AI wyciąga wtyczkę z gniazdka

Sztuczna inteligencja bezczelnie pożera zasoby energetyczne planety. Centra danych w USA i UK wysysają już 6% mocy, a stabilnych elektrowni brakuje. Słońce o północy nie świeci, więc czeka nas ciemność.

274

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

AI wyciąga wtyczkę z gniazdka
AI wyciąga wtyczkę z gniazdka

Sztuczna inteligencja bezczelnie wysysa prąd z gniazdek! Centra danych w USA i UK pożerają już astronomiczne 6% energii, a apetyt Big Techów stale rośnie. Grozi nam potężny blackout, bo kapryśne panele słoneczne nie uratują świata o północy. Przeczytaj nasz dzisiejszy, bezkompromisowy i ostry tekst! bo AI wyciąga wtyczkę z gniazdka na prawdę.

Zmarł Richard M. Sherman Twórca Magii Disneya 2 krotny zdobywca Oskara
Przeczytaj także
Zmarł Richard M. Sherman Twórca Magii Disneya 2 krotny zdobywca Oskara
Zobacz →
Nienasycony apetyt sztucznej inteligencji na energię elektryczną, AI wyciąga wtyczkę z gniazdka
Nienasycony apetyt sztucznej inteligencji na energię elektryczną

Sztuczna inteligencja wyciąga wtyczkę z gniazdka

Cyfrowa rewolucja właśnie wystawia nam potężny rachunek za prąd, a ludzkość z uśmiechem na ustach zmierzaj prosto w stronę globalnego blackoutu. Jak podaje najnowszy raport na łamach „The Guardian”, wielkie centra danych w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych pożerają już astronomiczne 6 procent całej krajowej energii elektrycznej! Te potężne, pełne mikrochipów hale rosną szybciej niż grzyby po deszczu, bo generowanie kolejnych bzdur przez sztuczną inteligencję wymaga potwornych ilości mocy. Podczas gdy zwykli ludzie gaszą światło, żeby zaoszczędzić parę groszy, technologiczni giganci bez opamiętania pompują miliardy w cyfrowego potwora.

Fotowoltaika nie uratuje świata o północy

Dolina Krzemowa uwielbia opowiadać bajki o odnawialnej energii i ratowaniu planety, ale brutalna rzeczywistość szybko weryfikuje te fantazje. Centra danych pracują przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, bez sekundy przerwy na oddech. Tymczasem ekolodzy wciskają nam panele słoneczne, które produkują prąd wyłącznie wtedy, kiedy na niebie akurat świeci słońce. Do zasilenia tysięcy głodnych serwerów w środku nocy potrzebujemy potężnych, stabilnych mocy z elektrowni atomowych lub gazowych, a nie kapryśnej pogody. Przyrost zapotrzebowania na energię drastycznie wyprzedza budowę niezawodnych elektrowni, co gwarantuje nam katastrofę.

Kolejka po megawaty dłuższa niż za komunizmu

Systemy elektroenergetyczne zachodnich mocarstw już teraz trzeszczą w szwach, a inwestorzy budujący nowe serwerownie czekają w wieloletnich kolejkach na samo podłączenie do sieci. Krajowa infrastruktura zwyczajnie nie wytrzymuje tego szalonego tempa, bo nikt wcześniej nie przewidział miliardów zapytań do modeli językowych. Przepaść między realnymi możliwościami produkcyjnymi a apetytem Big Techów rośnie z każdym miesiącem. Jeśli rządy natychmiast nie zablokują tego dzikiego zachodu, lada moment zobaczymy masowe awarie i niedobory prądu w zwykłych domach. Cyfrowy luksus garstki miliarderów może wkrótce odciąć od zasilania całe aglomeracje.

TSUE wydało korzystny wyrok dla Frankowiczów – mogą odfrankować kredyty
Przeczytaj także
TSUE wydało korzystny wyrok dla Frankowiczów – mogą odfrankować kredyty
Zobacz →

Miliony gigawatów idą w błoto przez zwykłe lenistwo

Żeby cały ten cyrk był jeszcze bardziej żałosny, ogromną część tej cennej energii marnujemy na absolutne bzdury. Badania czarno na białym pokazują, że aż 13 procent zużycia prądu w amerykańskich centrach danych generują tak zwane usługi „zombie”. Mówimy tu o aplikacjach i programach, których nikt już nie używa, ale nikt ich także nie wyłączył, więc bezcelowo działają w tle i pożerają zasoby. Marnujemy całe gigawaty energii elektrycznej tylko dlatego, że wielkie korporacje nie potrafią utrzymać porządku na własnych serwerach. Palimy węgiel i gaz, żeby utrzymać przy życiu cyfrowe trupy!

Ciemność widzę, czyli wielki powrót do świeczek

Czas uderzyć pięścią w stół i otwarcie zapytać, czy bezmyślny rozwój sztucznej inteligencji naprawdę ma wyższy priorytet niż stabilność całego społeczeństwa. Zmierza to wszystko w stronę gigantycznej zapaści energetycznej, w której zabraknie prądu na podstawowe potrzeby ludzi, aby algorytmy mogły generować śmieszne obrazki. Pompujemy rocznie bilion dolarów w infrastrukturę chmurową, zapominając o fundamentach fizycznego świata. Jeśli nie powstrzymamy tego szaleństwa i nie postawimy na twarde, stabilne źródła energii, wkrótce doświadczymy brutalnego przebudzenia. Zamiast obiecanej cyfrowej utopii, giganci technologiczni zafundują nam powrót do średniowiecza.

AI wyciąga wtyczkę z gniazdka

Zaraz odetną nam prąd! Sztuczna inteligencja bezczelnie pożera zasoby energetyczne planety. Centra danych w USA i UK wysysają już 6% mocy, a stabilnych elektrowni brakuje. Słońce o północy nie świeci, więc czeka nas ciemność. Kliknij w link, przeczytaj nasz ostry artykuł i dowiedz się, co nas czeka!

AI wyciąga wtyczkę z gniazdka

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia