
Stephen King po raz kolejny krytykuje prezydenta USA: Donald Trump to bezmózgi worek flaków. Światowej sławy autor horrorów ponownie zaatakował obecnego lokatora Białego Domu w mediach społecznościowych. Pisarz wykorzystał platformę X do wyrażenia skrajnego niezadowolenia z aktualnej sytuacji politycznej w Stanach Zjednoczonych. W poniedziałek 16 lutego 2026 roku King opublikował wyjątkowo brutalny komentarz pod adresem głowy państwa. Nazwał on prezydenta USA ruiną człowieka, która obecnie zamieszkuje zdewastowany Dom Ludu. Bestsellerowy twórca od lat konsekwentnie buduje wizerunek największego krytyka obecnej administracji. Jego zdaniem Ameryka przechodzi teraz przez najmroczniejszy okres w swojej nowożytnej historii. Fani pisarza natychmiast udostępnili ten kontrowersyjny wpis tysiące razy w sieci.

Literackie porównania
Mistrz grozy regularnie porównuje rządy obecnego prezydenta do swoich najstraszniejszych powieściowych scenariuszy. King twierdzi, że rzeczywistość polityczna pod rządami Trumpa przewyższa grozą każdy wymyślony przez niego horror. Pisarz widzi w polityku ucieleśnienie demagoga Grega Stillsona ze znanej książki pod tytułem „Strefa śmierci”. Stillson w tej historii ewoluuje z zabawnego populistycznego kandydata w śmiertelne zagrożenie dla całego świata. Dodatkowo King dostrzega w zachowaniu prezydenta Trumpa, cechy Big Jima Renniego z powieści „Pod kopułą”. Ten literacki czarny charakter uosabia żądnego władzy lokalnego dyktatora o małym formacie etycznym. Stephen King uważa go za człowieka pozbawionego empatii. Takie literackie analogie trafiają do wyobraźni milionów czytelników na całym globie.
Stephen King po raz kolejny krytykuje prezydenta USA: Donald Trump to bezmózgi worek flaków – Polityczne zaangażowanie słynnego autora z Maine
Stephen King od dekad deklaruje publicznie swoje silne poparcie dla Partii Demokratycznej i jej postulatów. Przed wyborami w 2024 roku pisarz aktywnie wspierał kampanię Kamali Harris na urząd prezydenta. Możliwość powrotu Donalda Trumpa do władzy nazywał publicznie najgorszym koszmarem dla amerykańskiej demokracji. Autor uważa działania obecnej administracji za jawny przejaw autorytaryzmu i niszczenie wolności obywatelskich. We wrześniu 2025 roku King przewidywał spektakularny upadek obecnego prezydenta oraz jego wszystkich zwolenników. Słynny autor wierzy głęboko w nadejście wielkiej niebieskiej fali podczas nadchodzących wyborów. Pisarz regularnie mobilizuje swoich obserwatorów do udziału w głosowaniu przeciwko obecnemu systemowi. Jego zdaniem Amerykanie wkrótce zrozumieją, że ich piękny sen zamienił się w prawdziwy koszmar.
Reakcja opinii publicznej na ostre słowa

Wypowiedzi Kinga zawsze wywołują gwałtowną dyskusję pomiędzy zwolennikami, a przeciwnikami obecnej władzy w USA. Krytycy pisarza zarzucają mu zbyt wielką agresję słowną oraz brak szacunku dla urzędu prezydenta. Z kolei sympatycy autora chwalą go za odwagę w bezkompromisowym nazywaniu rzeczy po imieniu. Media tradycyjne często analizują każdy wpis Kinga pod kątem jego wpływu na młodsze pokolenia wyborców. Pisarz nie przejmuje się jednak negatywnymi komentarzami i dalej publikuje swoje radykalne przemyślenia. Każdy kolejny post na platformie X generuje ogromne zasięgi i podgrzewa atmosferę debaty publicznej. King traktuje media społecznościowe jako skuteczne narzędzie do walki o swoje polityczne ideały. Autor planuje kolejne wystąpienia, które mają uświadomić obywatelom skalę zagrożenia dla konstytucji.
Stephen King po raz kolejny krytykuje prezydenta USA: Donald Trump to bezmózgi worek flaków – Przyszłość amerykańskiej demokracji w oczach Kinga
Stephen King patrzy w przyszłość Stanów Zjednoczonych z dużą dawką niepokoju, ale i pewną nadzieją. King liczy, że naród amerykański odrzuci populizm podczas najbliższego głosowania przy urnach. Pisarz zapowiada dalszą walkę z tym, co nazywa okropnym charakterem obecnego lokatora Białego Domu. King zamierza wykorzystywać swój autorytet do ochrony fundamentów wolnego społeczeństwa przed zakusami dyktatury. Kolejne miesiące będą prawdopodobnie obfitować w jeszcze ostrzejsze komentarze ze strony legendarnego twórcy literatury grozy. Autor uważa, że milczenie w obliczu zła stanowi formę przyzwolenia na niszczenie państwa. Dlatego Stephen King nie przestaje pisać o polityce nawet w momentach największego hejtu. Jego głos pozostaje jednym z najbardziej donośnych w amerykańskim świecie kultury i sztuki.
Foto; Wikimedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o komentarzu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w sprawie rozłamu w POLSCE 2050














































