Płyn do chłodnic – jaki wybrać

0
106

Po co kupować płyn do chłodnic, skoro mam „pod ręką” ogólnie dostępną wodę. Wydaje się, że wystarczy podstawić naczynie pod kran i gotowe. Nic bardziej mylnego, woda pomimo swoich wielu zalet ma kilka wad, które dyskwalifikują ją, jako ciecz chłodzącą silnik. Ponieważ temperatura krzepnięcia wody to 0°C, ten fakt wyklucza używanie wody w porze zimowej. Woda w trakcie zamarzania zwiększa swoją objętość, w taki sposób można doprowadzić do uszkodzenia chłodnicy lub pęknięcia bloku silnika. Innym parametrem wykluczającym używanie wody w układzie chłodzenia samochodu,  jest jej temperatura wrzenia wynosząca 100°C. Upalne lato, korki na ulicach, wentylatory uruchomione non-stop. To czasem nie wystarczy aby zapobiec zagotowaniu się wody w silniku.

W tej sytuacji należy liczyć się z uszkodzeniami węży, chłodnicy, a w skrajnych przypadkach przegrzaniem silnika oraz jego zatarciem. Trzecia przypadłość „kranówy” to jej skład, a w nim między innymi związki mineralne, jak wapń i magnez. Temperatura prawidłowej pracy silnika to nie wyżej niż 80-95°C. W tym zakresie temperatur woda jeszcze nie wrze, ale już nieźle paruje. Efekt, z wody wytrącają się minerały i osadzają się na ściankach oraz przekrojach układu chłodzenia. Jeśli jest to proces długotrwały, układ chłodzenia będzie coraz gorzej chłodził z powodu pokładów kamienia kotłowego oraz korozji. Dlatego opracowano specjalne ciecze, które zapewnią optymalną pracę układu chłodzenia  silnika. Płyn do chłodnic – jaki wybrać.

Płyn do chłodnic – jaki wybrać – skład

Gotowy płyn do chłodnic jest wodnym roztworem glikolu oraz inhibitorów korozji. Na rynku można spotkać płyny na bazie glikolu etylenowego oraz glikolu propylenowego. Pierwszy z nich jest tańszy w produkcji, ma wyższą temperaturę wrzenia i zapłonu, oraz niższą temperaturę zamarzania. Niestety jest bardziej toksyczny, krystalizuje w niskich temperaturach i gorzej odprowadza ciepło. Z kolei glikol propylenowy jest droższy w produkcji, mniej toksyczny i w niskich temperaturach gęstnieje, a nie krystalizuje. Różnica w kosztach produkcji powoduje większą popularność płynów opartych o glikol etylenowy.

Małe ostrzeżenie. Nie próbujcie zalewać układu czystym glikolem !!! Czysty glikol etylenowy, to cudo krystalizujące przy temperaturze -12°C. W miarę rozcieńczania, uzyskuje się niższą temperaturę zamarzania, najniższą temperaturę zamarzania można osiągnąć przy 68% zawartości glikolu w roztworze. Najczęściej, gotowe płyny do chłodnic zawierają około 50% glikolu etylenowego, co pozwala osiągnąć temperaturę zamarzania -35°C, oraz temperaturę wrzenia 107,5°C. Inhibitory korozji znajdujące się w płynie mają kolosalne znaczenie dla wydajności i trwałości układu chłodzenia. Zamiast próbować „stworzyć” własny płyn do układu chłodzenia, lepiej nie ryzykować i nabyć produkt renomowanego producenta. Tylko w ten sposób będzie zapewniona jakość płynu, jego parametry fizyko-chemiczne oraz odpowiednia zawartość inhibitorów korozji.

Płyn do chłodnic – jaki wybrać – technologia produkcji

Przez dziesięciolecia produkcji samochodów, ewoluowały technologie budowy ich podzespołów. Dotyczy to również chłodnic, a dokładnie mówiąc materiałów użytych do ich produkcji: stali, mosiądzu, ołowiu, aluminium. Cały czas możemy spotkać samochody, w których użyto tych materiałów i z tego powodu, należy stosować płyny o określonych właściwościach zalecanych przez producenta samochodu. Obecnie płyny do chłodnic produkowane są w oparciu o następujące technologie:

– IAT – Inorganic Additive Technology (technologia dodatków nieorganicznych np. krzemiany i azotyny) Ze względu na wytrącanie się i osiadanie krzemianów na ściankach układu, płyn należy wymienić po 2 latach.

– OAT – Organic Acid Technology (technologia dodatków kwasów organicznych np. kwas etyloheksanowy) Z powodu braku zawartości krzemianów, warstwa zabezpieczająca układ jest dla niego przyjazna. Lepiej przewodzi ciepło, zalecany jest do nowszych samochodów, których konstrukcja chłodnicy pozwala na używanie płynów na bazie karboksylowych kwasów organicznych.

– HOAT – Hybryd Organic Acid Technology (ta technologia łączy w sobie dwie poprzednie) Bez wątpienia przez odpowiednią modyfikację technologii osiągnięto jeszcze lepszą ochronę antykorozyjną układu. W tego typu płynach, brak jest jakichkolwiek osadów i wytrąceń, a ze względu na swój przyjazny charakter, można je stosować we wszystkich typach chłodnic.

– NOAT Nitrated Organic Acid Technology

– POAT Poliorganic Acid Technology.

Na naszym rynku rozpowszechnione są technologie IAT, OAT oraz HOAT. NOAT i POAT są technologiami bezkwasowymi, charakteryzują się wydłużonym do 7 lat okresem eksploatacji.

Na rynku dominują chłodnice wykonane z aluminium, są lekkie i świetnie przewodzą ciepło. Jednocześnie są wrażliwe na utlenianie i korozję międzykrystaliczną.

Płyn do chłodnic – jaki wybrać – a co z krzemianami

Pomiędzy wieloma danymi, na etykietach płynów do chłodnic spotkać można oznaczenia G11, G12, G12+, G12++, G13. Ponieważ klasyfikację tę stworzył koncern Volkswagen dla swoich samochodów, nie musi ona być obowiązująca dla innych marek. Jednak może pomóc przy doborze płynu, a mówi o zawartości krzemianów w płynie do chłodnic.

– G11, zawartość krzemianów 500-680 mg/l

– G12/G12+, nie zawiera krzemianów

– G12++/G13, zawartość krzemianów 400-500 mg/l

Ta klasyfikacja może też pomóc w doborze płynu, w odniesieniu do roku produkcji samochodu. Dane te nie są zbyt precyzyjne, lecz pomocne.

– 1989-1996 płyn G11

– 1996-2001 płyn G12

– 2001-2004 płyn G12+

– 2004-2008 płyn G12++

– 2008 r. płyn G13

Podobnie jak w przypadku olejów, płynów do układu chłodzenia również nie należy mieszać gdy są wykonane w innej technologii lub posiadają różne klasyfikacje. Tylko renomowany producent zapewni stosowne badania laboratoryjne płynu do chłodnic. Informację o tym znajdziecie na etykietach. Tam właśnie szukajcie informacji o spełnianiu przez płyn norm: ASTM D 3306 i ASTM D 2570 oraz normę PN-C 40007, oraz certyfikacji ITS. Istotne są także akceptacje i dopuszczenia producentów pojazdów. Zawsze najważniejsze są zalecenia producenta pojazdu.

Płyn do chłodnic – jaki wybrać – a może bez wody

Unikalne właściwości bezwodnych płynów do chłodnic zachęciły m.in. fabryczny zespół Kamaz do ich stosowania w Rajdzie Dakar.

Woda jest świetnym płynem chłodzącym jedynie w idealnie sprzyjających warunkach. Po jej wymieszaniu z inhibitorami korozji oraz glikolem etylowym jest lepiej, ale nadal taka mieszanka podlega wielu ograniczeniom. W każdym „klasycznym” płynie problemem jest zawartość wody, a właściwie jej temperatura wrzenia. A co się stanie, jeśli z płynu chłodzącego całkowicie zostanie wyeliminowana woda? Odpowiedzią na to pytanie, jest charakterystyka bezwodnego płynu do chłodnic, dostępnego na polskim rynku od blisko 10 lat. W silnikach spalinowych, występują tzw. “hot-spoty”, czyli miejsca gdzie woda szybciej paruje co powoduje pogorszenie chłodzenia silnika.

Syntetyczny płyn bezwodny pozostaje w stanie ciekłym do temperatury 180°C. Wyższa temperatura wrzenia takiego płynu, oznacza o wiele niższe ciśnienie pracy układu chłodzenia. Bezwodny płyn całkowicie eliminuje szkodliwe zjawisko korozji, a ze względu na swoje właściwości z powodzeniem jest stosowany w off-roadzie, wszelkich odmianach sportów motorowych oraz w pojazdach zabytkowych i klasykach. Bezwodny płyn do chodnic nie wymaga wymiany, jedynie dolewki w przypadku rozszczelnienia układu.

Przykładowe ceny gotowych płynów do chłodnic:

PETRYGO PLUS (5L) -37°C   44,99 zł

BORYGO NOWY CZERWONY (5L) -35°C   41,99 zł

Borygo Start (5L) 44,80 zł

Prestone (4L)  -37°C   84,90 zł

HONDA (5L)   141,41 zł

Bezwodny płyn EVANS CLASSIC COOL 180 (5L)   381,30 zł

Polecam materiał wideo: Samodzielne odpowietrzenie układu chłodzenia!

Może cię również zainteresować: Samochodowy układ chłodzenia latem