Izrael – ziemia obiecana wszystkich aferzystów ZONDACRYPTO

Zondacrypto wzorem poprzednich złodziejskich numerów kończy bieg w Telawiwie. Tak było z Art B, i z ukraińskim aferzystą Mindyczem uciekającym przez nasz kraj do Izraela.

749

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Izrael - ziemia obiecana wszystkich aferzystów ZONDACRYPTO i Wielka ucieczka z rachunkiem w kieszeni
Izrael - ziemia obiecana wszystkich aferzystów ZONDACRYPTO i Wielka ucieczka z rachunkiem w kieszeni

Art-B, czyli praojcowie oscylatora w krainie mlekiem i miodem płynącej. Historia wielkich ucieczek z polskiego podwórka zaczyna się od prawdziwego trzęsienia ziemi i genialnego w swej bezczelności „oscylatora”. Panowie z Art-B, z Andrzejem Gąsiorowskim na czele, udowodnili, że polski system bankowy początku lat 90. był dziurawy niczym szwajcarski ser. Oni mieli wyjątkowo ostry nóż. Kiedy setki milionów dolarów wyparowały z krajowego obiegu, główni bohaterowie tego teatru absurdu odnaleźli nagłe powołanie do ojczyzny przodków. Izraelski paszport okazał się być nie tylko dokumentem tożsamości, ale przede wszystkim magiczną peleryną niewidką. Taką pod którą polski wymiar sprawiedliwości nie mógł zajrzeć przez dekady. Państwo polskie zostało okradzione w biały dzień, podczas gdy „biznesmeni” prowadzili luksusowe życie w Izraelu. Żyli śmiejąc się w twarz prokuratorom, dla których granice państwowe okazały się barierą nie do przebicia. Izrael – ziemia obiecana wszystkich aferzystów, czemu oni mają zawsze izraelskie paszporty i nasze pieniądze?

Zmiany w świadczeniu wspierającym coraz bliżej. Rząd szykuje projekt nowelizacji
Przeczytaj także
Zmiany w świadczeniu wspierającym coraz bliżej. Rząd szykuje projekt nowelizacji
Zobacz →

Zondacrypto i cyfrowe miliony pod opieką Gwiazdy Dawida

Współczesność wcale nie ustępuje latom 90., tyle że dzisiaj zamiast papierowych czeków mamy wirtualne tokeny i aferę „Zondacrypto”. Mechanizm pozostaje jednak boleśnie znajomy: obietnice złotych gór, setki milionów złotych wyciągnięte z kieszeni naiwnych inwestorów i nagłe zniknięcie głównego stratega. Gdy kurz opada, a oszukani Polacy zostają z pustymi portfelami, okazuje się, że „wielki wizjoner” posiada – co za niespodzianka! – paszport państwa Izrael. To niemal komiczne, jak często cyfrowy „exit scam” kończy się biletem w jedną stronę do Tel Awiwu. Można odnieść wrażenie, że dla niektórych oszustów krypto-waluty to tylko środek do celu. Prawdziwą „bezpieczną przystanią” nie jest Bitcoin, lecz kraj, który swoich obywateli wydaje niezwykle niechętnie. Tak, zwłaszcza gdy przywożą ze sobą pokaźne zasoby walutowe skradzione naiwniakom z drugiego końca świata.

Ukraiński łącznik i wojenny cynizm pod parasolem służb

Szczytem bezczelności są jednak historie płynące zza naszej wschodniej granicy. Tam gdzie w cieniu tragedii wojennej rozgrywają się dramaty finansowe najwyższej próby. Przykład „pana Mindycza”, bliskiego współpracownika prezydenta Zełenskiego, pokazuje, że kradzież setek milionów w czasie, gdy naród krwawi, nie przeszkadza w posiadaniu „polis ubezpieczeniowych” w postaci zagranicznych obywatelstw. Jak to się dzieje, że ludzie obciążeni tak potężnymi zarzutami, rzekomo pilnowani przez służby, nagle odnajdują drogę do wolności z izraelskim paszportem w kieszeni? To nie jest zbieg okoliczności, to wygląda na precyzyjnie zaprojektowany schemat ewakuacyjny. Służby specjalne, zamiast zatrzymywać takich „bohaterów”, zdają się otwierać przed nimi drzwi, pozwalając na wywóz majątku, który mógłby ratować kraj, a zamiast tego zasila konta w bezpiecznej, bliskowschodniej odległości.

Ziemia Obiecana dla grubych portfeli i chudych sumień

Dlaczego ten schemat powtarza się z tak nużącą regularnością? Odpowiedź jest tyleż prosta, co brutalna: pieniądz nie śmierdzi, zwłaszcza gdy jest go bardzo dużo. Izrael, ze swoim specyficznym prawem ekstradycyjnym i historyczną misją ochrony każdego, kto ma żydowskie korzenie. Ten kraj staje się dla aferzystów idealnym bunkrem finansowym. To genialny układ – okradasz Polaków, Ukraińców czy Amerykanów, a następnie przywozisz łupy do „Ziemi Obiecanej”, stając się tam szanowanym inwestorem. Izraelczycy nie są okradani, oni są wzbogacani kapitałem z zewnątrz. Tak więc nie mają interesu w tym, by ścigać swoich nowych obywateli za „grzechy młodości” popełnione w Warszawie czy Kijowie. Tak oto paszport z menorą staje się najdroższym i najskuteczniejszym biletem wolności dla ludzi, których jedyną ojczyzną jest własny zysk, a jedyną religią – brak jakichkolwiek zasad moralnych.

Ukraińcy w Polsce – gdzie wyjeżdżają?
Przeczytaj także
Ukraińcy w Polsce – gdzie wyjeżdżają?
Zobacz →

Izrael – ziemia obiecana wszystkich aferzystów. Zondacrypto wzorem poprzednich złodziejskich numerów kończy bieg w Telawiwie. Tak było z Art B, i z ukraińskim aferzystą Mindyczem uciekającym przez nasz kraj do Izraela.

#zondacrypto #artb #mindycz

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia