
Główny Inspektorat Transportu Drogowego idzie na rekord i w 2026 roku zalewa Polskę nową falą odcinkowych pomiarów prędkości na trasach, gdzie do wypadków dochodzi sporadycznie. Zamiast naprawiać dziurawe nawierzchnie i budować bezpieczne przejścia dla pieszych, urzędnicy wolą stawiać elektroniczne baty, które łapią kierowców przekraczających prędkość o symboliczne kilka kilometrów na godzinę. To nie jest dbanie o bezpieczeństwo ruchu drogowego, lecz perfidnie zaprojektowana fabryka mandatów, mająca przynieść budżetowi państwa setki milionów złotych zysku kosztem zmęczonych kierowców.
UKRYTE STATYSTYKI I MANIPULACJA STRACHU – DLACZEGO PAŃSTWO ROBI Z KIEROWCÓW PRZESTĘPCÓW?
Oficjalne komunikaty epatują uogólnionymi danymi o rzekomym spadku liczby incydentów, jednak nikt nie wspomina o tym, że nowe radary montowane są na prostych, bezpiecznych odcinkach autostrad i dróg ekspresowych. Tam, gdzie infrastruktura pozwala na płynną jazdę, państwo celowo tworzy sztuczne ograniczenia, by masowo karać obywateli za chwile nieuwagi. Kierowca w Polsce przestał być partnerem dla systemu – stał się zwierzyną łowną dla urzędników, którzy zza biurek rozliczają swoje roczne plany finansowe z wpływów z kar, bezczelnie ignorując realne potrzeby modernizacyjne sieci drogowej.
RADAROWE ELDORADO GŁÓWNEGO INSPEKTORATU, CZYLI NOWE PUŁAPKI NA POLSKICH DROGACH
📸 URZĘDNICZE POLOWANIE NA KIEROWCÓW! GITD – Nowe odcinkowe pomiary prędkości wyrastają jak grzyby po deszczu na najbezpieczniejszych drogach w Polsce! To nie bezpieczeństwo, to perfidna fabryka mandatów za miliony złotych! Dajcie znać, gdzie Waszym zdaniem stoją największe pułapki! 💸🚗 #Mandaty #OPP #Drogi #Kierowcy #BezpiecznaPodróż






















































