
Marlen Reusser wygrała czasówkę – Czwarty etap Tour de France Femmes 2026 przyniósł pierwszą jazdę indywidualną na czas oraz istotne zmiany w klasyfikacji generalnej. Najlepiej z wymagającą próbą poradziła sobie Marlen Reusser (Movistar Team), która nie tylko odniosła etapowe zwycięstwo, ale również założyła żółtą koszulkę liderki. Z dobrej strony zaprezentowała się także Katarzyna Niewiadoma-Phinney, która awansowała w klasyfikacji generalnej na szóste miejsce.
Marlen Reusser bezkonkurencyjna na czas
We wtorek zawodniczki zmierzyły się z jazdą indywidualną na czas prowadzącą z Gevrey-Chambertin do Dijon. Trasa wymagała nie tylko wysokiej mocy, lecz także doskonałego rozłożenia sił. Najlepiej poradziła sobie z tym Szwajcarka Marlen Reusser, reprezentująca ekipę Movistar Team.
Reusser uzyskała najlepszy rezultat dnia, wyprzedzając o kilka sekund Lieke Nooijen z zespołu Visma | Lease a Bike. Dzięki temu zwycięstwu objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej i została nową liderką Tour de France Femmes 2026.
Katarzyna Niewiadoma-Phinney coraz bliżej czołówki
Bardzo solidny występ zanotowała Katarzyna Niewiadoma-Phinney (Canyon//SRAM). Polska zawodniczka ukończyła czasówkę na 13. miejscu, co pozwoliło jej przesunąć się na szóstą pozycję w klasyfikacji generalnej.
To wynik, który daje spore nadzieje przed kolejnymi etapami. Niewiadoma-Phinney od lat udowadnia, że najlepiej czuje się na wymagających trasach z podjazdami. Jeśli utrzyma wysoką formę, w kolejnych dniach może ponownie włączyć się do walki o miejsce na podium całego wyścigu.
Dobra jazda także Dominiki Włodarczyk
Na uwagę zasłużył również występ Dominiki Włodarczyk, która podobnie jak Niewiadoma-Phinney zakończyła rywalizację w drugiej dziesiątce. Polska kolarka zaprezentowała równą i pewną jazdę, potwierdzając, że potrafi rywalizować z czołówką światowego peletonu także w jeździe indywidualnej na czas.
Klasyfikacja generalna nabiera kształtu
Po czterech etapach sytuacja w klasyfikacji generalnej staje się coraz bardziej klarowna. Marlen Reusser przejęła prowadzenie i będzie bronić żółtej koszulki na kolejnych odcinkach wyścigu. Jednocześnie różnice czasowe w ścisłej czołówce wciąż pozostają stosunkowo niewielkie, dlatego walka o końcowy triumf pozostaje całkowicie otwarta.
Dla polskich kibiców najważniejszą wiadomością jest awans Katarzyny Niewiadomej-Phinney na szóste miejsce. Do decydujących górskich etapów pozostało jeszcze kilka dni, a właśnie tam liderka zespołu Canyon//SRAM zazwyczaj prezentuje swoje największe atuty. Jeżeli utrzyma obecną dyspozycję, może ponownie włączyć się do walki o podium Tour de France Femmes 2026.
5. etap z Macon do Belleville-en-Beaujolais
Po wtorkowej jeździe indywidualnej na czas peleton ponownie stanie do rywalizacji ze startu wspólnego. W środę, 5 sierpnia, zawodniczki zmierzą się z 5. etapem z Macon do Belleville-en-Beaujolais, który będzie liczył 140 kilometrów.
Już od pierwszych kilometrów kolarki czeka wymagające wyzwanie. Etap rozpocznie się od wspinaczki na Côte de Cenves, liczącej 9,6 km o średnim nachyleniu 4,4%. To sprawi, że walka o odpowiednią pozycję rozpocznie się niemal natychmiast po starcie.
Osiem górskich premii na trasie
Łącznie na trasie wyznaczono osiem górskich premii, co zapowiada bardzo selektywny dzień. Liczne krótkie, ale wymagające podjazdy będą stopniowo odbierały siły zawodniczkom i mogą doprowadzić do podziału peletonu jeszcze przed finałową częścią etapu.
Kluczowy moment rywalizacji nadejdzie na niespełna 15 kilometrów przed metą, gdzie zlokalizowano bonusowy finisz. Chwilę później rozpocznie się finałowy podjazd Mont Brouilly, mierzący 3 kilometry o średnim nachyleniu 7,7%. To właśnie tam można spodziewać się decydujących ataków zawodniczek walczących o zwycięstwo etapowe oraz cenne sekundy w klasyfikacji generalnej.
Szansa dla Katarzyny Niewiadomej-Phinney
Choć meta nie została usytuowana na szczycie wzniesienia, pagórkowaty profil etapu powinien sprzyjać kolarkom specjalizującym się w trudnym terenie. Dla Katarzyny Niewiadomej-Phinney będzie to kolejna dobra okazja, aby powalczyć o awans w klasyfikacji generalnej i odrobić kolejne sekundy do czołówki wyścigu.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Biało-Czerwoni znów najlepsi w Lidze Narodów



















































