
Historyczny mecz Polaków w Lidze Narodów! Takiego meczu kibice siatkówki jeszcze nie oglądali. Reprezentacja Polski po niezwykłym widowisku pokonała Argentynę 3:1 na zakończenie turnieju Ligi Narodów w Gliwicach. Choć pierwszy set zakończył się rekordowym wynikiem 48:50 i przeszedł do historii światowej siatkówki, Biało-Czerwoni pokazali ogromny charakter. Drużyna Nikoli Grbicia odwróciła losy spotkania i zakończyła turniej z kompletem zwycięstw.
Historyczny set. 98 punktów i rekord Ligi Narodów
Już od pierwszych minut było jasne, że Argentyna postawi Polakom bardzo trudne warunki. Goście szybko odskoczyli na 5:1, wykorzystując błędy gospodarzy. Reprezentacja Polski zdołała jednak wrócić do gry dzięki skutecznym akcjom Wilfredo Leona, Aleksandra Śliwki i Jakuba Nowaka.
Prawdziwy spektakl rozpoczął się w końcówce seta. Gra na przewagi zdawała się nie mieć końca. Obie drużyny seryjnie broniły piłki setowe, a emocje rosły z każdą kolejną akcją. Ostatecznie Argentyńczycy zwyciężyli 50:48 po aż 59 minutach gry.
Był to najdłuższy set w historii Ligi Narodów oraz wszystkich rozgrywek organizowanych przez FIVB. Łącznie rozegrano aż 98 punktów, co stanowi absolutny rekord światowej siatkówki.
Polacy nie pękli. Leon wziął sprawy w swoje ręce
Przegrana historycznej partii mogła podłamać wiele zespołów. Nie reprezentację Polski.
Już od początku drugiego seta podopieczni Nikoli Grbicia pokazali, że nie zamierzają rozpamiętywać straconej szansy. Choć Argentyna ponownie doprowadziła do nerwowej końcówki, decydujące słowo należało do Wilfredo Leona. Lider Biało-Czerwonych najpierw poprowadził zespół do odrobienia strat, a następnie asem serwisowym zakończył seta wynikiem 26:24.
To był moment, który całkowicie odmienił przebieg spotkania.
Argentyna gasła z każdą kolejną akcją
W trzeciej partii Polacy przejęli inicjatywę. Coraz pewniej punktowali Bartłomiej Bołądź i Artur Szalpuk, a świetne zmiany dali również Mikołaj Sawicki oraz Szymon Jakubiszak.
Argentyńczycy nie byli już w stanie utrzymać intensywności z rekordowego pierwszego seta. Gospodarze wykorzystali moment słabości rywali i wygrali trzecią odsłonę 25:19.
Mocny finisz i komplet zwycięstw w Gliwicach
Czwarty set przebiegał już pod pełną kontrolą reprezentacji Polski. Wilfredo Leon regularnie zdobywał punkty zagrywką i atakiem, a przewaga gospodarzy systematycznie rosła.
Ostatecznie Biało-Czerwoni zwyciężyli 25:20, wygrywając cały mecz 3:1 (48:50, 26:24, 25:19, 25:20).
Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania był Wilfredo Leon, który zdobył 28 punktów. Bardzo dobre zawody rozegrał także Bartłomiej Bołądź, kończąc mecz z dorobkiem 17 punktów.
Grbić może być zadowolony. Polska awansowała do ścisłej czołówki
Wygrana z Argentyną oznacza, że reprezentacja Polski zakończyła turniej w Gliwicach z kompletem czterech zwycięstw. Wcześniej Biało-Czerwoni pokonali Belgię, Turcję oraz Niemcy.
Po ośmiu kolejkach Ligi Narodów drużyna Nikoli Grbicia ma na koncie sześć zwycięstw i dwie porażki, dzięki czemu awansowała do czołówki tabeli i znacząco przybliżyła się do udziału w turnieju finałowym.
Teraz Chicago. Tam rozstrzygnie się walka o Final Eight
Przed reprezentacją Polski krótka przerwa, a następnie ostatni turniej fazy zasadniczej Ligi Narodów. W Chicago Biało-Czerwoni zmierzą się z Bułgarią, Brazylią, Francją oraz Stanami Zjednoczonymi.
Jeśli utrzymają formę z Gliwic, awans do turnieju finałowego powinien być formalnością. Jedno jest pewne – mecz z Argentyną już teraz przeszedł do historii światowej siatkówki, a rekordowy set 50:48 będzie wspominany przez kibiców jeszcze przez długie lata.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Wiemy, kiedy zagrają Polacy na Wimbledonie






















































