Bój Rakowa o Ligę Mistrzów

0
89
Bój Rakowa o Ligę Mistrzów 02
Bój Rakowa o Ligę Mistrzów 02

Bój Rakowa o Ligę Mistrzów. Wczoraj (22 sierpnia) decydujący o awansie do fazy grupowej Ligi Mistrzów dwumecz z duńską FC Kopenhaga rozpoczął Raków Częstochowa. Los zarządził, że pierwsze spotkanie rozegrano w Częstochowie. Podopiecznych Dawida Szwargi nie stawiano w roli faworyta tego starcia jednakże różnica pomiędzy oboma zespołami wydawała się nie aż tak duża by nie móc jej zniwelować. Ostatecznie “Medaliki” skromnie 1:0 przegrały swoje spotkanie co stawia ich w mocno niekorzystnej sytuacji przed rewanżem. Mimo, że Duńczycy wydają na transfery nieosiągalne pieniądze jak na razie dla polskich klubów i praktycznie co roku występują w europejskich pucharach to na boisku zupełnie nie było tego widać. Co więcej, ekipa Szwargi wcale nie wyglądała na boisku gorzej od rywali, wręcz przeciwnie to Częstochowianie prowadzili grę. Wiele rzeczy wczorajszego wieczoru sprzeciwiło się drużynie spod Jasnej Góry. Jednocześnie rywalizacja nie jest zamknięta, a “Medaliki” wciąż mają szanse na awans jednak będzie o to niezwykle trudno.

Bój Rakowa o Ligę Mistrzów – przebieg spotkania

Jak już wspomniałem, Raków Częstochowa nie był wczoraj gorszym zespołem, a twierdzę nawet, że lepszym. Raków miał optyczną przewagę, większą ilość sytuacji (choć i tak dużo ich nie było), a nawet strzelił gola, ale na minimalnym spalonym był strzelec i nie został uznany. FC Kopenhaga w pierwszej połowie nie oddała nawet celnego strzału na bramkę strzeżoną przez Kovacevicia, a prowadziła. Decydująca o losach tego spotkania była 9 minuta. “Medaliki” “pomogły” gościom gdy po dośrodkowaniu jednego z piłkarzy FC Kopenhagi futbolówka odbiła się przypadkowo od Racovitana i przy słupku wpadła do bramki. Wydaje się, że pomimo rykoszetu w tej sytuacji lepiej mógł zachować się bramkarz Rakowa co sam potwierdził w pomeczowym wywiadzie. Widać było po meczu mimo, że przegranym, że zawodnicy z Częstochowy czują duży niedosyt, a jednocześnie są pełni wiary na odwrócenie losów dwumeczu w rewanżu.

Bój Rakowa o Ligę Mistrzów – burza nad Sosnowcem

Kilkanaście minut przed meczem nad Sosnowcem gdzie rozgrywano mecz pomiędzy Rakowem Częstochowa, a FC Kopenhaga rozpętała się wielka burza. Szkoleniowiec FC Kopenhaga Jacob Neestrup z tego powodu chciał opóźnienia spotkania o 15-20 minut. Przedstawiciele UEFA i delegaci byli jednak nieugięci i nie przesunęli meczu nawet na minutę. Oburzony tym Neestrup po spotkaniu mówił, że w Danii już nie raz dochodziło do trafienia piłkarza piorunem. Dodał też, że pogoda miała duży wpływ na grę jego zawodników.

Bój Rakowa o Ligę Mistrzów – duńskie media po meczu

Duńskie media są pełne optymizmu po wczorajszej wygranej FC Kopenhaga 1:0 z Rakowem Częstochowa w Sosnowcu. Mimo to podkreślają, że spotkanie pomiędzy oboma drużynami było bardzo wyrównane więc wygrana na terenie rywala jest tym bardziej cenna. Ponadto przed rewanżowym spotkaniem w Danii są pewne awansu ich drużyny do fazy grupowej najbardziej elitarnych rozgrywek na Starym Kontynencie. Trudno się temu dziwić skoro pierwsze spotkanie na wyjeździe wygrywa się 1:0. Jednak jak pokazała Legia Warszawa w poprzedniej rundzie eliminacji Ligi Konferencji Europy nawet i z takich opresji da się wyjść.

Bój Rakowa o Ligę Mistrzów – ranking UEFA

Jak wiadomo Raków Częstochowa tak jak i pozostałe polskie drużyny w europejskich pucharach walczy także o punkty do krajowego rankingu. W obecnym sezonie z naszych drużyn na placu boju oprócz “Medalików” pozostała tylko jeszcze Legia Warszawa. Obojętnie czy Raków przejdzie zespół FC Kopenhaga czy nie to i tak ma już zagwarantowany udział w fazie grupowej. Żeby jednak porządnie mieć szanse zapunktować w tej klasyfikacji potrzebne są nam dwie drużyny na jesieni w europejskich pucharach.

Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o czwartkowym spotkaniu z Midtjylland