Filmy promujące motoryzację – Miasto prywatne

0
46

Zapraszam na kolejny artykuł z serii „Filmy promujące motoryzację”. Z racji tego, że przed nami kolejny tydzień, czas znów zajrzeć do świata motoryzacyjnego w filmach. W dzisiejszym artykule przeniesiemy się do czasów bardziej współczesnych, mianowicie do pierwszej połowy lat 90. minionego stulecia.

Filmy promujące motoryzację – „Miasto prywatne”

W 1994 roku, czyli niedługo po sukcesie „Psów” Władysława Pasikowskiego, reżyser Jacek Skalski postanowił nakręcić film o polskich gangsterach. Były to czasy, w których Grupa Pruszkowska nie była  jeszcze tak popularna w mediach. Obraz pojawił się w ostatnim wydaniu naszej „Filmospekcji”. Dzieło Skalskiego jest trochę niedocenione, nie cieszy się taką popularnością, jak chociażby wspomniane „Psy”. Film należy jednak pochwalić za iście gwiazdorską obsadę. Pojawili się w nim tacy aktorzy, jak grający główne role Bogusław Linda „Pawik”, czy Maciej Kozłowski „Ali”. Na ekranach możemy podziwiać również Mirosława Bakę, Dariusza Gnatowskiego czy Mirosława Zbrojewicza. Reżyser powinien także zebrać pochwały za dobór samochodów, który okazał się bardzo trafny, i na którym się dzisiaj skupimy.

Miasto prywatne – BMW serii 7…

We wczesnych latach 90. szczytem marzeń były samochody pochodzące zza zachodniej granicy. Gangsterzy jeździli flagową limuzyną, srebrnym BMW serii 7 o oznaczeniu nadwozia E23. Ta generacja Siódemki była pierwszą i produkowano ją przez 10 lat, od 1976 do 1986 roku. Samochód w latach 90. robił wrażenie na drodze. Niestety trudno powiedzieć, jaką wersje silnikową posiadali nasi bohaterowie. W tamtym czasie BMW oferowało sześciocylindrowe silniki o  oznaczeniu R6, czyli w układzie rzędowym o pojemności od 2,8 do 3,5 litra i mocy od 188 do 286 KM. Do dyspozycji mogli mieć wariant z 4, lub 5 biegowym manualem, albo 3 i 4 biegowym automatem. Wyprodukowano 285 029 egzemplarzy. W 1978 roku w plebiscycie samochód roku limuzyna zajęła 2 miejsce, zaraz za Porsche 928.

… i Chevrolet Camaro

Dużo bardziej egzotycznie robi się, gdy zajrzymy do garażu „Alego”, o ile oczywiście nam pozwoli. Kreowana przez Macieja Kozłowskiego postać lidera grupy jeździła bowiem amerykańskim sportowym Muscle Carem, czyli Chevroletem Camaro. Zakładając, że twórca filmu wykorzystał aktualnie produkowaną w 1994 roku generacje tego samochodu, to w takim razie była to czwarta odsłona tego modelu, produkowana od 1992 do 2002 roku. Gangster mógł dysponować 4-biegowym automatem, lub 5 albo 6-biegowym manualem. Auto było powiewem świeżości w marce i charakteryzowało się miedzy innymi smukłym, strzelistym i zaokrąglonym nadwoziem, a także charakterystycznymi, ciemnymi kloszami głęboko osadzonych reflektorów. Pojazd produkowano w dwóch wersjach wyposażenia RS i Z28. No dobrze, już koniec tego smutnego gadania o parametrach, przechodzimy do silników, bo tutaj robi się jeszcze ciekawiej. Chevrolet oferował 5 wersji silnikowych w układzie v6, albo v8. Najsłabszy miał pojemność 3,4 litra i był oznaczony jako L32. V-szóstka była również dostępna jako 3,8 L36. Z pewnością każdy szanujący się fan motoryzacji zna ten zacny i przyjemnie łechtający zmysł słuchu ryk silnika v8. Posiadacze czwartej generacji mogli tego jak najbardziej doświadczyć, ponieważ oferowano 3 kombinacje. Każda z ósemek miała pojemność 5,7 litra i nosiła kolejno oznaczenia LT1, LT4 i najmocniejszy LS1.

Co ciekawe jeden z podobnych egzemplarzy w jednym ze specjalnych odcinków „Top Gear” został zakupiony przez Jeremy’ego Clarksona.

Filmy promujące motoryzację – podsumowanie

Polskie kino w naszej serii kilkukrotnie już pokazało, że w swojej ofercie posiada naprawdę ciekawe produkcje, które mogą zachwycić  każdego zagorzałego fana samochodów. Myślę, że ciekawym przeżyciem dla czytelnika jest ich odkrywanie i zapoznawanie się z nimi. A to jeszcze nie koniec, bo przed nami jeszcze z pewnością kilka takich ciekawych odkryć.

Zainteresował cię nasz temat? Przeczytaj także: Film “Motodrama”