
14 kwietnia 2026 r. weszły w życie przepisy, które w praktyce zmieniają cały system orzekania o potrzebie kształcenia specjalnego. Nowe rozporządzenie Ministra Edukacji odchodzi od dominującej roli diagnozy medycznej i kieruje uwagę na codzienne funkcjonowanie dziecka. Dla rodziców i szkół oznacza to nie tylko nowe procedury, ale też większą odpowiedzialność.
Koniec dominacji diagnozy
Dotychczas podstawą wydania orzeczenia była przede wszystkim diagnoza – nazwa zaburzenia, kod ICD i dokumentacja medyczna. W praktyce często to one przesądzały o dalszych decyzjach.
Nowe przepisy wyraźnie zmieniają ten kierunek. Diagnoza nadal ma znaczenie, jednak przestaje być elementem decydującym. Kluczowe staje się to, jak dziecko funkcjonuje na co dzień – zwłaszcza w środowisku szkolnym.
W przypadku uczniów ze spektrum autyzmu oznacza to istotną zmianę: samo rozpoznanie nie gwarantuje już określonego wsparcia. Stanowi jedynie punkt odniesienia dla dalszej oceny.
Model funkcjonalny w centrum systemu
Nowe rozporządzenie wprowadza tzw. model funkcjonalny. To podejście, które skupia się nie na diagnozie jako takiej, lecz na praktycznym funkcjonowaniu dziecka.
Zespoły orzekające mają analizować m.in.:
- sposób realizacji materiału edukacyjnego,
- trudności w relacjach społecznych i komunikacji,
- problemy z koncentracją i adaptacją do zmian,
- występowanie przeciążeń i reakcje emocjonalne,
- realne potrzeby wsparcia w szkole.
W praktyce oznacza to odejście od jednorazowej oceny na rzecz szerszego obrazu codzienności ucznia.
Większa rola szkół i przedszkoli
Jedną z najważniejszych zmian jest wzmocnienie roli placówek edukacyjnych. Szkoły i przedszkola zostały zobowiązane do przygotowania opinii o funkcjonowaniu dziecka, którą poradnia musi uwzględnić przy wydawaniu orzeczenia.
To właśnie ten dokument – tworzony na podstawie obserwacji w klasie – może mieć kluczowe znaczenie dla ostatecznej decyzji.
Eksperci zwracają uwagę, że jakość tych opinii będzie miała bezpośredni wpływ na skuteczność nowego systemu. Zbyt ogólne lub zachowawcze opisy mogą nie oddać rzeczywistych trudności ucznia.
Cyfryzacja procedur
Zmiany obejmują również sposób składania wniosków i komunikacji z poradniami. System został częściowo zdigitalizowany:
- wnioski można składać elektronicznie,
- doręczenia odbywają się przez e-Doręczenia,
- wymagane jest korzystanie z narzędzi takich jak profil zaufany lub podpis elektroniczny.
Choć rozwiązania te mają przyspieszyć procedury, dla części rodziców mogą stanowić dodatkową barierę techniczną.
Zmiany w składzie zespołów orzekających
Nowe przepisy modyfikują również sposób działania zespołów orzekających. Lekarz uczestniczy w ich pracach tylko wtedy, gdy dołączono dokumentację medyczną.
Jednocześnie wprowadzono możliwość udziału dodatkowych osób z głosem doradczym – za zgodą rodziców. Ma to umożliwić bardziej indywidualne podejście w bardziej złożonych przypadkach.
Nowe obowiązki dla rodziców
Rozporządzenie wprowadza także rozwiązania, które mogą budzić kontrowersje.
Jednym z nich jest obowiązek wyrażenia zgody na przekazanie orzeczenia do szkoły. Jej brak skutkuje pozostawieniem wniosku bez rozpoznania. Oznacza to, że nie ma już możliwości uzyskania dokumentu wyłącznie „do wiadomości rodzica”.
Zmieniają się również zasady składania wniosków. Co do zasady powinny być podpisane przez oboje rodziców. W przypadku braku jednego z podpisów konieczne jest złożenie stosownego oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej.
Diagnostyka według standardów naukowych
Nowością jest także obowiązek stosowania narzędzi diagnostycznych opartych na dowodach naukowych (Evidence-Based Medicine). To krok w stronę ujednolicenia procesu diagnozy i podniesienia jej jakości.
Jednocześnie oznacza to większe wymagania wobec specjalistów pracujących w poradniach.
Kolejne zmiany od września
To nie koniec reform. Od 1 września 2026 r. każda poradnia właściwa miejscowo będzie zobowiązana do wydawania orzeczeń. Ma to rozwiązać problem ograniczonego dostępu do specjalistycznych placówek.
Wydłużony zostanie również termin na złożenie odwołania – z dotychczasowego do 21 dni.
System bardziej wymagający, ale też bardziej precyzyjny
Nowe przepisy oznaczają wyraźną zmianę filozofii działania systemu. Zamiast skupienia na diagnozie pojawia się nacisk na realne potrzeby dziecka i jego funkcjonowanie w środowisku szkolnym.
To podejście, które – jak podkreślają eksperci – może poprawić jakość wsparcia. Warunkiem jest jednak rzetelne przygotowanie dokumentacji i ścisła współpraca między szkołą, poradnią a rodzicami.
Jedno jest pewne: uzyskanie orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego nie będzie już wyłącznie formalnością.













































