
Wielki mecz Mai Chwalińskiej! Po secie 6:0 wywalczyła historyczny półfinał. Maja Chwalińska dokonała czegoś wyjątkowego! Polska tenisistka pokonała Marię Sakkari 6:0, 3:6, 7:5 i awansowała do półfinału turnieju WTA 1000 w Wuhan. Po ponad dwóch i pół godzinach walki nasza reprezentantka mogła cieszyć się z największego sukcesu w karierze na tym poziomie rozgrywek. Co więcej, w kolejnej rundzie może dojść do polskiego starcia z Igą Świątek!
Chwalińska rozpoczęła od koncertu. Sakkari nie miała odpowiedzi
Maja Chwalińska przystąpiła do ćwierćfinału w Wuhan z dużymi ambicjami. Polka wiedziała, że zwycięstwo otworzy jej drogę do pierwszego w karierze półfinału turnieju rangi WTA 1000. Jednak po drugiej stronie kortu stanęła doświadczona Maria Sakkari, która potrafi grać na najwyższym poziomie.
Początek spotkania należał zdecydowanie do naszej tenisistki. Chwalińska prezentowała się znakomicie, dobrze poruszała się po korcie i skutecznie wykorzystywała błędy rywalki. W rezultacie wygrała pierwszego seta aż 6:0!
Tak jednostronna partia mogła sugerować, że Polka szybko zamknie całe spotkanie. Greczynka nie zamierzała jednak rezygnować. W kolejnych gemach pokazała znacznie lepszy tenis i zmusiła Chwalińską do jeszcze większego wysiłku.
Maria Sakkari wróciła do gry. O awansie musiał zdecydować trzeci set
Druga partia przyniosła zupełnie inny obraz rywalizacji. Sakkari poprawiła swoją grę, zaczęła skuteczniej odpowiadać na uderzenia Polki i przejęła inicjatywę. Tym razem to Greczynka wygrała seta 6:3, doprowadzając do remisu.
W tym momencie wszystko zaczęło się od nowa. Chwalińska musiała zachować koncentrację i nie pozwolić, aby stracona przewaga wpłynęła na jej pewność siebie. Stawką był przecież historyczny awans do półfinału prestiżowych zawodów.
Decydująca partia dostarczyła ogromnych emocji. Obie zawodniczki walczyły o każdy punkt, a wynik długo pozostawał otwarty. Przy tak wyrównanej grze nawet pojedynczy błąd mógł przesądzić o losach całego spotkania.
Decydujący cios należał do Polki. Chwalińska zagra o finał!
Najważniejsze okazały się końcowe gemy trzeciego seta. Chwalińska wytrzymała presję i przy stanie 6:5 wykorzystała swoją szansę. Ostatecznie zwyciężyła 7:5, zamykając spotkanie po ponad dwuipółgodzinnej batalii.
W całym meczu Polka wygrała 6:0, 3:6, 7:5. Tym samym zameldowała się w półfinale turnieju WTA 1000 w Wuhan, osiągając najlepszy wynik w karierze w imprezie tej rangi.
To zwycięstwo ma szczególne znaczenie również dlatego, że Chwalińska potwierdziła swoją znakomitą dyspozycję w Chinach. W poprzedniej rundzie pokonała Amerykankę Ivę Jović 6:4, 6:1, a teraz wyeliminowała znacznie bardziej doświadczoną Sakkari. Dzięki temu jej zwycięski marsz trwa dalej.
Czy czeka nas polski półfinał w Wuhan?
Przed Chwalińską kolejne wielkie wyzwanie. Jej rywalką w walce o finał może zostać Iga Świątek, ale wcześniej druga z reprezentantek Polski musi pokonać Amerykankę Ann Li.
Taki scenariusz oznaczałby wyjątkowe wydarzenie dla polskiego tenisa. Dwie Polki mogłyby stanąć naprzeciw siebie w półfinale turnieju WTA 1000, a jedna z nich otrzymałaby szansę na walkę o prestiżowy tytuł.
Na razie jednak to Maja Chwalińska ma powody do ogromnej radości. Po secie wygranym do zera, trudnym powrocie rywalki i nerwowej końcówce trzeciej partii osiągnęła historyczny sukces. W Wuhan napisała kolejny ważny rozdział swojej kariery, a polscy kibice mogą już czekać na następne emocje.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Polki ograły Belgię po rzutach karnych. Mundial coraz bliżej






















































