
Pijany kierowca wjechał w stację paliw na Białołęce. Kilka minut przed północą na warszawskiej Białołęce doszło do groźnego wypadku. Pijany kierowca wjechał w stację paliw, powodując ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi. Osobowe Renault wypadło z jezdni i z dużą siłą uderzyło w budynek przy ulicy Ostródzkiej. Chwilę po zderzeniu samochód oraz elewacja obiektu stanęły w płomieniach. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń w tym przerażającym zdarzeniu. Pracownik stacji przebywał wewnątrz budynku podczas uderzenia, lecz wyszedł z tego bez szwanku.

Nocny dramat na ulicy Ostródzkiej
Groźny incydent miał miejsce dokładnie o godzinie 23:52 w niedzielę. Funkcjonariusze ustalili wstępnie, że kierujący pojazdem marki Renault po prostu nie zauważył końca drogi. Mężczyzna stracił panowanie nad kierownicą i pędził prosto przed siebie. Samochód uderzył najpierw w przydrożny słupek, a następnie zdemolował latarnię miejską. Ostatecznie auto z impetem wbiło się w budynek stacji paliw. Uderzenie wywołało natychmiastowy pożar pojazdu oraz części elewacji. Ogień szybko zaczął rozprzestrzeniać się na kolejne elementy konstrukcji.
Pijany kierowca wjechał w stację paliw na Białołęce – Jak pijany kierowca wjechał w stację paliw na Białołęce?

Dyżurny stanowiska kierowania skierował na miejsce zdarzenia dwa zastępy straży pożarnej oraz liczne patrole policji. Strażacy sprawnie opanowali żywioł i ugasili groźny pożar. Płomienie wyrządziły jednak poważne uszkodzenia zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz budynku stacji. Właściciele zamknęli obiekt do odwołania z powodu zniszczeń. Niedaleko miejsca zdarzenia policjanci zatrzymali 31-letniego obywatela Polski. Świadkowie wskazali tego mężczyznę jako kierowcę spalonego auta. Mężczyzna stanowczo odmówił poddania się badaniu alkomatem na miejscu zdarzenia.
Szokujące wyniki badań toksykologicznych
Ze względu na postawę zatrzymanego, personel medyczny pobrał od niego próbkę krwi do dalszych analiz. Pierwsze wyniki wykazały około 2,9 promila alkoholu w organizmie 31-latka. Co więcej, specjaliści znaleźli w jego krwi także inne substancje odurzające. Mężczyzna prowadził auto pod wpływem silnych środków chemicznych oraz alkoholu. Mimo tak skrajnego stanu podejrzany posiadał ważne uprawnienia do kierowania pojazdami. Po zatrzymaniu trafił bezpośrednio do szpitala na obserwację lekarską. Policjanci szybko ustalili, że ten człowiek miał już wcześniej konflikty z prawem.
Pijany kierowca wjechał w stację paliw na Białołęce – Śledztwo i oględziny z udziałem biegłego
Policjanci zabezpieczyli spalony samochód marki Renault do dokładnych oględzin. Technik kryminalistyki oraz biegły z zakresu pożarnictwa przeprowadzą szczegółowe ekspertyzy spalonego obiektu. Mundurowi dokładnie przeanalizowali cały przebieg tego niebezpiecznego wypadku. Podczas akcji ratunkowej funkcjonariusze zablokowali ulicę Ostródzką w rejonie Artyleryjskiej. Służby wyznaczyły tymczasowe objazdy dla okolicznych mieszkańców oraz kierowców. Obecnie policjanci z Białołęki prowadzą dalsze intensywne czynności w tej sprawie. Podejrzanemu grożą teraz wyjątkowo surowe kary za stworzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa.
Foto: Wikimedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o niezwykłej kolizji Mercedesa z 1938 roku























































