
Groźny wypadek i dachowanie samochodu w centrum Warszawy. Dzisiejszy poranek przyniósł ogromne utrudnienia dla kierowców podróżujących przez stolicę, ponieważ samochód dachował w centrum Warszawy. Do zdarzenia doszło na rondzie ONZ tuż przed godziną 8:00 rano. W kolizji uczestniczyły dwa samochody osobowe marek Kia oraz Opel. Siła uderzenia spowodowała, że jedno z aut przewróciło się na dach. Służby ratunkowe natychmiast zabezpieczyły miejsce tego niebezpiecznego incydentu.

Przyczyny kolizji dwóch aut osobowych
Policjanci ustalili wstępny przebieg tego dramatycznego zdarzenia drogowego na jednym z głównych skrzyżowań w Warszawie. Obaj kierowcy twierdzą stanowczo, że wjechali na rondo przy zapalonym zielonym świetle. Funkcjonariusze sprawdzili trzeźwość obu uczestników i potwierdzili ich pełną zdolność do prowadzenia pojazdów. Mundurowi szczegółowo badają teraz monitoring, aby wskazać winnego tego zajścia. Wyjaśnienie okoliczności pozwoli określić, kto faktycznie zignorował sygnalizację świetlną.
Groźny wypadek i dachowanie samochodu w centrum Warszawy – Ranny kierowca trafił do szpitala

Ratownicy medyczni udzielili pierwszej pomocy poszkodowanemu mężczyźnie bezpośrednio na miejscu wypadku. Kierowca samochodu marki Kia wymagał jednak dalszej diagnostyki, więc trafił do pobliskiego szpitala. Jego stan zdrowia monitorują lekarze, podczas gdy policja kończy zbierać dowody na jezdni. Pozostali uczestnicy zdarzenia nie odnieśli poważniejszych obrażeń w wyniku tego silnego zderzenia. Służby techniczne usunęli już wrak z torowiska.
Samochód dachował w centrum Warszawy i zablokował drogi
Kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość z powodu dużych korków w okolicach ulicy Świętokrzyskiej. Ruch w stronę ścisłego centrum odbywał się wyłącznie jednym, prawym pasem jezdni. Sytuacja ta spowodowała ogromny zator, który sięgał sąsiednich dzielnic i utrudnia pracę mieszkańcom. Straż pożarna usunęła rozlane płyny eksploatacyjne oraz odłamki szkła z asfaltu. Policjanci kierowali ruchem, aby choć trochę rozładować ten nagły paraliż komunikacyjny.
Foto: Wikimedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o pijanym turyście pod Giewontem














































