
Marco Brenner wygrał Tour de Pologne 2026 Stefan Kung triumfował w finałowej czasówce w Wieliczce. Ależ emocje na zakończenie 83. Tour de Pologne! Losy zwycięstwa w całym wyścigu rozstrzygnęły się dopiero podczas ostatniego etapu w Wieliczce. Marco Brenner z ekipy Tudor Pro Cycling Team wykorzystał jazdę indywidualną na czas i sięgnął po największy sukces w swojej dotychczasowej karierze. Finałowy etap wygrał natomiast jego klubowy kolega Stefan Kung.
Wszystko rozstrzygnęło się w Wieliczce
Tegoroczny Tour de Pologne dostarczył kibicom ogromnych emocji aż do samego końca. O zwycięstwie w 83. edycji wyścigu decydowała finałowa jazda indywidualna na czas w Wieliczce. Przed rozpoczęciem etapu liderem klasyfikacji generalnej był Christian Scaroni z XDS Astana Team, który dzień wcześniej przejął żółtą koszulkę po znakomitym występie w Bukowinie Tatrzańskiej.
Włoch nie był jednak specjalistą od jazdy na czas, a jego przewaga nad rywalami nie dawała żadnego komfortu. Przed ostatnim etapem aż 18 zawodników traciło do niego mniej niż minutę. Wszystko zapowiadało więc niezwykle zaciętą walkę o zwycięstwo w całym wyścigu.
Stefan Kung najlepszy w Wieliczce
Ostatni etap miał 12,5 kilometra i prowadził w całości wokół Wieliczki. Trasa rozpoczynała się od liczącego nieco ponad 1,5 kilometra podjazdu, po którym kolarze mieli już głównie płaski oraz lekko opadający odcinek prowadzący do mety.
Najlepiej z trasą poradził sobie Stefan Kung. Szwajcar z ekipy Tudor Pro Cycling Team uzyskał czas 14 minut i 25 sekund, sięgając po zwycięstwo na finałowym etapie. Drugie miejsce zajął Finn Fisher-Black, a trzeci był Callum Thornley. Obaj stracili do zwycięzcy cztery sekundy.
Dla Kunga był to szczególnie udany dzień, ponieważ jego zwycięstwo pomogło również klubowemu koledze w walce o triumf w klasyfikacji generalnej.
Marco Brenner wydarł zwycięstwo Scaroniemu
Największym bohaterem finału został jednak Marco Brenner. Niemiec przed rozpoczęciem czasówki znajdował się w gronie zawodników walczących o końcowy triumf. Na mecie uzyskał siódmy czas, tracąc do Künga zaledwie 11 sekund. To wystarczyło, aby przeskoczyć Christiana Scaroniego w klasyfikacji generalnej.
Scaroni kompletnie nie poradził sobie z finałową czasówką. Włoch zajął dopiero 49. miejsce, tracąc do Künga 47 sekund. W efekcie spadł aż na siódme miejsce w klasyfikacji generalnej.
Brenner zwyciężył ostatecznie w całym Tour de Pologne, a jego przewaga nad drugim Finnem Fisherem-Blackiem wyniosła 10 sekund. Trzecie miejsce zajął Hiszpan Ivan Romeo z Movistaru.
Największy sukces w karierze Brennera
Triumf w Tour de Pologne jest zdecydowanie największym osiągnięciem niespełna 24-letniego Niemca. Do tej pory Brenner miał na koncie między innymi mistrzostwo Niemiec ze startu wspólnego oraz zwycięstwo etapowe w Settimana Internazionale Coppi e Bartali. Teraz dopisał do swojego dorobku wygraną w prestiżowym wyścigu WorldTour.
Co ciekawe, Brenner nie zakończył rywalizacji tylko ze zwycięstwem w klasyfikacji generalnej. Niemiec triumfował również w klasyfikacji punktowej, wyprzedzając Jonathana Milana. Klasyfikację górską wygrał Walter Calzoni, klasyfikację najaktywniejszych zawodników Radosław Frątczak, natomiast najlepszą drużyną została Visma | Lease a Bike.
Najlepszy z Polaków 25. w klasyfikacji generalnej
W tegorocznej edycji Tour de Pologne nie zabrakło również reprezentantów Polski. Najwyżej sklasyfikowanym polskim kolarzem został Filip Gruszczyński, który zakończył wyścig na 25. pozycji.
83. edycja Tour de Pologne przechodzi więc do historii jako wyścig, którego losy zostały rozstrzygnięte dosłownie na ostatnich kilometrach. Christian Scaroni przystępował do finałowej czasówki jako lider, ale znakomita jazda Marco Brennera pozwoliła Niemcowi odwrócić sytuację i sięgnąć po żółtą koszulkę.
Marco Brenner został zwycięzcą Tour de Pologne 2026, Stefan Kung wygrał ostatni etap, a ekipa Tudor Pro Cycling Team mogła świętować podwójny sukces w Wieliczce.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Biało-Czerwoni znów najlepsi w Lidze Narodów



















































