
Tom Rose stanowczo krytykuje polskiego europosła za wizytę w irańskiej ambasadzie. Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, Tom Rose, wystosował ostre, publiczne ostrzeżenie pod adresem lidera Konfederacji Korony Polskiej, Grzegorza Brauna. Amerykański dyplomata stanowczo skrytykował polskiego polityka w związku z jego niedawną wizytą w ambasadzie Iranu w Warszawie. Braun dokonał tam wpisu w księdze kondolencyjnej po śmierci irańskiego przywódcy, Alego Hamenejego, co wywołało oburzenie strony amerykańskiej. Ambasador Rose napisał w mediach społecznościowych, że Ameryka i jej prezydent nie zapomną, kto jest ich prawdziwym przyjacielem. Te dobitne słowa dyplomaty należy odczytywać jako bardzo wyraźny sygnał niezadowolenia Waszyngtonu z działań posła Brauna. Wizyta Brauna w ambasadzie Iranu wywołała dużo zamieszania i kontrowersji nie przysparzając Polsce uznania. Nie zapominajmy że Iran to niebezpieczny reżim który ostatnio w czasie protestów społecznych pozbawił życia kilkanaście tysięcy własnych obywateli.

Grzegorz Braun zarzuca Stanom Zjednoczonym tchórzostwo i podstępność w mediach społecznościowych – Wizyta Brauna w ambasadzie Iranu
Po wizycie w irańskiej placówce dyplomatycznej, Grzegorz Braun zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym ostro skrytykował działania Stanów Zjednoczonych. Polski polityk określił politykę USA mianem haniebnej, tchórzliwej i podstępnej, co zaogniło i tak już napiętą sytuację. Brown argumentował, że zabicie irańskiego przywódcy stanowiło rażące akt pogwałcania uniwersalnych zasad prawa międzynarodowego i przejaw upadku cywilizacyjnego. Swój kontrowersyjny wpis zakończył jednoznacznym hasłem Teheran Warszawa, Wspólna sprawa, co wywołało lawinę komentarzy. Działania posła Brauna i jego środowiska politycznego spotkały się również z ostrą krytyką ze strony byłego wicepremier Jacka Sasina z Prawa i Sprawiedliwości.
Jacek Sasin i Prawo i Sprawiedliwość również ostro krytykują działania lidera Konfederacji Korony Polskiej
Jacek Sasin ostro skrytykował środowisko Grzegorza Brauna za protesty w obronie władz Iranu, państwa represyjnego i sojusznika Rosji. Polityk PiS przypomniał, że reżim w Teheranie prześladuje kobiety, tłumi brutalnie protesty, finansuje destabilizację w regionie i prześladuje chrześcijan. Sasin nazwał wspieranie przez Brauna władz w Iranie kompletnym oderwaniem od rzeczywistości w obliczu obecnej sytuacji geopolitycznej. Ta bulwersująca sprawa wywołała szeroką dyskusję polityczną dotyczącą relacji polskich polityków z Iranem oraz ich stosunku do kluczowego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Wpis ambasadora Roosa został powszechnie odebrany jako wyraźne i poważne ostrzeżenie pod adresem polityków utrzymujących kontakty z Teheranem.
Kontrowersje wokół dyplomatycznych relacji, amerykańscy dyplomaci nie powinni straszyć polskich polityków
Niektórzy komentatorzy uważają, że publiczne straszenie polskiego europosła przez amerykańskiego ambasadora jest działaniem wysoce niestosownym i niedopuszczalnym. Ludzie mają prawo do różnych narracji i punktów widzenia na skomplikowane kwestie polityki międzynarodowej, co jest fundamentem demokracji. Krytyka kierunku obranego przez Brauna może być słuszna, ale polscy politycy nie powinni tłumaczyć się ambasadorowi obcego państwa ze swoich działań. Thomas Rose nie jest od tego, aby publicznie straszyć polskich polityków konsekwencjami ich suwerennych decyzji i spotkań. Poprzednie zaczepki dyplomaty skończyły się kompromitacją, gdy szybko wycofał się ze swoich zapowiedzi zerwania stosunków z jednym z polityków Lewicy.
Dyplomatyczne iskrzenie! Ambasador USA ostrzega Grzegorza Brauna po jego wizycie w ambasadzie Iranu. Co to oznacza dla polskich interesów? Sprawdź szczegóły na naszej stronie i słuchaj radia Bezpieczna Podróż.













































