Dwa nowe mistrzowskie nazwiska! Gal i Wilson-Haffenden triumfują w Montrealu

Holender wykorzystał znakomitą końcówkę i sięgnął po tęczową koszulkę. Wśród orliczek najlepsza okazała się Australijka Felicity Wilson-Haffenden.

39

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Dwa nowe mistrzowskie nazwiska! Gal i Wilson-Haffenden triumfują w Montrealu.
Dwa nowe mistrzowskie nazwiska! Gal i Wilson-Haffenden triumfują w Montrealu.

Dwa nowe mistrzowskie nazwiska! Gal i Wilson-Haffenden triumfują w Montrealu. Ryan Gal sprawił niespodziankę, a Felicity Wilson-Haffenden potwierdziła swoją dominację. W Montrealu rozdano kolejne tęczowe koszulki mistrzostw świata w kolarstwie szosowym. Reprezentanci Holandii i Australii triumfowali w jeździe indywidualnej na czas U23. Polacy i Polki zakończyli rywalizację poza czołową dwudziestką.

Prezydent Nawrocki – Konfrontacja w sprawie ambasadorów, czy Klich obrażający Prezydenta Trumpa to dobry wybór na ambasadora w USA?
Przeczytaj także
Prezydent Nawrocki – Konfrontacja w sprawie ambasadorów, czy Klich obrażający Prezydenta Trumpa to dobry wybór na ambasadora w USA?
Zobacz →

Mistrzostwa świata w kolarstwie szosowym w Montrealu nabierają tempa. W poniedziałek, 21 września, rozegrano dwie konkurencje w kategorii U23. Najpierw o medale walczyły orliczki, a następnie na trasę ruszyli orlicy.

W obu wyścigach poznaliśmy nowych mistrzów świata. Wśród kobiet najlepsza okazała się Australijka Felicity Wilson-Haffenden, natomiast w rywalizacji mężczyzn sensacyjnie zwyciężył Holender Ryan Gal.

Felicity Wilson-Haffenden bezkonkurencyjna

Rywalizacja kobiet U23 odbyła się na trasie o długości 20,3 kilometra. Zawodniczki startowały z Avenue du Parc, a meta znajdowała się w Parc Jeanne-Mance. Na trasie znalazło się 145 metrów przewyższenia.

Kryzys demograficzny w Polsce – Rząd ma plany
Przeczytaj także
Kryzys demograficzny w Polsce – Rząd ma plany
Zobacz →

Od początku w walce o zwycięstwo liczyła się między innymi reprezentantka Australii Felicity Wilson-Haffenden. 21-latka potwierdziła swoją klasę i sięgnęła po złoty medal.

Australijka pokonała trasę w czasie 27:40.72, osiągając średnią prędkość ponad 44 km/h. Nad drugą w klasyfikacji Holenderką Nienke Vinke miała aż 28 sekund przewagi. Brązowy medal wywalczyła Belgijka Luca Vierstraete.

Wilson-Haffenden po raz kolejny założyła więc tęczową koszulkę. To jej trzeci tytuł mistrzyni świata – wcześniej triumfowała w juniorskiej czasówce w 2023 roku oraz w ubiegłorocznej drużynowej sztafecie mieszanej.

Australijka nie ukrywała po wyścigu, że szczególnie ważne było dla niej odpowiednie rozłożenie sił. Na początku ruszyła bardzo mocno, ale w drugiej części musiała już walczyć z narastającym zmęczeniem. Ostatecznie na ostatnich kilometrach zdołała jeszcze przyspieszyć i przypieczętowała zwycięstwo.

Nadia Hartman najwyżej z Polek

W Montrealu na starcie kobiecej czasówki U23 pojawiły się dwie reprezentantki Polski. Najwyżej sklasyfikowana została Nadia Hartman.

Polka zajęła 25. miejsce, uzyskując czas 29:47.17. Do nowej mistrzyni świata straciła 2 minuty i 6,45 sekundy.

Na 26. pozycji uplasowała się druga z reprezentantek Polski, Maja Tracka. Jej czas to 29:57.16, co dało stratę 2 minut i 16,44 sekundy do zwyciężczyni.

Dla biało-czerwonych była to zatem okazja do zebrania kolejnego doświadczenia na światowym poziomie. Obie zawodniczki będą miały jeszcze okazję powalczyć w wyścigu ze startu wspólnego.

Ryan Gal z niespodziewanym złotem

Jeszcze większe emocje przyniosła rywalizacja mężczyzn U23. Orlicy mieli do pokonania 31,3 kilometra, a suma przewyższeń wynosiła 197 metrów. Start zlokalizowano przy Avenue du Parc, natomiast metę przy Parc Jeanne-Mance.

Faworyci długo dyktowali tempo, ale na finiszu wszystkich zaskoczył Ryan Gal. Reprezentant Holandii pojechał znakomitą końcówkę i został mistrzem świata.

Gal uzyskał czas 37:26.16, osiągając średnią prędkość ponad 50 km/h. Nad drugim Włochem Nicolasem Milesim miał 7,01 sekundy przewagi, a trzeci Hiszpan Hector Alvarez stracił do niego 11,88 sekundy.

Co ciekawe, Holender nie prowadził od początku. Na pierwszym pomiarze czasu zajmował piąte miejsce, a na kolejnym był czwarty. Wszystko rozstrzygnęło się w końcowej części trasy.

To właśnie tam Gal odrobił straty i zdecydowanie przyspieszył. Jak sam przyznał po wyścigu, największą różnicę zrobił na ostatnich podjazdach, gdzie zachował jeszcze odpowiednią ilość energii.

Drugi tytuł Holandii w tej kategorii

Triumf Gal’a ma również wymiar historyczny. Holender zdobył dla swojego kraju drugi w historii tytuł mistrza świata U23 w jeździe indywidualnej na czas. Poprzednim holenderskim mistrzem w tej konkurencji był Lars Boom, który triumfował 19 lat wcześniej.

Gal nie ukrywał po przekroczeniu mety ogromnego zaskoczenia. 21-latek przyznał, że w tygodniu poprzedzającym start zmagał się z chorobą, dlatego samo wykonanie zaplanowanego przez niego dobrego przejazdu było już dla niego sukcesem. Zwycięstwo okazało się jednak znacznie większym osiągnięciem.

Polacy poza czołową dwudziestką

W męskiej czasówce U23 Polskę reprezentowali Patryk Goszczurny i Jan Jackowiak.

Wyżej sklasyfikowany został Goszczurny. Polak pokonał 31,3-kilometrową trasę w czasie 40:01.33, co dało mu 30. miejsce. Do mistrza świata stracił 2 minuty i 35,17 sekundy.

Jan Jackowiak zajął 31. miejsce z wynikiem 40:35.12. Jego strata do zwycięzcy wyniosła 3 minuty i 8,96 sekundy.

Tym samym reprezentanci Polski zakończyli rywalizację bez miejsca w czołowej trzydziestce. Dla Jackowiaka i Goszczurnego nie jest to jednak koniec walki o światowe medale w Montrealu. Obaj mają jeszcze przed sobą rywalizację w wyścigu ze startu wspólnego U23.

Dwa nowe mistrzowskie nazwiska

Poniedziałkowa rywalizacja U23 w Montrealu przyniosła dwa różne scenariusze. Felicity Wilson-Haffenden potwierdziła przedstartowe oczekiwania i pewnie sięgnęła po złoto, natomiast Ryan Gal sprawił dużą niespodziankę, odwracając losy męskiej czasówki w jej końcowej fazie.

Australijka wygrała z przewagą 28 sekund, a Holender pokonał drugiego Nicolasa Milesiego o ponad siedem sekund. Na podium stanęli również Nienke Vinke, Luca Vierstraete i Hector Alvarez.

Dla polskiej reprezentacji był to dzień bez medalu, ale przed biało-czerwonymi kolejne starty. Mistrzostwa świata w Montrealu potrwają do 27 września, a w kolejnych dniach zawodnicy będą rywalizować między innymi w wyścigach ze startu wspólnego.

redakcja BEZ BARIER z niepełnosprawnościami portal i radio
redakcja BEZ BARIER z niepełnosprawnościami portal i radio

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Co za weekend Anny Twardosz! Polka znów najlepsza w Letnim Grand Prix

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia