subaru XV 2.0i-S e-Boxer jest przestronne i komfortowe.

Natomiast wnętrze to przede wszystkim przestronność – nawet osoby mające więcej niż 1,85 cm wzrostu tym autem będą podróżować wygodnie. Choć Subaru XV ma 22-centymetrowy prześwit ułożenie foteli jest na takiej wysokości, że wsiadanie i wysiadanie nie sprawiają problemów. Same fotele, choć bez regulacji lędźwiowej, są również wyjątkowo wygodne. Ponadto w wersji XV Paltinum mamy okno dachowe z obudową, po drugie deska rozdzielcza i drzwi częściowo są pokryte skórą. Tapicerka z kolei cała jest skórzana z charakterystycznymi czerwonymi przeszyciami. Dopełnieniem jest trzyramienna sportowa kierownica oraz kokpit z 3 ekranami: 4,2-calowym między zegarami, 6,3-calowym na naszybiu i 8-calowym centralnym. Do tego godne pochwały jest rozmieszczenie poszczególnych przycisków i sekcji paneli na kokpicie. Pozwalają one na intuicyjną obsługę wszystkich systemów auta.

Subaru XV 2.0i-S e-Boxer – systemy wspomagające i słabe strony

Jak przystało na współczesny, nowoczesny samochód tak i Subaru XV może pochwalić się całą gamą systemów wspomagających kierowcę. Są wśród nich m.in. asystent martwego pola, kamera cofania, aktywny tempomat, asystent pasa ruchu, czujniki parkowania, asystent znaków, system awaryjnego hamowania, system bezkluczykowy czy tryb X-Mode i AVH, przytrzymujący hamulce na postoju. I oczywiście radio DAB+.

Subaru XV po liftingu, z hybrydowym napędem e-Boxer oprócz wielu zalet ma też kilka słabych punktów. Pierwszym jest brak mocy, jak przy silnikach typu Boxer zrywność autu zapewniają dopiero bardzo wysokie obroty. Poniżej 5 tys. obrotów nie mamy co marzyć o mocy i nadzwyczajnym przyspieszeniu. Zresztą świadczy o tym chociażby fakt, że Subaru XV potrzebuje 10,4 sekundy na osiągnięcie 100 km/h. A i zużycie paliwa – 7,7 l a 100 km, pozostawia sporo do życzenia. Do tego nawigacja – niestety mocno nieaktualna. Także bagażnik, obliczony zaledwie na 340 litrów, w dodatku z progiem na wysokości 78 cm to zdecydowanie nie to, czego oczekiwalibyśmy po tym SUV-ie.

Bagażnik o pojemności 340 litrów to naszym zdaniem zbyt mało, jak na tak duże auto.

Również cena, dla niektórych może być zbyt wygórowana. Subaru XV 2.0i-S e-Boxer w wersji bazowej to wydatek rzędu 143 tys. zł. Wersja Platinum, którą testowaliśmy, jest znacznie droższa i kosztuje aż 165 tys. zł.

Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także: Subaru Forester e-BOXER