Policzek w zamian za serce, to niszczy przyjaźń

Polacy pokazali całemu światu, czym jest bezgraniczna pomoc i solidarność. Otworzyliśmy domy i serca dla sąsiadów z Ukrainy, odsuwając na bok tragiczne cienie przeszłości. Tymczasem z Kijowa płynie gest, który trudno nazwać inaczej niż potężnym policzkiem dla naszej narodowej wrażliwości. Nadawanie współczesnym jednostkom wojskowym nazw nawiązujących do tradycji UPA – formacji odpowiedzialnej za brutalne ludobójstwo 100 tysięcy Polaków na Wołyniu – to deptanie elementarnej ludzkiej przyzwoitości.

234

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

ponury karzeł robi się nieprzyjemny - Policzek w zamian za serce
ponury karzeł robi się nieprzyjemny

Są w historii narodów rany tak głębokie, że nie zabliźni ich nawet upływ niemal stulecia. Dla Polaków taką raną jest krwawa niedziela i całe ludobójstwo na Wołyniu z 1943 roku. Tam gdzie z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło około 100 tysięcy naszych rodaków – bezbronnych kobiet, dzieci i starców. Dzisiaj, po latach, Polacy otworzyli swoje serca, domy i portfele, by bezgranicznie pomóc Ukrainie w obliczu rosyjskiej agresji. Pokazaliśmy człowieczeństwo na skalę światową. Tym trudniej, w kontekście zwykłej ludzkiej przyzwoitości, zrozumieć najnowsze gesty płynące z Kijowa. Decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z formacji wojskowych nazwy jednoznacznie kojarzonej z dziedzictwem UPA wywołała w Polsce zasłużoną lawinę goryczy.

Przyszłość Warszawskiego metra. Trzecia linia na horyzoncie.
Przeczytaj także
Przyszłość Warszawskiego metra. Trzecia linia na horyzoncie.
Zobacz →

Policzek w zamian za serce – Państwowy kult katów uderza w relacje z Warszawą

Nie chodzi tutaj o polityczne kalkulacje, geopolitykę czy chłodną dyplomację. Chodzi o elementarny szacunek dla ofiar i narodu. Tego który stał się dla Ukrainy najważniejszym zapleczem humanitarnym i wojskowym w godzinie próby. Budowanie tożsamości narodowej i morale współczesnej armii ukraińskiej na fundamentach organizacji, która odpowiada za masowe, bestialskie czystki etniczne na polskiej ludności, to droga donikąd. Dla rodzin ofiar wołyńskich, ale też dla milionów zwykłych Polaków, oglądanie honorowania tradycji UPA przez oficjalne władze w Kijowie jest jak ponowny, bolesny cios. To sygnał, że nasza historyczna wrażliwość i pamięć o zamordowanych przodkach są tam traktowane jako sprawa drugorzędna.

Pomoc bez warunków, pamięć bez kompromisów

Polska udowodniła, że potrafi wznieść się ponad dawne urazy w imię wyższych wartości i ratowania ludzkiego życia. Setki tysięcy uchodźców znalazło u nas schronienie, a miliardy złotych z naszych podatków popłynęły na wschód jako wsparcie. Jednak ta solidarność nie może oznaczać zgody na relatywizowanie historii i plucie w twarz pamięci o naszych bliskich. Lawina krytycznych komentarzy, jaka przetoczyła się przez polskie media i internet po decyzji Zełenskiego, pokazuje jedno: polskie społeczeństwo ma dość milczenia i udawania, że nic się nie stało. Przyjaźń między narodami buduje się na prawdzie i obustronnym szacunku, a nie na gloryfikacji formacji odpowiedzialnych za zbrodnie przeciwko ludzkości.

Dane o przestępstwach popełnianych przez obcokrajowców w Polsce
Przeczytaj także
Dane o przestępstwach popełnianych przez obcokrajowców w Polsce
Zobacz →

Czas na twarde żądanie historycznej prawdy

Na łamach bezpiecznapodroz.org zawsze stoimy po stronie prawdy – nawet tej najtrudniejszej i najbardziej bolesnej. Dzisiejsza sytuacja wymaga od polskich władz nie dyplomatycznych uników, ale twardego i stanowczego głosu. Współczucie dla walczącej Ukrainy nie zwalnia nas z obowiązku dbania o własną godność narodową. Dopóki w Kijowie formacje wojskowe będą otrzymywać patronat ludzi i organizacji splamionych polską krwią, dopóty nad naszymi relacjami będzie wisiał głęboki cień nieufności. Ofiary Wołynia wciąż nie doczekały się godnego pochówku i pełnego potępienia ich oprawców. Bez tego fundamentu żadna, nawet najbardziej płomienna deklaracja o braterstwie, nie będzie trwała.

Policzek w zamian za serce – to niszczy przyjaźń

Ból, rozczarowanie i brak szacunku. Dlaczego decyzja prezydenta Zełenskiego rani Polaków? 🇵🇱🇺🇦💔

Polacy pokazali całemu światu, czym jest bezgraniczna pomoc i solidarność. Otworzyliśmy domy i serca dla sąsiadów z Ukrainy, odsuwając na bok tragiczne cienie przeszłości. Tymczasem z Kijowa płynie gest, który trudno nazwać inaczej niż potężnym policzkiem dla naszej narodowej wrażliwości. Nadawanie współczesnym jednostkom wojskowym nazw nawiązujących do tradycji UPA – formacji odpowiedzialnej za brutalne ludobójstwo 100 tysięcy Polaków na Wołyniu – to deptanie elementarnej ludzkiej przyzwoitości.

Czy w imię poprawności politycznej mamy milczeć, gdy honoruje się katów naszych przodków? Przyjaźń buduje się na prawdzie, a nie na relatywizowaniu zbrodni. Bez owijania w bawełnę, ze smutkiem, ale i pełną stanowczością piszemy o kryzysie wartości w relacjach polsko-ukraińskich. Przeczytaj nasz najnowszy artykuł na bezpiecznapodroz.org. Link znajdziesz w pierwszym komentarzu. 👇

#Wołyń1943 #Pamiętamy #WołodymyrZełenski #Historia #PrawdaHistoryczna #Bezkompromisowo #BezpiecznaPodróż #Szacunek #RelacjePolskoUkraińskie #UPA #PamięćOfiar

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia