
Co za mecz Hurkacza! Djoković pokonany, Polak gra dalej. Hubert Hurkacz sprawił ogromną niespodziankę w turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju. Polski tenisista pokonał Novaka Djokovicia 6:4, 6:3 i po raz pierwszy w karierze wygrał z legendarnym Serbem. Tym samym przełamał serię ośmiu porażek w bezpośrednich pojedynkach i awansował do trzeciej rundy chińskiego turnieju. Teraz przed wrocławianinem kolejne wyzwanie – starcie z reprezentantem gospodarzy, Yi Zhou.
Hubert Hurkacz pokonał Novaka Djokovicia. Koniec niekorzystnej serii
Piątek, 9 października, przyniósł wielkie emocje polskim kibicom tenisa. Hubert Hurkacz stanął naprzeciw Novaka Djokovicia w drugiej rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju. Stawka była wysoka, ponieważ Serb przez lata pozostawał dla Polaka wyjątkowo trudnym przeciwnikiem.
Dotychczasowe osiem spotkań kończyło się zwycięstwami Djokovicia. Tym razem jednak wrocławianin znalazł sposób na jednego z najwybitniejszych tenisistów w historii. Hurkacz wygrał 6:4, 6:3, dzięki czemu po raz pierwszy mógł cieszyć się ze zwycięstwa nad utytułowanym rywalem.
Polak od początku prezentował się bardzo solidnie. Jego największym atutem był serwis, który pozwalał mu wywierać presję na przeciwniku i skutecznie bronić własnych gemów. Co więcej, Hurkacz potrafił wykorzystać swoje szanse na przełamanie. Właśnie ta skuteczność pomogła mu rozstrzygnąć oba sety na swoją korzyść.
Serwis Hurkacza sprawił Djokoviciowi ogromne problemy
Zwycięstwo nad Djokoviciem nie było dziełem przypadku. Hurkacz dobrze wykorzystywał swoje najmocniejsze strony, a przede wszystkim potężne podanie. Serb, który słynie ze znakomitego returnu i umiejętności wywierania presji na rywalach, tym razem nie znalazł skutecznej odpowiedzi na grę Polaka.
Po spotkaniu Djoković docenił klasę przeciwnika. Zwrócił uwagę, że utrata serwisu w każdym z setów okazała się decydująca. Podkreślił również, jak trudno returnuje się podanie Hurkacza.
To ważne zwycięstwo dla polskiego tenisisty. Po wcześniejszych niepowodzeniach w starciach z legendarnym Serbem udowodnił, że potrafi pokonać go również na twardej nawierzchni. Dla kibiców był to jeden z tych meczów, które na długo pozostają w pamięci.
Wyjątkowe osiągnięcie Huberta Hurkacza
Triumf w Szanghaju ma dla Hurkacza szczególne znaczenie nie tylko ze względu na nazwisko pokonanego przeciwnika. Polak dołączył do wąskiego grona tenisistów, którzy potrafili pokonać przedstawicieli słynnej wielkiej trójki – Rogera Federera, Rafaela Nadala i Novaka Djokovicia – na nawierzchniach szczególnie kojarzonych z ich największymi sukcesami.
Wcześniej Hurkacz potrafił już wygrywać z Federerem i Nadalem. Pokonanie Djokovicia uzupełniło tę wyjątkową listę i stanowi kolejny ważny rozdział w karierze wrocławianina.
Zwycięstwo może mieć również znaczenie dla jego pozycji w rankingu ATP. Po wygranej Polak był notowany w okolicach 31. miejsca w zestawieniu na żywo, z dorobkiem około 1525 punktów. Ostateczna lokata zależy jednak od wyników pozostałych zawodników i aktualizacji rankingu.
Yi Zhou kolejnym rywalem Hurkacza w Szanghaju
Na odpoczynek nie będzie wiele czasu. W trzeciej rundzie turnieju na drodze Hurkacza stanie Yi Zhou, młody chiński tenisista, który wykorzystał szansę przed własną publicznością. Reprezentant gospodarzy wyeliminował Lorenzo Musettiego, byłego zawodnika czołowej piątki światowego rankingu.
Zhou nie ukrywał zaskoczenia swoim sukcesem. Po zwycięstwie przyznał, że trudno mu uwierzyć w to, czego dokonał. Teraz czeka go jednak kolejne wymagające spotkanie – tym razem z Polakiem, który właśnie pokonał jednego z największych mistrzów w historii dyscypliny.
Mecz Hurkacz – Zhou zaplanowano na niedzielę, 11 października. Dokładna godzina wymaga potwierdzenia w oficjalnym harmonogramie organizatorów.
Czy Hurkacz pójdzie za ciosem?
Wygrana z Djokoviciem może dodać Hurkaczowi pewności siebie przed kolejnymi spotkaniami. Polak pokazał, że jego serwis i konsekwentna gra mogą być skuteczną bronią nawet przeciwko tak utytułowanemu rywalowi.
Teraz najważniejsze będzie utrzymanie poziomu z meczu drugiej rundy. Awans do kolejnego etapu pozwoliłby Hurkaczowi potwierdzić, że triumf nad Serbem nie był jednorazowym przebłyskiem, lecz początkiem udanego występu w Szanghaju.
Jedno jest pewne: 9 października 2026 roku zapisał się w historii polskiego tenisa. Hubert Hurkacz wreszcie pokonał Novaka Djokovicia, a kibice mogą z nadzieją czekać na jego następny występ.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: TO NAPRAWDĘ SIĘ STAŁO! POLACY JADĄ NA EURO!






















































