
Moi Drodzy, czas otworzyć kolejny potężny front walki o jawność i moralność w polskim życiu publicznym. Zostawmy na chwilę sprawy międzynarodowe i przyjrzyjmy się temu, co dzieje się tuż pod naszymi nosami, w naszych małych ojczyznach. Podczas gdy samorządy bez przerwy płaczą w mediach, że są zadłużone po uszy, że nie ma pieniędzy na remonty szkół, a w drogach straszą gigantyczne dziury, w zaciszach gabinetów spółek miejskich i spółek Skarbu Państwa kręci się obrzydliwa karuzela gigantycznych pieniędzy. Stawki, jakie wypłaca się tam ludziom z partyjnego klucza, całkowicie oderwały się od realiów rynkowych i zarobków zwykłych Polaków!Miliony dla prezesów od wodociągów, dziury w drogach dla mieszkańców, podział społecznie sprawiedliwy.
Urzędnicze eldorado za kieszeń podatnika! Krezusi w zadłużonych miastach
Jak słyszymy w najnowszych, bezkompromisowych doniesieniach, ludzie, którzy dostali ciepłe posadki w tych strukturach, zarabiają dziś znacznie więcej niż posłowie czy konstytucyjni ministrowie. Przypomnijmy głośne przykłady: żona prominentnego polityka Marcina Kierwińskiego inkasuje 340 tysięcy złotych w Kolejach Mazowieckich. Ale prawdziwe eldorado i bezczelność bije z poziomu wielkich miast, takich jak Poznań! Prezes tamtejszych wodociągów zarabia… okrągły milion złotych rocznie! Za co? Za pilnowanie, żeby w kranie dalej leciała woda! Mało tego – jego zastępca zgarnia niemal tyle samo, bo aż 970 tysięcy złotych. Dwóch ludzi w zarządzie kosztuje podatników prawie dwa miliony rocznie, podczas gdy szef miasta, prezydent Poznania, zarabia wielokrotnie mniej! Czy to jest normalne?
Sejm dla „najgłupszych”, miliony dla „sprytnych” – Negatywna selekcja w polskiej polityce
To szaleństwo nie kończy się na Poznaniu. W innych poznańskich spółkach członkowie zarządów bezwstydnie koszą po 800 tysięcy złotych rocznie. W Tychach i dziesiątkach innych miejscowości w całej Polsce schemat jest identyczny: 500, 600, 700, a nawet 900 tysięcy złotych rocznie dla ludzi ukrytych w zarządach komunalnych przedsiębiorstw. Miasta toną w długach, mieszkańcom podnosi się opłaty za śmieci i bilety, a lokalna klika bawi się za całego!
Sytuacja ta obnaża jeszcze jeden, niezwykle bolesny fakt dotyczący kondycji naszej klasy politycznej. Ta cała banda i klika, która obsiada samorządy i parlament, stosuje bezwzględną, cyniczną kalkulację. Do Sejmu, na Wiejską, czy do rad miejskich wysyła się tych… najgłupszych! Tych posłów, którzy potem stoją przed kamerami i nie potrafią sklecić jednego logicznego zdania bez kartki. Dlaczego? Bo ci sprytniejsi, którzy mają w głowie trochę więcej rozumu i potrafią lepiej kombinować, pukają się w czoło na myśl o siedzeniu w parlamencie za “nędzne” 10 tysięcy złotych miesięcznie. Po co użerać się z dziennikarzami, biegać w kampaniach wyborczych i prosić ludzi o głosy, skoro można po cichu, bez żadnej odpowiedzialności, przytulić milion złotych jako prezes wodociągów? To jest czysta, systemowa patologia!
TABELA: Finansowe eldorado władzy – Zarobki kolesi vs. Rzeczywistość Polaków
| Kto i gdzie zarabia? | Roczne zarobki z naszych podatków | Oficjalne zadania i realia | Brutalny komentarz |
| Prezes Wodociągów w Poznaniu | 1 000 000 zł | Pilnowanie, żeby woda leciała z kranu. | Zarabia wielokrotnie więcej niż Prezydent Miasta! |
| Wiceprezes Wodociągów w Poznaniu | 970 000 zł | Pomoc prezesowi w pilnowaniu kranu. | Zarząd we dwóch przejada blisko 2 miliony złotych rocznie! |
| Inne spółki miejskie (Poznań, Tychy itp.) | 500 000 zł – 900 000 zł | Zasiadanie w zarządach komunalnych firm. | Miasta są zadłużone, brak pieniędzy na cokolwiek, dziurawe drogi. |
| Żona M. Kierwińskiego (Koleje Mazowieckie) | 340 000 zł | Posada w spółce podległej sejmikowi. | Klasyczny przykład, jak spółki karmią rodziny polityków. |
| Poseł na Sejm RP | Ok. 120 000 zł (10 tys./miesiąc) | Praca w parlamencie, wieczna wojna i kampanie. | Do Sejmu idą najgłupsi, bo sprytni wolą miliony w spółkach! |
MOCNE KONKLUZJE:
- Dojenie bankrutów: To bezczelność najwyższych lotów – samorządy tną wydatki na infrastrukturę, zostawiając dziury w drogach, ale na milionowe pensje dla swoich kolesi w zarządach pieniądze zawsze się znajdą.
- Kran wart miliony: Praca w miejskich wodociągach stała się najlepiej płatną synekurą w kraju. Dwuosobowy zarząd zgarniający blisko 2 miliony złotych to policzek wymierzony ciężko pracującym Polakom.
- Parlament papug: System finansowania spółek miejskich doprowadził do sytuacji, w której zdolni i cwani menedżerowie partyjni omijają Sejm szerokim łukiem. Na Wiejskiej zostają nam potem posłowie, którzy bez kartki nie wiedzą, jak się nazywają.
Spółki miejskie jako prywatne bankomaty dla kolesi
🚨 MILION ZŁOTYCH ROCZNIE ZA… PILNOWANIE, ŻEBY WODA LECIAŁA Z KRANU?! 🚰💸 SKANDALICZNE ZAROBKI W ZADŁUŻONYCH MIASTACH OBNUŻONE!
Moi Drodzy, trzymajcie się mocno krzeseł! Gdy Wy omijacie wielkie dziury w drogach, a Wasze miasta toną w milionowych długach, lokalna klika urzędnicza urządziła sobie prawdziwe Las Vegas za Wasze pieniądze! Na portalu bezpiecznapodroz.org oraz w naszej audycji na żywo o 17:17 Codzienny Przegląd Patologii odpalamy bombę informacyjną, która wstrząśnie samorządami! 💣🔥
Jako medium tworzone przez osoby z niepełnosprawnościami, kierujemy się najwyższymi standardami etycznymi i mówimy twardą, bezkompromisową prawdę. Zobaczcie naszą tabelę płacowej patologii i UDOSTĘPNIAJCIE ten post dalej – niech cała Polska dowie się, gdzie znikają nasze podatki! 🔄🇵🇱
Słuchaj nas o 17:17 Codzienny Przegląd Patologii na bezpiecznapodroz.org! 🔄🔥
#SpolkiMiejskie #Poznan #Aquanet #SkandalZarobkowy #UrzędniczeEldorado #PieniądzePodatników #KasyMiejskie #PatologiaWładzy #JacekJaskowiak #Tychy #KolejeMazowieckie #ZarobkiPrezesów #SejmRP #PolitykaNaOstro #DziuryWDrogach #BezpiecznaPodróż #1717 #UdostępnijPrawdę #RzetelneDziennikarstwo #KoniecZHipokryzją



















































