
Vollering wygrała wszystko, ale Polka po raz kolejny stanęła na podium Tour de France Femmes! Tour de France Femmes 2026 zakończył się wielkim pojedynkiem Demi Vollering z Katarzyną Niewiadomą-Phinney. Polka walczyła do samego końca, ale Holenderka okazała się zbyt mocna. Vollering wygrała ostatni etap w Nicei i przypieczętowała triumf w całym wyścigu. Niewiadoma-Phinney zakończyła rywalizację na drugim miejscu.
Vollering bierze wszystko w wielkim finale
To miała być wielka walka o zwycięstwo w całym Tour de France Femmes 2026 i rzeczywiście emocji nie zabrakło. Katarzyna Niewiadoma-Phinney przed finałowym etapem wciąż miała szansę na końcowy triumf, ale Demi Vollering pokazała ogromną klasę.
Holenderka z FDJ United-SUEZ zaatakowała na ostatnim podjeździe i zdołała oderwać się od swojej najgroźniejszej rywalki. Dzięki temu nie tylko wygrała finałowy etap ze startem i metą w Nicei, ale również przypieczętowała zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.
Dla Vollering jest to drugie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Tour de France Femmes. Holenderka po raz kolejny udowodniła, że należy do absolutnej światowej czołówki kobiecego kolarstwa.
Katarzyna Niewiadoma-Phinney z drugim miejscem
Polka nie może jednak mieć do siebie pretensji. Niewiadoma-Phinney dała z siebie wszystko i do ostatnich kilometrów walczyła o zwycięstwo w całym wyścigu.
Na finałowym etapie zawodniczka Canyon//SRAM Racing zajęła trzecie miejsce, natomiast w klasyfikacji generalnej uplasowała się na drugiej pozycji.
To kolejny znakomity wynik Polki w najbardziej prestiżowym kobiecym wyścigu kolarskim. Zarówno Niewiadoma-Phinney, jak i Vollering po raz piąty z rzędu zakończyły Tour de France Femmes na podium.
„Dałam dziś z siebie wszystko”
Po zakończeniu rywalizacji Niewiadoma-Phinney nie ukrywała, że na ostatnim etapie zdecydowała się na jazdę va banque.
„Dałam dziś z siebie wszystko, tak naprawdę. Wiedziałam, że na tym sztywniejszym odcinku będę miała największe szanse i pojechałam va banque” – mówiła Polka w rozmowie z polskim Eurosportem.
Niewiadoma-Phinney była liderką klasyfikacji generalnej po królewskim etapie z metą na Mont Ventoux. Wtedy Polka odniosła jedno z najważniejszych zwycięstw w swojej karierze i wydawało się, że jest na najlepszej drodze do końcowego triumfu.
Dwa ostatnie dni należały jednak do Vollering.
Polka z dużym szacunkiem wypowiadała się po wyścigu o swojej największej rywalce.
„Mieć taką przeciwniczkę jak Demi to coś niepowtarzalnego. To ona mnie motywuje, aby być silniejszą” – przyznała Niewiadoma-Phinney.
Choć Tour de France Femmes dobiegł już końca, Polka już myśli o kolejnych wyzwaniach.
„Wiem, że Tour jest skończony, ale czuję, że chcę już zaprosić mojego trenera i porozmawiać o tym, co musimy zmienić albo nad czym musimy popracować” – dodała z uśmiechem.
Wielkie słowa dla Canyon//SRAM Racing
Niewiadoma-Phinney podkreśliła również ogromną rolę swoich koleżanek z Canyon//SRAM Racing. Polka nie ukrywała, że sukces w tegorocznym Tour de France Femmes był efektem pracy całego zespołu.
„To było coś niewiarygodnego. Fajnie zobaczyć, gdy drużyna wierzy w to i pracuje na cały sukces. To jest tak piękne, że mogę być częścią takiej szalonej drużyny” – podkreślała.
Na koniec Polka podziękowała wszystkim osobom, które pomagały jej podczas całego sezonu.
„Jestem tak wdzięczna. Po prostu dziękuję wszystkim, z którymi mogę z roku na rok pracować”.
Vollering odpowiedziała na atak Polki
Demi Vollering również została zapytana o rywalizację z Niewiadomą-Phinney. Holenderka podkreśliła, że chciała udowodnić swoją wartość sportową i pokazać, że jej zwycięstwo nie było przypadkowe.
„Musiałam spróbować ataku. Solowego odjazdu, ponieważ chciałam jasno pokazać, że nie wygrałyśmy z powodu sobotniego incydentu. Chciałam podkreślić, że jako zespół zasługujemy na wygranie tego pięknego Tour de France Femmes, z pokorą i dumą” – powiedziała zwyciężczyni.
Vollering nie umniejszała przy tym osiągnięciu swojej największej rywalki. Przyznała, że Niewiadoma-Phinney podjęła na Mont Ventoux właściwą decyzję, atakując i walcząc o zwycięstwo.
„Najprościej jest po prostu atakować i to właśnie zrobiła Kasia na Mont Ventoux. Wygrała tam piękny etap, a ja zrobiłam to w niedzielę” – oceniła Holenderka.
Polka kończy Tour z ogromnym sukcesem
Choć Niewiadoma-Phinney nie zdołała utrzymać prowadzenia do końca, drugie miejsce w Tour de France Femmes 2026 jest kolejnym wielkim osiągnięciem reprezentantki Polski.
Polka wygrała królewski etap na Mont Ventoux, przez pewien czas była liderką klasyfikacji generalnej, a w finałowym rozrachunku ponownie znalazła się na podium najważniejszego kobiecego wyścigu kolarskiego na świecie.
Demi Vollering triumfuje, Katarzyna Niewiadoma-Phinney kończy rywalizację druga. Wielkiego polskiego happy endu nie było, ale tegoroczny Tour de France Femmes dostarczył kibicom niezapomnianej walki dwóch znakomitych zawodniczek.
A sama Niewiadoma-Phinney już zapowiada, że nie zamierza się zatrzymywać. „Nadal mam wiele marzeń zarówno na rowerze, jak i poza nim” – podsumowała Polka.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Marco Brenner wygrał Tour de Pologne 2026



















































