
Zieliński i Polmans wygrali w Szanghaju. Teraz czas na hit z Brytyjczykami. Jan Zieliński i Marc Polmans udanie rozpoczęli rywalizację w turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju. Polsko-australijski duet pokonał chińskich tenisistów Fumina Jianga i Tianhuia Zhanga 7:6(3), 6:2, dzięki czemu awansował do drugiej rundy debla. Początek spotkania przyniósł sporo emocji, a faworyci musieli nawet bronić setboli. Ostatecznie opanowali jednak sytuację i pewnie zamknęli mecz.
Jan Zieliński i Marc Polmans z awansem w Szanghaju
Jan Zieliński, który od lat należy do czołówki polskich deblistów, rozpoczął kolejny występ na kortach w Szanghaju. Tym razem jego partnerem jest Australijczyk Marc Polmans. Obaj chcieli jak najlepiej rozpocząć zmagania w prestiżowym turnieju rangi ATP Masters 1000.
Na otwarcie rywalizacji zmierzyli się z reprezentantami gospodarzy – Fuminem Jiangiem i Tianhuiem Zhangiem. Choć polsko-australijska para miała większe doświadczenie, rywale nie zamierzali łatwo oddać spotkania. Pierwszy set pokazał, że zwycięstwo wcale nie musi przyjść bez problemów.
Zieliński i Polmans ostatecznie wygrali 7:6(3), 6:2. Tym samym zameldowali się w drugiej rundzie turnieju i zachowali szansę na dalszą walkę o cenne punkty w rankingu ATP.
Emocje i obronione setbole. Zieliński musiał zachować spokój
Początkowa faza meczu była zdecydowanie bardziej wyrównana, niż mogłoby się wydawać. Chiński duet wykorzystał atut własnego kortu i postawił wyżej notowanych przeciwników przed trudnym zadaniem. W pierwszym secie nie brakowało napięcia, a Zieliński i Polmans musieli bronić setboli.
W kluczowym momencie polsko-australijska para zachowała jednak zimną krew. O losach partii rozstrzygnął tie-break, w którym Zieliński i jego partner zagrali skuteczniej. Wygrali go 7-3 i objęli prowadzenie w meczu.
To był niezwykle ważny moment spotkania. Zamiast pozwolić rywalom uwierzyć w możliwość sprawienia niespodzianki, Polak i Australijczyk przejęli inicjatywę. Zwycięstwo w pierwszym secie dało im większy komfort przed kolejną odsłoną rywalizacji.
Drugi set pod kontrolą polsko-australijskiego duetu
Po wygraniu tie-breaka Zieliński i Polmans prezentowali się znacznie pewniej. W drugiej partii skutecznie wykorzystali swoją przewagę i nie pozwolili chińskim tenisistom wrócić do gry.
Rezultat 6:2 najlepiej pokazuje, jak zmienił się przebieg spotkania. Po trudnym początku polsko-australijski duet znalazł sposób na rywali i doprowadził mecz do szczęśliwego dla siebie zakończenia.
Zwycięstwo w dwóch setach oznacza, że Zieliński i Polmans mogą już koncentrować się na kolejnym wyzwaniu. W turniejach tej rangi każdy awans ma znaczenie, a udany początek pozwala nabrać pewności przed starciem z mocniejszymi przeciwnikami.
Brytyjczycy kolejnym rywalem Zielińskiego
W drugiej rundzie na drodze Zielińskiego i Polmansa staną rozstawieni z numerem piątym Brytyjczycy Julian Cash i Lloyd Glasspool. To oznacza wyraźnie trudniejsze wyzwanie dla polsko-australijskiej pary.
Brytyjski duet należy traktować jako wymagającego przeciwnika, dlatego kluczowe będą koncentracja, skuteczność serwisowa i dobra współpraca przy siatce. Zieliński i Polmans pokazali już, że potrafią wyjść z trudnej sytuacji. Teraz będą potrzebowali równie dobrej dyspozycji, by powalczyć o miejsce w kolejnej rundzie Shanghai Masters.
Dla polskiego kibica najważniejsze jest to, że Jan Zieliński pozostaje w grze. Pierwszy krok został wykonany, ale przed nim i jego australijskim partnerem znacznie trudniejszy sprawdzian.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Hurkacz nie zatrzymuje się po pokonaniu Djokovicia! Jest kolejny awans






















































