Liczby Legii w minionym roku

0
55
Liczby Legii w minionym roku
Liczby Legii w minionym roku

Liczby Legii w minionym roku. Przed chwilą minął 2022 rok, nadszedł więc czas podsumowań ostatnich 12 miesięcy, a jakie one były? Sportowo można ten okres podzielić na pół, rundę wiosenną poprzedniego sezonu i jesienną obecnego. O poprzednich rozgrywkach należy jak najszybciej zapomnieć i wymazać go z pamięci okiem kibica ponieważ był to jeden z najgorszych okresów warszawskiego klubu w 106-letniej historii! Jednak władzą Legii Warszawa oraz osobom odpowiedzialnym za wyniki zespołu powinien pozostać w świadomości aby nigdy już się nie powtórzył. Brak pucharów przy łazienkowskiej w aktualnym sezonie to tylko jedna z konsekwencji mijającego roku. Na pewno ważnym wydarzeniem było zakończenie kariery przez żywą legendę warszawskiego klubu Artura Boruca. Jak to zwykle w życiu bywa nawet z tego fatalnego czasu dla warszawskiej ekipy da się jednak wyciągnąć jakieś pozytywy.

Liczby Legii w minionym roku – Aleksandar Vuković

0 – nie dość, że w zeszłych rozgrywkach Legia nie zdobyła mistrzostwa Polski to nawet nie zakwalifikowała się do europejskich pucharów. 1 – właśnie na tym miejscu przez fanów jest stawiana legenda Legii Artur Boruc. Oczywiście był to dobry piłkarz, reprezentant Polski, ale równie mocno jak nie bardziej ocenia się go za postawę poza boiskiem. 2 – tylu szkoleniowców miała Legia w poprzednim roku, pierwszym był były zawodnik klubu ze stolicy Aleksandar Vuković. Serb przejął drużynę przed runda wiosenną poprzedniego sezonu gdy zastał zespół w opłakanym stanie. “Vuko” pomimo tego wykonał swoje zadanie jakim było utrzymanie drużyny w elicie co wcale nie było takie oczywiste. Jak mówi przysłowie “Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie” jest tu jak najbardziej na miejscu. Na jego niekorzyść zadziałało niezdobycie pucharu Polski co trochę uratowałoby sezon i być może Vukovicia, ostatecznie zastąpił go Kosta Runjaić.

Liczby Legii w minionym roku – romantyczna przygoda Sokołowskiego

3 – co bardzo rzadko się zdarza, formalnie Paweł Wszołek po raz trzeci trafił na łazienkowską. Najpierw z Queens Park Rangers, potem z Unionu Berlin na zasadzie wypożyczenia aż w końcu podpisał umowę z “Wojskowymi”. 5 – tyle najwięcej bramek strzeliła Legia w pojedynczym meczu w minionych rozgrywkach. W maju wyższość legionistów musiał uznać Górnik Zabrze, który w Warszawie poległ 5:3 i Jagiellonia w minionej rundzie, która w Białymstoku dostała 5:2. 6 – w takim wieku był Patryk Sokołowski gdy zaczęła się jego przygoda z juniorami Legii. Brzmi to jak romantyczna opowieść, by znaleźć się w pierwszym zespole “Wojskowych” Sokołowski najpierw w latach 2000-2013 występował w drużynach młodzieżowych. Wtedy też przeniósł się do Olimpi Elbląg, następnie zdobył mistrzostwo Polski z Piastem Gliwice skąd rok temu wrócił do Warszawy. 8 – tyle meczy wiosną rozegrał Benjamin Verbić, ale żaden w pełnym wymiarze, mało kto o nim pamięta, odszedł latem.

Liczby Legii w minionym roku – błyskawiczny gol Ślisza

10 – to właśnie miejsce Legii w poprzednim sezonie. Wcześniej tylko trzy razy warszawska Legia kończyła rozgrywki Ekstraklasy na tym miejscu. Tak beznadziejne “osiągnięcia” legioniści notowali w roku 1936, 1950 i w sezonie 1991/1992. Dodajmy, że wtedy poza rozgrywkami 1991/1992 Ekstraklasa liczyła mniej drużyn niż obecnie. W tym pierwszym przypadku “Wojskowi” jedyny raz spadli z najwyższej klasy rozgrywkowej. 15 – tyle lat temu trafił do Legii Inaki Astiz. Hiszpan zadebiutował dokładnie 8 lipca 2007 roku w pamiętnym meczu z Vetrą Wilno w nieistniejącym już Pucharze Intertoto. Obecnie Astiz od kilkunastu miesięcy pełni rolę asystenta kolejnych trenerów. 17 – rekord z tym, że ten wstydliwy, tyle porażek zanotowali “Wojskowi” w poprzednich rozgrywka co jest “największym wyczynem” w historii klubu. 22 – raptem tylu sekund potrzebował Bartosz Ślisz by wpisać się na listę strzelców, a było to w wspomnianym wygranym starciu z Górnikiem Zabrze 5:3.

Liczby Legii w minionym roku – srebrny medal koszykarzy Legii

24 – tyle występów z elką na piersi zaliczył szybki jak błyskawica Kosowianin Lilim Kastrati, odszedł latem do węgierskiego Fenervaru. 41 lat, 11 miesięcy i 22 dni – to wiek Artura Boruca w jego ostatnim oficjalnym meczu w lutym zeszłego roku z Wartą Poznań co czyny go rekordzistą pod tym względem. 53 – tyle lat trzeba było czekać na następny medal koszykarzy Legii. Co prawda Legia przegrała ze Śląskiem Wrocław w finale, ale srebrny medal mistrzostw Polski i tak jest niebywałym osiągnięciem. 64 – tyle lat żył kustosz Legii Wiktor Bołba, postać związana ze stołecznym klubem od 50 lat. 331 – to liczba meczów w Legii Artura Jędrzejczyka co jest rekordem w obecnej drużynie. “Jędza” zdobył do tej pory 6 mistrzostw i 5 pucharów Polski. 1530 – to minuty Kacpra Tobiasza, młody bramkarz grał wszystko od początku do końca, jest odkryciem zespołu jak i całej ligi.

Liczby Legii w minionym roku – pieniądze z transferu “Lewego”

5000 – to kwota, za którą spółka Wawa Group powiązana z Dariuszem Mioduskim wykupiła 100 procent udziałów w Legia Tenis. 6529 – to nowy niechlubny rekord ilości kibiców na nowym stadionie Legii. Tyle osób pojawiło się na trybunach w meczu z Górnikiem Łęczna w pucharze Polski. 20 174 – taka była przyzwoita średnia widzów na trybunach na łazienkowskiej w rundzie jesiennej obecnego sezonu. 207 – mało kto już pamięta, że Robert Lewandowski grał w Legii, a było to w sezonie 2005/2006. Właśnie 207 tysięcy euro dostali “Wojskowi” z tzw. solidarity payment za jego transfer z Bayernu Monachium do Barcelony. 450 tysięcy euro – tyle około kosztował Carlitos, który przed rundą jesienną przyszedł z greckiego Panathinakoisu. 676 tysięcy dolarów – taką sumę warszawski klub zarobił na występach czwórki (Jędrzejczyk, Mladenović, Wieteska, Juranović) na mistrzostwach świata w Katarze.

Liczby Legii w minionym roku – dobrze wydane pieniądze

1 100 000 – co najmniej tyle pieniędzy trafiło na konto Legii za transfer Mateusza Wieteski do francuskiego Clemont Foot. 1 400 000 euro – Maik Nawrocki to obecnie bardzo ważny punkt warszawskiej defensywy, a także jest młody więc można też na nim zarobić poważne pieniądze. Zanim jednak trafił do stolicy to warszawska ekipa musiała go wykupić z Werderu Bremu właśnie za 1 400 000 euro. Jest to astronomiczna suma jak na polskie warunki, ale nie ma wątpliwości, że zwróci się z nawiązką, a właściwie już się zwraca. 1 500 000 euro – tyle przed obecnym sezonem Legia wydała na trio Carlitos, Wszołek, Augustyniak co było bardzo dobrym zagraniem pionu sportowego z Jackiem Zielińskim na czele. 2 000 000 miliony złotych – tyle koszykarska Legia zarobiła na występach w tegorocznej Lidze Mistrzów.

Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o najlepszych kasowych polskich filmach