
Tadej Pogacar znów triumfuje w Liege–Bastogne–Liege – tak, tak oczywiście chodzi o jednodniowy belgijski wyścig szosowy, który odbył się 26 kwietnia. Była to 112. edycja wyścigu.
Znakomita forma i bezkonkurencyjna jazda – tak w skrócie można opisać kolejny występ Tadej Pogacar w legendarnym klasyku Liege–Bastogne–Liege. Słoweniec po raz trzeci z rzędu sięgnął po zwycięstwo w tej prestiżowej imprezie, a jednocześnie odniósł czwarty triumf w karierze. Lider UAE Team Emirates-XRG po raz kolejny udowodnił, że należy do absolutnej czołówki światowego kolarstwa. I potrafi dominować nawet w najtrudniejszych warunkach.
Trasa i warunki wyścigu
Wyścig liczył około 250 kilometrów i tradycyjnie prowadził przez wymagające podjazdy w Ardenach. Trasa z Liege do Bastogne i z powrotem od lat uchodzi za jedną z najtrudniejszych w kalendarzu klasyków.
Od samego początku tempo było kontrolowane przez peleton, a ucieczka dnia nie stanowiła realnego zagrożenia dla faworytów. Zespół UAE Team Emirates-XRG dbał o stabilizację sytuacji i kontrolę nad przebiegiem rywalizacji.
Decydujące ataki w górach
Przełom nastąpił na kluczowych podjazdach w drugiej części wyścigu. Tempo stopniowo rosło, a peleton zaczął się rozrywać. Właśnie wtedy do akcji wkroczył Tadej Pogacar.
Słoweniec przypuścił mocny atak na jednym z finałowych wzniesień, szybko odrywając się od rywali. Żaden z przeciwników nie był w stanie utrzymać jego tempa, co pozwoliło mu wypracować wyraźną przewagę.
Samotny finisz i pewne zwycięstwo
Po udanym ataku Pogacar jechał już samotnie do mety. Oczywiście kontrolował sytuację, utrzymując wysokie tempo i stopniowo powiększając przewagę nad grupą pościgową. Za jego plecami toczyła się walka o pozostałe miejsca na podium, jednak różnice były już zbyt duże, aby realnie zagrozić liderowi.
Podium i zakończenie rywalizacji
Tadej Pogacar jako pierwszy minął linię mety, odnosząc kolejne imponujące zwycięstwo w Liege–Bastogne–Liege. Grupa pościgowa dotarła na metę kilkadziesiąt sekund później, walcząc już tylko między sobą o miejsca na podium.
Ostatecznie po pewne zwycięstwo sięgnął Tadej Pogacar, dla którego był to już czwarty triumf na trasie Liege-Bastogne-Liege (wcześniej wygrywał w 2021, 2024 i 2025 roku). Drugie miejsce wywalczył Paul Seixas, a trzeci był Remco Evenepoel.
Podsumowanie
Tegoroczna edycja „Starej Damy” ponownie pokazała siłę i inteligencję wyścigową Pogacara. Zawodnik UAE Team Emirates-XRG potwierdził, że potrafi decydować o losach najważniejszych klasyków w kluczowych momentach. Bez wątpienia jego forma czyni go jednym z głównych bohaterów światowego kolarstwa.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Kamil Stoch kończy karierę













































