
Chwalińska wraca na kort! Polka zagra w Tokio i powalczy o ranking. Maja Chwalińska nie kończy jeszcze sezonu 2026! Po triumfie w Wuhan i wycofaniu z turnieju w Ningbo polska tenisistka wróci do rywalizacji w Japonii. Jej menedżer Piotr Szczypka potwierdził, że 25-latka wystąpi w prestiżowym turnieju WTA 500 w Tokio. To kolejna szansa na zdobycie cennych punktów i zakończenie najlepszego sezonu w karierze z historycznym wynikiem w światowym rankingu.
Maja Chwalińska zagra w Tokio. Koniec sezonu musi poczekać
Ostatnie dni przyniosły Mai Chwalińskiej ogromny sukces, ale również spore obciążenie fizyczne. Polka wygrała turniej WTA 1000 w Wuhan, zdobywając pierwszy tytuł w głównym cyklu WTA. Po wyczerpującej rywalizacji musiała jednak zrezygnować z kolejnego startu.
Chwalińska wycofała się z zawodów WTA 500 w chińskim Ningbo z powodu urazu lewego uda. Jak sama przyznała w mediach społecznościowych, ostatnie dwa tygodnie były dla niej bardzo wymagające, dlatego potrzebowała odpoczynku i regeneracji.
Pojawiły się więc pytania, czy polska tenisistka zdecyduje się zakończyć sezon wcześniej. Teraz wszystko jest już jasne. Menedżer zawodniczki Piotr Szczypka potwierdził w rozmowie z portalem Sport.pl, że Chwalińska wystąpi w Tokio.
Dla polskich kibiców to bardzo dobra wiadomość. Triumfatorka z Wuhan będzie miała jeszcze jedną okazję, aby zaprezentować formę, która pozwoliła jej osiągnąć największy sukces w dotychczasowej karierze.
Tokio kolejnym wyzwaniem. Polka zadebiutuje w Japonii
Turniej Toray Pan Pacific Open rozpocznie się w poniedziałek, 26 października, i potrwa do 1 listopada. Rywalizacja będzie odbywać się na kortach twardych, a impreza ma rangę WTA 500.
Co ważne, Chwalińska po raz pierwszy w karierze wystąpi w turnieju w Tokio. Na liście zgłoszeń znalazły się również uznane zawodniczki światowej czołówki, w tym Jelena Rybakina, Belinda Bencic, Marta Kostiuk oraz Iva Jović.
Polka nie będzie miała zatem łatwego zadania. Z drugiej strony jej ostatnie wyniki pokazują, że może skutecznie rywalizować z najlepszymi tenisistkami na świecie.
Wuhan dał jej nie tylko prestiżowy tytuł, ale również ogromny zastrzyk pewności siebie. Teraz kluczowe będzie to, czy po kilku dniach odpoczynku uda jej się wrócić do pełni sił.
11. miejsce w rankingu WTA na wyciągnięcie ręki
Występ w Tokio będzie ważny również z perspektywy rankingu. Chwalińska zajmuje obecnie 11. miejsce na świecie, co jest jej najlepszym wynikiem w karierze. Udany występ w Japonii może pomóc jej utrzymać tę lokatę na koniec sezonu.
Stawka będzie wysoka, ponieważ podczas turnieju WTA 500 można zdobyć maksymalnie 500 punktów rankingowych. Każde zwycięstwo może więc mieć znaczenie dla końcowego dorobku Polki.
Chwalińska pokazała już w ostatnich tygodniach, że potrafi wykorzystać swoją szansę. Najpierw dotarła do półfinału turnieju w Singapurze, a następnie triumfowała w Wuhan. Teraz stanie przed kolejnym wyzwaniem, które może być pięknym zwieńczeniem jej najlepszego sezonu.
Jedno jest pewne: polscy kibice będą mieli jeszcze okazję zobaczyć Maję Chwalińską w akcji przed końcem 2026 roku. Po wielkim sukcesie w Chinach apetyt na kolejne zwycięstwa z pewnością jest ogromny.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Koniec fatalnej passy! Magda Linette wreszcie wygrała






















































