
Historyczne spekulacje, a rzeczywistość w dokumentach
Piłsudski nie był zainteresowany sojuszem z Hitlerem. Wielu pasjonatów historii zadaje sobie pytania o alternatywne scenariusze II wojny światowej i nasze relacje z zachodnim sąsiadem. Często zastanawiamy się, czy Polska uniknęłaby tragicznej klęski w starciu z potężną machiną wojenną Niemiec gdyby porozumiała się z Hitlerem. Popularne tezy sugerują, że Marszałek mógł ramię w ramię z wodzem III Rzeszy ruszyć na Moskwę. Taka wizja wspólnej walki przeciwko Związkowi Radzieckiemu rozpala wyobraźnię wielu publicystów oraz domorosłych badaczy dziejów. Jednak historyczne źródła, w tym książka Krzysztofa Raka, przeczą tym śmiałym teoriom. Publikacja “Polska – niespełniony sojusznik Hitlera” przytacza kluczowy dokument, który wyjaśnia wszelkie wątpliwości. Wynika z niego jasno, że Piłsudski nie chciał sojuszu z Hitlerem. Komendant nie brał pod uwagę takiej współpracy. Jego słowa zanotowane przez niemieckiego urzędnika zamykają drogę do dalszych spekulacji. Warto przyjrzeć się bliżej treści tej notatki. Obala ona mit o rzekomych planach wielkiej koalicji polsko-niemieckiej.
Piłsudski nie był zainteresowany sojuszem z Hitlerem – Dowody na to, że Piłsudski nie chciał sojuszu z Hitlerem

Kluczowym dowodem w tej sprawie jest notatka sporządzona przez Gerharda Köpkego, ważnego dyrektora w niemieckim Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Dokument ten powstał zaraz po niezwykle istotnym spotkaniu, które miało miejsce 11 grudnia 1933 roku. Wtedy to Hermann Rauschning odbył długą i szczerą rozmowę z Józefem Piłsudskim. Rauschning pełnił wówczas funkcję prezydenta Senatu Wolnego Miasta Gdańska i dążył do zbliżenia obu narodów. Działał on również jako nieformalny, lecz wpływowy pełnomocnik Adolfa Hitlera do spraw polskich. Dzięki swojej wysokiej pozycji politycznej mógł bezpośrednio rozmawiać z najważniejszą osobą w Polsce. Spotkanie trwało ponad godzinę i dotyczyło fundamentalnych kwestii politycznych. Analiza tego dokumentu pokazuje wyraźnie, że Piłsudski nie chciał sojuszu z Hitlerem. Marszałek zachował duży dystans wobec niemieckich propozycji. Nie uległ on namowom nazistowskiego wysłannika. Jego postawa była chłodna i wyważona.
Dyplomatyczna odmowa i ocena sytuacji w Rzeszy

Rozmowa w dużej mierze dotyczyła sytuacji wewnętrznej, w jakiej znajdowali się wówczas niemieccy narodowi socjaliści. W trakcie dyskusji wypłynął temat ewentualnego osobistego spotkania Adolfa Hitlera z Józefem Piłsudskim. Kanclerz Rzeszy wykazywał wstępne zainteresowanie taką wizytą na najwyższym szczeblu. Polski przywódca jednak szybko ostudził ten zapał, mnożąc przeszkody natury technicznej oraz formalnej wskazując na znaczące różnice w pozycji obu polityków w hierarchii państwowej. Hitler pełnił funkcję kanclerza, podczas gdy Piłsudski był jedynie ministrem spraw wojskowych. Marszałek podkreślał także trudność w znalezieniu odpowiedniego miejsca na takie spotkanie. Ważniejsza była jednak polityczna ocena sytuacji przedstawiona przez Komendanta. Stwierdził on, że rząd nazistowski musi się najpierw w pełni skonsolidować. Wyniki listopadowych wyborów w Niemczech nie zrobiły na Piłsudskim wielkiego wrażenia. Uznał je za mało przekonujące zwycięstwo.
Piłsudski nie był zainteresowany sojuszem z Hitlerem – Piłsudski nie chciał sojuszu z Hitlerem przeciwko ZSRR
Niemiecka notatka zawiera również niezwykle istotne informacje dotyczące planów ekspansji na wschód Europy. Dokument precyzyjnie opisuje stosunek Marszałka do ewentualnej wspólnej wojny przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Piłsudski sam z siebie poruszył ten drażliwy temat podczas rozmowy z Rauschningiem. Zaznaczył stanowczo, że Polska nie podchwyci żadnych niemieckich prób skierowania jej uwagi na rosyjską Ukrainę. Odrzucił on kategorycznie możliwość angażowania się w awantury militarne na wschodzie u boku Niemiec. Przyznał wprawdzie, że słabo zaludnione tereny wschodnie mogą być w przyszłości obszarem kolonizacji jednak uznał to za zadanie na bardzo odległą, nieokreśloną przyszłość. Józef Piłsudski nie brał tego pod uwagę w bieżących kalkulacjach politycznych państwa. To kolejny dowód, że Piłsudski nie chciał sojuszu z Hitlerem. Polska racja stanu wykluczała udział w krucjacie przeciwko Moskwie. Nasz kraj miał własne cele i priorytety.
Głęboka nieufność i ostateczne wnioski historyków
Hermann Rauschning po zakończeniu rozmowy z polskim przywódcą wyciągnął bardzo jednoznaczne i pesymistyczne wnioski. Odniósł on nieodparte wrażenie, że Marszałek żywi ogromną nieufność w stosunku do zachodniego sąsiada. Piłsudski zachowywał polityczny dystans i nie dawał się zwieść proniemieckiej retoryce. Jego postawa cechowała się ostrożnością oraz brakiem wiary w szczerość intencji Berlina. Krzysztof Rak w swojej książce trafnie podsumowuje przebieg tego historycznego spotkania. Zauważa on, że Marszałek przekazał wysłannikowi Hitlera jasny i brutalny komunikat. Po pierwsze, władza nazistów wydawała mu się wciąż słaba i wymagająca umocnienia. Po drugie, wykluczył jakąkolwiek współpracę wojskową mającą na celu podbój sowieckiej Ukrainy. Te słowa definitywnie kończą dyskusję o rzekomych zmarnowanych szansach na alians. Polska polityka zagraniczna tamtego okresu opierała się na niezależności. Marszałek widział w Niemczech zagrożenie, a nie partnera.
Foto: Wikimedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o aktach dywersji na kolei w Polsce








































