
Polityczne tornado może przejść przez Unię Europejską już w przyszłym roku. Prognozy na rok 2027 zapowiadają głęboki bunt narodów na naszym kontynencie. Nadchodzące wybory parlamentarne i prezydenckie w wielu krajach mogą przynieść przełomową zmianę władzy. Obywatele protestują przeciwko pozatraktatowemu rozszerzaniu kompetencji unijnych instytucji oraz arbitralnym decyzjom urzędników. Chcą również zatrzymać szkodliwą politykę klimatyczną i migracyjną. Obywatele żądają odzyskania suwerenności i pełnej kontroli demokratycznej nad własnymi państwami.

Kalendarz wyborczy nowej fali zmian
Fala politycznych zmian być może rozpocznie się pod koniec listopada w Hiszpanii. Tamtejsza prawica i nowa prawica Vox wspólnie mogą przejąć władzę po przyspieszonych wyborach. W kwietniu przyszłego roku wybory prezydenckie we Francji wygra najpewniej Marine Le Pen. Zastąpi ona obecnego prezydenta i utworzy rząd z Jordanem Bardellą na czele. Druga połowa roku przyniesie ważne rozstrzygnięcia wyborcze we Włoszech oraz w Polsce. Sondaże wyraźnie wskazują na rosnące poparcie dla sił narodowych.
Polityczne tornado może przejść przez Unię Europejską już w przyszłym roku – Przygotowania Brukseli na francuski zwrot

Unia Europejska intensywnie przygotowuje się na potencjalną zmianę w Paryżu. Rezygnacja Christine Lagarde z funkcji szefowej Europejskiego Banku Centralnego stanowi czytelny krok taktyczny. Bruksela chce wybrać jej następcę przed spodziewanym wygranym wyścigiem Marine Le Pen. Nowa prezydent Francji zamierza drastycznie obciąć krajowe wpłaty do unijnego budżetu. Planuje zmniejszyć dotychczasową składkę aż o jedenaście miliardów euro rocznie. Polityk zapowiada także stanowcze zablokowanie programu Zielonego Ładu.
Nowy wizje reform i pakt suwerenności

Marine Le Pen zaproponowała wyższość konstytucji krajowej nad prawem wspólnotowym. Chce budować szeroki sojusz państw członkowskich razem z Grupą Wyszehradzką. Podobne pomysły głosi również prezes PiS Jarosław Kaczyński. Sugeruje on obsadzanie Parlamentu Europejskiego przez delegatów z parlamentów krajowych. Zamiast tradycyjnych eurodeputowanych w ławach zasiadaliby zwykli posłowie. Kaczyński proponuje gruntowną rewizję dotychczasowych traktatów założycielskich. Decyzje polityczne powinni podejmować premierzy i prezydenci, a nie urzędnicy.

Polityczne tornado może przejść przez Unię Europejską już w przyszłym roku – Krytyka samowoli unijnych instytucji

Wspólnota systematycznie rozszerzała swoje uprawnienia poza pierwotne zapisy traktatów założycielskich. Urzędnicy ignorowali zasadę subsydiarności oraz demokratyczny głos społeczeństw. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zaczął narzucać stolicom wiążące nakazy i zakazy. Przykładem naruszenia procedur stało się tymczasowe stosowanie umowy Mercosur z pominięciem akceptacji europosłów. Unijni decydenci wybrali również specyficzne przepisy przy rozporządzeniu SAFE. Celowo wykluczyli Parlament Europejski z procesu stanowienia prawa obronnego.
Prawdziwe znaczenie politycznych deklaracji
Rządzący w Warszawie zarzucili niedawno liderowi opozycji chęć przeprowadzenia polexitu. W rzeczywistości opuszczenie Unii stanowi jedynie najbardziej ostateczną opcję w negocjacjach. Taki scenariusz pojawia się dopiero wtedy, gdy Bruksela całkowicie odrzuci propozycje reform. Obecne władze w Polsce również podejmują stanowcze działania na rzecz odzyskania suwerenności. Wspólnie z innymi krajami sprzeciwiają się naruszaniu granicy państwowej. Premier Donald Tusk otwarcie krytykował dotychczasowe orzecznictwo sądów międzynarodowych.
Polityczne tornado może przejść przez Unię Europejską już w przyszłym roku – Sprzeciw stolic wobec sądu w Strasburgu
Europejski Trybunał Praw Człowieka od lat blokował sprawną deportację nielegalnych migrantów. Sędziowie ze Strasburga powoływali się na ochronę życia prywatnego. Irytacja europejskich rządów doprowadziła do podpisania przełomowej deklaracji kiszyniowskiej w maju 2026 roku. Przedstawiciele 46 państw jasno zakazali trybunałowi ingerencji w sprawy migracyjne. Obywatele i rządy chcą samodzielnie dbać o porządek oraz bezpieczeństwo własnych granic. Postawa stolic pokazuje powszechne zmęczenie dyktatem zewnętrznych instytucji.
Donald Tusk i Jarosław Kaczyński politycznymi realistami
Premier Donald Tusk zasugerował nawet możliwość wypowiedzenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Nastąpi to wtedy, gdy ETPC nie przestanie wkraczać w wewnątrzpaństwowe sprawy. Szef rządu postawił na twardy realizm polityczny w sprawach bezpieczeństwa. Obaj polscy liderzy prezentują bardzo podobne stanowisko w kwestii obrony suwerenności. Donald Tusk chroni suwerenność przed Strasburgiem, natomiast Jarosław Kaczyński walczy z dyktatem Brukseli. Obaj politycy traktują organizacje międzynarodowe jako narzędzia do realizacji interesów narodowych.
Polityczne tornado może przejść przez Unię Europejską już w przyszłym roku – Powrót do Europy państw narodowych
Ewentualny polityczny przełom w 2027 roku przypomni słynne słowa generała Charles’a de Gaulle’a. Międzynarodowe traktaty trwają bowiem dokładnie tyle, ile wynosi ich aktualna przydatność dla państw. Powołane organizacje muszą ostatecznie służyć interesom narodów tworzących wspólnotę. Gdy instytucje unijne zawodzą, członkowie mają pełne prawo wymusić głębokie reformy prawne. Zmiany polityczne na naszym koncie przywrócą właściwą hierarchię w Europie. To suwerenne państwa pozostają jedynymi gospodarzami międzynarodowych układów.
Foto: Wikimedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o odnalezieniu ciała 13-letniej Roksany w Wiśle w stolicy






















































