
Bezpieczeństwo w Bieszczadach. Leśnicy odłowili niedźwiedzie po atakach. Pracownicy ochrony przyrody podjęli zdecydowane działania w polskich górach z powodu ostatnich niebezpiecznych wydarzeń związanych z niedźwiedziami. Służby założyły zwierzętom nowoczesne obroże telemetryczne dzięki czemu specjaliści monitorują teraz ruchy dzikich drapieżników na terenie gmin Solina oraz Baligród. Koordynatorzy projektu chcą w ten sposób skutecznie zapobiegać kolejnym groźnym incydentom. Działania te uspokajają przerażonych mieszkańców okolicznych miejscowości.

Efekty akcji Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska
Przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie przeprowadzili intensywne odłowy drapieżników pod koniec maja. W ciągu niespełna tygodnia eksperci schwytali łącznie osiem bieszczadzkich niedźwiedzi. Cztery samce oraz trzy dorosłe samice otrzymały specjalne nadajniki na szyję. Najmniejszy, młody osobnik dostał jedynie malutki chip ze względu na swoje niewielkie gabaryty. Służby medyczne zbadały ogólny stan zdrowia wszystkich schwytanych ssaków. Cała procedura przebiegła zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa.
Bezpieczeństwo w Bieszczadach. Leśnicy odłowili niedźwiedzie po atakach – Relokacja samic

Dzikie zwierzęta od dłuższego czasu regularnie podchodziły pod ludzkie domostwa w miejscowości Wołkowyja. Dwie młode samice generowały poważne konflikty z mieszkańcami i niszczyły lokalne mienie. Z tego powodu specjaliści wywieźli te konkretne niedźwiedzie w odległe, głębokie kompleksy leśne. Nowe otoczenie ograniczy ryzyko kolejnych niebezpiecznych spotkań z ludźmi. Leśnicy stale sprawdzają sygnały z obroży relokowanych samic. Dzięki temu wiemy, czy drapieżniki nie wracają w pobliże ludzkich osad.
Tragiczne wydarzenia w lasach gminy Bukowsko
Akcja odłowu ma bezpośredni związek z wcześniejszymi, dramatycznymi wydarzeniami w tym regionie. Pod koniec kwietnia niedźwiedź zaatakował w lesie pięćdziesięcioośmioletnią kobietę zbierającą poroża jeleni. Ofiara zdążyła jeszcze telefonicznie poinformować swojego syna o nagłym ataku drapieżnika. Kobieta zmarła na miejscu z powodu bardzo ciężkich obrażeń głowy przed przybyciem pomocy. Prokuratura prowadzi obecnie oficjalne śledztwo w sprawie tej ogromnej tragedii. Kolejny groźny incydent miał miejsce zaledwie kilka dni później.
Bezpieczeństwo w Bieszczadach. Leśnicy odłowili niedźwiedzie po atakach – Działania prewencyjne i analiza ekspertów
Pracownicy ochrony przyrody zamontowali specjalne pułapki również w okolicach miejscowości Płonna. Tamtejsze działania nie przyniosły jednak dotychczas oczekiwanych rezultatów w postaci schwytania drapieżnika. Eksperci z Rzeszowa dokładnie przeanalizowali okoliczności kwietniowego, śmiertelnego wypadku w gęstym lesie. Silny wiatr prawdopodobnie uniemożliwił niedźwiedziowi wcześniejsze usłyszenie lub wyczucie idącej kobiety. Zaskoczone zwierzę zareagowało gwałtowną agresją z powodu poczucia bezpośredniego zagrożenia. Władze apelują do turystów o szczególną ostrożność.
Foto: Wikimedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o potrąceniu 12-letniej dziewczynki w Płocku
























































