
Deszcz przerwał mecze Polek! Fręch i Linette nie dokończyły spotkań w US Open. Magdalena Fręch i Magda Linette rozpoczęły w środową noc polskiego czasu rywalizację w tegorocznym US Open. Obie Biało-Czerwone długo czekały na wyjście na kort, a kiedy wreszcie rozpoczęły swoje spotkania, początek wyglądał bardzo obiecująco. Niestety, po raz kolejny w Nowym Jorku główną rolę odegrała pogoda.
Nawracające opady deszczu przez wiele godzin paraliżowały harmonogram turnieju. Ostatecznie organizatorzy musieli przerwać rywalizację na kortach otwartych, a Polki swoje mecze dokończą w środę.
Wielkie oczekiwanie na pierwszy mecz
Magda Linette miała zmierzyć się z Francescą Jones, natomiast rywalką Magdaleny Fręch została młoda Amerykanka Iva Jovic. Spotkania obu Polek zaplanowano na późne popołudnie czasu lokalnego.
Harmonogram szybko zaczął się jednak zmieniać. Wszystko za sprawą deszczu, który wielokrotnie pojawiał się nad Nowym Jorkiem. Kolejne mecze były opóźniane, a zawodniczki musiały uzbroić się w cierpliwość.
Ostatecznie Linette i Fręch wyszły na korty niemal równocześnie. W Polsce była już około godzina 3:00 w nocy.
Kapitalny początek obu Polek
Początek spotkań mógł napawać polskich kibiców optymizmem. Obie reprezentantki Polski błyskawicznie wykorzystały swoje szanse i objęły prowadzenie z przewagą przełamania.
Linette oraz Fręch prowadziły 3:0 i wydawało się, że mogą bardzo dobrze rozpocząć walkę o drugą rundę US Open.
Niestety, później sytuacja zaczęła się odwracać.
Linette straciła przewagę i przegrała seta
W spotkaniu Magdy Linette z Francescą Jones Polka nie zdołała utrzymać świetnego początku. Brytyjka zaczęła odrabiać straty, a Linette miała coraz większe problemy z utrzymaniem własnego podania.
Ostatecznie Jones odwróciła losy seta i wygrała pierwszą partię 6:4.
Dla Linette przerwanie spotkania może być więc szansą na ponowne poukładanie swojej gry. Polka będzie musiała jednak szybko zapomnieć o nieudanej końcówce pierwszego seta i od początku ruszyć do walki o odwrócenie losów spotkania.
Fręch walczyła o wyrównanie
Nieco inaczej wyglądała sytuacja w meczu Magdaleny Fręch z Ivą Jovic. Polka również straciła początkową przewagę, ale zdołała odpowiedzieć na dobrą grę Amerykanki.
Fręch odrobiła straty i doprowadziła do wyniku 4:4 w pierwszym secie. Właśnie wtedy warunki atmosferyczne ponownie pokrzyżowały plany zawodniczek.
Nad kortami US Open rozpętała się ulewa i konieczne było przerwanie spotkania.
Organizatorzy nie mieli wyboru
Po kilkudziesięciu minutach oczekiwania stało się jasne, że zawodniczki nie będą mogły szybko wrócić do rywalizacji. Organizatorzy podjęli decyzję o przerwaniu wszystkich spotkań rozgrywanych na kortach otwartych.
Oznaczało to również koniec gry dla obu reprezentantek Polski.
Magda Linette wróci do rywalizacji przy stanie 4:6, natomiast Magdalena Fręch wznowi mecz z Ivą Jovic przy wyniku 4:4 w pierwszym secie.
Polki nadal walczą o drugą rundę
Deszcz sprawił, że żadna z Polek nie może jeszcze cieszyć się z awansu ani żegnać z turniejem. Wszystko rozstrzygnie się po wznowieniu spotkań.
Fręch jest w bardzo ważnym momencie pierwszej partii i będzie miała okazję powalczyć o jej zwycięstwo. Linette z kolei musi odrobić stratę seta, ale przerwa może pozwolić jej na reset i przygotowanie nowego planu na spotkanie z Jones.
Jedno jest pewne – emocje jeszcze się nie skończyły. Obie polskie tenisistki nadal mają o co walczyć w Nowym Jorku.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Polskie siatkarki w ćwierćfinale mistrzostw Europy






















































