Bolesna lekcja od Słoweńców

To był mecz pełen zwrotów akcji i ogromnych emocji. Polacy prowadzili, odrabiali straty i byli o dwie piłki od zwycięstwa, ale końcówka należała do Słoweńców.

267

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Bolesna lekcja od Słoweńców.
Bolesna lekcja od Słoweńców.

Bolesna lekcja od Słoweńców – To miało być kolejne zwycięstwo reprezentacji Polski w Lidze Narodów. Zamiast tego Biało-Czerwoni przeżyli bolesny wieczór w chińskim Linyi. Drużyna Nikoli Grbicia prowadziła w kluczowych momentach, miała nawet piłki meczowe w tie-breaku, ale ostatecznie przegrała ze Słowenią 2:3. Katem Polaków okazał się fenomenalny Nik Mujanović, który zdobył aż 37 punktów.

Zoe Backstedt zwyciężczynią 3 etapu Tour de Suisse Women 2026
Przeczytaj także
Zoe Backstedt zwyciężczynią 3 etapu Tour de Suisse Women 2026
Zobacz →

Po efektownym otwarciu turnieju i pewnym zwycięstwie nad Kubą przyszedł znacznie trudniejszy test. Słoweńcy od lat należą do najbardziej niewygodnych rywali dla polskiej reprezentacji i po raz kolejny potwierdzili, że potrafią wykorzystywać nawet najmniejsze potknięcia przeciwnika.

Polacy zaczęli dobrze. Potem obudził się Mujanović

Początek spotkania należał do Biało-Czerwonych. Drużyna Nikoli Grbicia szybko wypracowała przewagę, dobrze funkcjonował blok, a Jan Firlej umiejętnie rozdzielał piłki między swoich atakujących. Polacy prowadzili grę i wydawało się, że kontrolują wydarzenia na boisku.

Legionowo. Dwóch 17-latków z zarzutami za pobicie 15-latka.
Przeczytaj także
Legionowo. Dwóch 17-latków z zarzutami za pobicie 15-latka.
Zobacz →

Problem pojawił się wtedy, gdy Słowenia zaczęła coraz częściej korzystać z usług Nika Mujanovicia. 21-letni atakujący z każdą akcją nabierał pewności siebie, a polska defensywa nie potrafiła znaleźć sposobu na jego zatrzymanie. To właśnie jego skuteczność pozwoliła rywalom odwrócić losy pierwszego seta i wygrać go 27:25.

Zryw Polaków i niewykorzystana szansa

Druga partia pokazała charakter polskiej drużyny. Gdy Słoweńcy prowadzili już 21:18, wydawało się, że przejmują pełną kontrolę nad meczem. Wtedy jednak świetną zmianę dał Jakub Majchrzak, ważne punkty dołożył Bartosz Firszt, a Polacy odwrócili losy seta, zwyciężając 25:23.

Jeszcze większy niedosyt przyniosła trzecia odsłona. Biało-Czerwoni prowadzili 24:22 i byli o jedną skuteczną akcję od objęcia prowadzenia w meczu. Wystarczyło postawić kropkę nad „i”. Nie udało się. Słoweńcy zdobyli cztery punkty z rzędu, a Mujanović po raz kolejny udowodnił swoją klasę. Set zakończył się wynikiem 26:24 dla rywali.

Powrót do gry i dramatyczna końcówka

Polacy nie załamali się po straconej szansie. W czwartej partii od początku narzucili własne warunki, skutecznie blokowali i ograniczyli największą broń przeciwników. Dzięki dobrej grze Michała Gierżota oraz środkowych doprowadzili do tie-breaka po zwycięstwie 25:21.

Decydujący set rozpoczął się wręcz wymarzenie. Polska prowadziła już 4:0, później 12:9, a chwilę później miała dwie piłki meczowe przy stanie 14:12. Wydawało się, że zwycięstwo nie może wymknąć się z rąk.

A jednak – Słoweńcy zachowali zimną krew, wybronili najtrudniejsze piłki, doprowadzili do gry na przewagi, a w końcówce pokazali więcej spokoju. Ostatnie słowo należało do Mujanovicia, który sprytnym atakiem zakończył mecz. Słowenia wygrała tie-break 19:17 i całe spotkanie 3:2.

Grbić ma nad czym myśleć

Największym problemem polskiej reprezentacji okazały się końcówki setów. Biało-Czerwoni przegrali pierwszą i trzecią partię mimo korzystnych wyników, a w tie-breaku nie wykorzystali dwóch piłek meczowych. To właśnie te momenty zadecydowały o pierwszej porażce w tegorocznej edycji Ligi Narodów.

Mimo przegranej sytuacja Polaków w tabeli pozostaje dobra. Po dwóch meczach mają na koncie cztery punkty i nadal znajdują się w czołówce rozgrywek.

Nie ma czasu na rozpamiętywanie. Już dziś hit z Japonią

Przed reprezentacją Polski kolejne wielkie wyzwanie. Już 12 czerwca podopieczni Nikoli Grbicia zmierzą się z Japonią w trzecim meczu turnieju w Linyi.

Historia ostatnich spotkań napawa optymizmem. W 2025 roku Polacy dwukrotnie pokonali reprezentację Kraju Kwitnącej Wiśni — najpierw 3:1 w fazie grupowej Ligi Narodów, a następnie 3:0 w ćwierćfinale tych rozgrywek. Co więcej, Japonia po raz ostatni wygrała z Polską w oficjalnym meczu o stawkę jeszcze w 2009 roku.

Po bolesnej lekcji od Słoweńców Biało-Czerwoni będą chcieli natychmiast odpowiedzieć na boisku. Mecz z Japonią może być idealną okazją do pokazania charakteru i powrotu na zwycięską ścieżkę.

Początek spotkania Polska – Japonia o godz. 14:00 czasu polskiego. Transmisja na antenach Polsatu, Polsatu Sport 1 i Polsatu Sport Extra oraz w serwisie Polsat Box Go.

redakcja BEZ BARIER z niepełnosprawnościami portal i radio
redakcja BEZ BARIER z niepełnosprawnościami portal i radio

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Nadchodzi największy mundial w historii

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia