
System opieki zdrowotnej w Polsce od lat znajduje się w stanie permanentnej zapaści. Kolejki do lekarzy ciągną się w nieskończoność, brakuje funduszy na nowoczesne terapie, a polscy przedsiębiorcy i pracownicy są co miesiąc bezlitośnie łupieni przez NFZ na potężne sumy. Logika podpowiada, że państwo powinno w pierwszej kolejności dbać o tych, którzy ten system realnie utrzymują. Jednak najnowsze doniesienia medialne, m.in. artykuł na łamach portalu Wprost, obnażają absurdalną lukę prawną. Okazuje się, że tysiące emerytów z Ukrainy zyskują pełny, darmowy dostęp do polskiej publicznej służby zdrowia za kwoty, które w dzisiejszych realiach brzmią jak ponury żart. Jak polski podatnik funduje leczenie ukraińskim emerytom, kiedy to się skończy? Ukraiński emeryt za cenę kawy leczy się w Polsce!!!
Publiczny szpital za cenę jednej kawy miesięcznie dla ukraińskiego emeryta
Mechanizm, który opisują dziennikarze, jest genialny w swojej prostocie. Emeryt z Ukrainy, który mieszka w Polsce, musi jedynie przenieść wypłatę swojego świadczenia do polskiego banku. W tym momencie bank automatycznie zgłasza go do ubezpieczenia zdrowotnego i potrąca ustawowe 9 procent składki – dokładnie tak samo, jak ma to miejsce w przypadku polskich emerytów. Gdzie jest więc haczyk? W gigantycznej dysproporcji wartości walut i wysokości świadczeń.
Średnia emerytura na Ukrainie po waloryzacjach wynosi w przeliczeniu zaledwie około 640–650 złotych brutto. Z kolei emerytura minimalna to zaledwie około 250 złotych. Łatwo obliczyć, ile wynosi wspomniane 9 procent:
- Od minimalnej ukraińskiej emerytury składka zdrowotna w Polsce wynosi… 22,50 zł miesięcznie.
- Od średniej ukraińskiej emerytury jest to około 58 zł miesięcznie.
Za równowartość jednej lub dwóch kaw w sieciówce, obywatele Ukrainy zyskują dokładnie takie same prawa do skomplikowanych operacji, hospitalizacji, zabiegów i wizyt u specjalistów, na jakie polski podatnik musi harować cały miesiąc, oddając państwu lwią część swoich dochodów.
Korupcja na górze, rachunek na dole
Ta sytuacja budzi ogromny sprzeciw, zwłaszcza gdy spojrzymy na to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Ukraińska ochrona zdrowia leży w gruzach nie tylko z powodu trwającej wojny, ale przede wszystkim przez systemową, gigantyczną korupcję, która od lat trawi to państwo. Media co rusz donoszą o skandalach finansowych na najwyższych szczeblach ukraińskiej władzy, o milionach dolarów wyprowadzanych przez urzędników bliskich prezydentowi Zełenskiemu i o prominentnych postaciach, które z pełnymi kieszeniami uciekają przed oskarżeniami do rajów podatkowych czy Izraela. Państwo ukraińskie jest bezczelnie okradane przez własne elity, a polski system ubezpieczeń społecznych bez mrugnięcia okiem bierze na siebie ciężar opieki nad tamtejszymi seniorami. Czy to jest normalne?
Dość traktowania Polaków jak dojnych krów
Na portalu bezpiecznapodroz.org od początku stoimy na straży interesów polskich obywateli, pracowników i małych przedsiębiorców. Pomoc humanitarna i wsparcie dla uchodźców wojennych to jedno, ale systemowe przyzwalanie na rażącą niesprawiedliwość społeczną to drugie. Nie ma naszej zgody na to, by polska służba zdrowia, i tak już skrajnie niewydolna, była dodatkowo obciążana pacjentami, którzy do wspólnego budżetu dorzucają symboliczne 22 złote. Czas, aby polski rząd przejrzał na oczy, zamknął te rażące luki systemowe i zaczął wymagać elementarnego partnerstwa. Pomagajmy mądrze, ale nie kosztem zdrowia i życia własnych obywateli, którzy na ten system ciężko pracują od pokoleń.
Jak polski podatnik funduje leczenie ukraińskim emerytom – Ukraiński emeryt za cenę kawy leczy się w Polsce!!!
🚨 Szokujące fakty! Pełna opieka medyczna w Polsce za… 22 złote miesięcznie?! Sprawdź, jak system traktuje polskich podatników! 🤯🇵🇱
Czy wiedzieliście, że emeryt z Ukrainy może korzystać z polskiej publicznej służby zdrowia na takich samych zasadach jak Ty, płacąc miesięczną składkę w wysokości ceny jednej kawy? Wykorzystując umowę międzynarodową i przenosząc wypłatę ukraińskiej emerytury do polskiego banku, płaci się 9% składki zdrowotnej od tamtejszych świadczeń. Ponieważ emerytury na Ukrainie są drastycznie niskie, składka wynosi od 22 do 58 złotych miesięcznie! 💸
W tym samym czasie polscy pracownicy i mali przedsiębiorcy płacą potężne haracze na NFZ, a w kolejkach do specjalistów stoją latami. Dlaczego polski budżet ma brać na siebie koszty leczenia tysięcy zagranicznych emerytów, podczas gdy ich własne państwo jest rozkradane przez skorumpowanych polityków z otoczenia Kijowa? 🏛️❌
Mówimy głośno i bezkompromisowo to, o czym milczą główne media! Wpadajcie na bezpiecznapodroz.org, przeczytajcie nasz najnowszy artykuł i napiszcie w komentarzach, co myślicie o takiej „sprawiedliwości”. Link pod tekstem! 👇
#NFZ #SkładkaZdrowotna #Emerytury #AbsurdSystemowy #Podatki #Wprost #Bezkompromisowo #BezpiecznaPodróż #PolskaPraca #SprawiedliwośćSpołeczna #Korupcja























































