
Femke de Vries spełniła marzenie! Pierwsze zawodowe zwycięstwo i żółta koszulka na Tour de Suisse Women. Femke de Vries została bohaterką inauguracyjnego etapu Tour de Suisse Women 2026. Holenderka z Team Visma | Lease a Bike wygrała po znakomitej akcji w górach i dwójkowym finiszu pokonała Lauren Dickson. To jej pierwsze zwycięstwo w zawodowej karierze. Dobrą dyspozycję pokazała także Katarzyna Niewiadoma-Phinney, która aktywnie uczestniczyła w walce o czołowe lokaty i zakończyła etap w pierwszej dziesiątce.
Wymarzony dzień Femke de Vries
Pierwszy etap tegorocznego Tour de Suisse Women miał być jedynie wstępem do walki o klasyfikację generalną. Tymczasem już na otwarcie kibice otrzymali widowisko pełne ataków, selekcji i emocjonującego finiszu.
Najwięcej powodów do świętowania miała Femke de Vries. 32-letnia Holenderka z Team Visma | Lease a Bike wykorzystała swoją szansę perfekcyjnie. Po odważnej jeździe na górskich odcinkach i skutecznej współpracy z Lauren Dickson sięgnęła po największy sukces w swojej dotychczasowej karierze.
Dla De Vries było to pierwsze zawodowe zwycięstwo, a dodatkowo zapewniło jej ono żółtą koszulkę liderki wyścigu.
Górskie podjazdy szybko podzieliły peleton
Liczący 109 kilometrów etap ze startem i metą w Sondrio rozpoczął się spokojnie, jednak wraz z pojawieniem się pierwszych trudności terenowych sytuacja zaczęła się zmieniać.
Na podjeździe Buglio in Monte peleton został mocno przetrzebiony. W czołówce znalazły się między innymi Femke de Vries, Lauren Dickson, Liane Lippert, Zoe Backstedt, Urska Zigart czy Karlijn Swinkels.
Kolejne ataki sprawiły, że wyścig wszedł w decydującą fazę. Na podjeździe pod Triangię najmocniejsze okazały się De Vries, Dickson i Zigart. Słowenka z czasem straciła kontakt z rywalkami, a na czele pozostał holendersko-brytyjski duet.
Niewiadoma ruszyła do ofensywy
Za plecami uciekinierek trwała walka największych faworytek do zwycięstwa w całym wyścigu. Bardzo aktywnie prezentowała się Katarzyna Niewiadoma-Phinney.
Polka kilkukrotnie przyspieszała tempo na ostatnim podjeździe dnia, próbując zniwelować straty do prowadzących zawodniczek. Wraz z nią ofensywnie jechały między innymi Marlen Reusser, Elisa Longo Borghini oraz Cedrine Kerbaol.
Pogoń była jednak spóźniona. De Vries i Dickson utrzymały przewagę aż do samej mety.
Sprint, który przeszedł do historii
O zwycięstwie zadecydował pojedynek dwóch zawodniczek na ostatnich metrach. Lauren Dickson rozpoczęła sprint jako pierwsza, jednak De Vries zachowała więcej sił.
Holenderka idealnie wyczuła moment ataku i tuż przed kreską wyprzedziła Brytyjkę, odnosząc pierwsze zawodowe zwycięstwo.
– Jestem niesamowicie szczęśliwa. Nadal nie mogę w to uwierzyć. To bez wątpienia wyjątkowe, że właśnie tutaj odniosłam swoje pierwsze zawodowe zwycięstwo i jutro założę żółtą koszulkę liderki – mówiła po finiszu triumfatorka.
Trzecie miejsce zajęła Cédrine Kerbaol, która zdołała oderwać się od grupy pościgowej w końcówce etapu.
Niewiadoma w czołowej dziesiątce
Najlepsza z Polek, Katarzyna Niewiadoma-Phinney, ukończyła etap na dziewiątej pozycji, tracąc do zwyciężczyni 38 sekund.
Pozostałe reprezentantki Polski zajęły dalsze miejsca. Marta Lach finiszowała na 53. lokacie, natomiast Agnieszka Skalniak-Sójka i Marta Jaskulska ukończyły etap odpowiednio na 67. i 68. miejscu.
Dla Niewiadomej najważniejsze jest jednak to, że już pierwszego dnia pokazała bardzo dobrą dyspozycję i utrzymała kontakt z najgroźniejszymi rywalkami w klasyfikacji generalnej.
Wyniki 1. etapu Tour de Suisse Women 2026
1. Femke de Vries (Team Visma | Lease a Bike).
2. Lauren Dickson (FDJ United-SUEZ).
3. Cedrine Kerbaol (EF Education-Oatly).
9. Katarzyna Niewiadoma-Phinney (CANYON//SRAM) +38 s.
Co czeka kolarki na 2. etapie?
Po emocjonującym otwarciu peleton przeniesie się do Locarno, gdzie rozegrany zostanie drugi etap wyścigu. Zawodniczki będą miały do pokonania 105,3 kilometra, a na trasie zgromadzono około 1300 metrów przewyższenia.
Choć profil etapu jest nieco łagodniejszy od inauguracyjnego odcinka, nie będzie to dzień dla klasycznych sprinterek. Organizatorzy przygotowali bowiem kilka trudności, które mogą ponownie doprowadzić do selekcji w końcówce.
Kluczowe znaczenie mogą mieć dwa podjazdy:
Fanghi:
długość: około 3,5 km,
średnie nachylenie: 7%.
Orselina:
długość: około 1,4 km,
średnie nachylenie: 8,8%.
To właśnie wspinaczka pod Orselinę może okazać się idealnym miejscem do przeprowadzenia decydującego ataku. Po jej pokonaniu zawodniczki będą musiały zmierzyć się jeszcze ze zjazdem oraz szybkim dojazdem do mety w Locarno.
Taki profil powinien odpowiadać zawodniczkom dobrze radzącym sobie na krótkich, stromych podjazdach. W gronie faworytek do zwycięstwa etapowego ponownie wymienia się Katarzynę Niewiadomą-Phinney, Marlen Reusser, Elisę Longo Borghini, a także liderkę wyścigu Femke de Vries.
Jedno jest pewne – po widowiskowym otwarciu Tour de Suisse Women 2026 kolejny etap również zapowiada się niezwykle interesująco.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Bardzo niefortunne losowanie Lecha i Górnika w walce o LM






















































