
Hubert Hurkacz odwrócił losy meczu z Tommym Paulem i awansował do czwartej rundy. Hubert Hurkacz awansował do czwartej rundy Wimbledonu 2026 po kapitalnym meczu z Tommym Paulem. Polski tenisista przegrał pierwszego seta, ale zdołał całkowicie odmienić przebieg spotkania i zwyciężył 4:6, 7:6(5), 7:5, 6:2. O awans do ćwierćfinału zagra z Niemcem Janem-Lennardem Struffem.
Po dwóch pewnych zwycięstwach w pierwszych rundach londyńskiego turnieju Hurkacz stanął przed zdecydowanie trudniejszym wyzwaniem. Tommy Paul, rozstawiony z numerem 21, wygrał trzy z czterech wcześniejszych pojedynków z Polakiem, choć na trawie obaj zmierzyli się po raz pierwszy.
Nerwowy początek i przegrany pierwszy set
Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej walki, jednak już w trzecim gemie Amerykanin wykorzystał pierwszy break point. Hurkacz popełnił błąd z bekhendu, a Paul objął prowadzenie, którego nie oddał już do końca seta.
Polak nie potrafił znaleźć sposobu na przełamanie świetnie serwującego rywala. Sam utrzymywał własne podanie, ale strata jednego gema okazała się wystarczająca, aby pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:4 dla Amerykanina.
Choć początek nie układał się po myśli reprezentanta Polski, z każdą minutą poprawiał jakość serwisu i coraz lepiej czuł się na korcie numer 2.
Tie-break, który odmienił wszystko
Drugi set był prawdziwą tenisową wojną nerwów. Obaj zawodnicy imponowali skutecznością przy własnym podaniu, a returnujący praktycznie nie mieli okazji do zdobycia przewagi.
O losach partii zadecydował tie-break. W pewnym momencie Hubert Hurkacz przegrywał już 3:5 i wydawało się, że Tommy Paul jest o krok od objęcia prowadzenia 2:0 w setach.
Wtedy nastąpił zwrot akcji.
Polak wygrał cztery kolejne wymiany, imponując odważną grą przy siatce, mocnym serwisem i skutecznym forhendem. Triumf 7:6(5) całkowicie odmienił obraz spotkania. Od tego momentu to Hurkacz przejął inicjatywę.
Coraz lepsza gra Hurkacza
Trzecia odsłona była najbardziej wyrównana. Obaj tenisiści pewnie utrzymywali własne podanie, jednak coraz częściej to Polak wywierał presję podczas gemów serwisowych przeciwnika.
Hurkacz miał kilka okazji do przełamania, ale Paul długo wychodził z opresji. Dopiero przy stanie 6:5 Amerykanin popełnił kilka błędów, a reprezentant Polski wykorzystał break point i chwilę później bez straty punktu zamknął seta asem serwisowym.
Prowadzenie 2:1 w setach wyraźnie dodało Polakowi pewności siebie.
Decydujący czwarty set
Na początku czwartego seta Hurkacz musiał jeszcze bronić break pointów, ale zrobił to bardzo skutecznie. Chwilę później sam przełamał rywala, wykorzystując błędy Amerykanina.
Od tego momentu kontrolował przebieg wydarzeń na korcie.
Paul próbował ryzykować, jednak coraz częściej popełniał niewymuszone błędy. Hurkacz natomiast imponował spokojem, świetnym serwisem i skutecznością w najważniejszych momentach.
Drugie przełamanie praktycznie przesądziło o losach meczu. Polak zakończył spotkanie przy własnym podaniu, wykorzystując pierwszą piłkę meczową po ponad trzech godzinach rywalizacji.
Statystyki przemawiały za Hurkaczem
Kluczowym elementem zwycięstwa był serwis. Hurkacz zanotował aż 20 asów i tylko jeden podwójny błąd serwisowy. Świetnie funkcjonował również pierwszy serwis, dzięki któremu regularnie zdobywał łatwe punkty.
Równie ważna była odporność psychiczna. Po przegranym pierwszym secie Polak nie stracił wiary w zwycięstwo i cierpliwie budował swoją przewagę. Przełomowy okazał się tie-break drugiej partii, który całkowicie zmienił przebieg spotkania.
Jan-Lennard Struff kolejnym rywalem Polaka
Awans do czwartej rundy oznacza, że Hubert Hurkacz zagra teraz z Janem-Lennardem Struffem. Niemiec sprawił jedną z największych niespodzianek turnieju, eliminując Daniiła Miedwiediewa bez straty seta.
Dla Polaka będzie to kolejna trudna przeszkoda, ale forma zaprezentowana przeciwko Tommy’emu Paulowi daje kibicom sporo powodów do optymizmu.
Hurkacz znów marzy o wielkim wyniku
Wimbledon od lat pozostaje jednym z ulubionych turniejów Huberta Hurkacza. To właśnie na londyńskiej trawie osiągał swoje największe sukcesy, z półfinałem z 2021 roku na czele.
Tegoroczny występ pokazuje, że po okresie problemów zdrowotnych Polak ponownie prezentuje tenis na najwyższym światowym poziomie. Jeśli utrzyma taką dyspozycję serwisową i mentalną, może realnie powalczyć o miejsce w najlepszej ósemce turnieju, a nawet o kolejne historyczne osiągnięcia.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Demolka Igi Świątek na Wimbledonie!























































