
Polska – Ukraina 3:0! Biało-Czerwoni wygrali grupę ME. Ależ dominacja. Reprezentacja Polski siatkarzy nie zwalnia tempa podczas mistrzostw Europy 2026. Biało-Czerwoni odnieśli czwarte zwycięstwo w turnieju, pokonując w Sofii Ukrainę 3:0. Podopieczni Nikoli Grbicia nadal nie stracili seta, a wygrana zapewniła im pierwsze miejsce w grupie B.
Ukraina miała być pierwszym poważnym sprawdzianem
Po zwycięstwach nad Portugalią, Izraelem i Macedonią Północną reprezentacja Polski przystępowała do spotkania z Ukrainą z kompletem punktów. Tym razem poprzeczka miała zostać zawieszona zdecydowanie wyżej.
Ukraińcy również prezentowali się bardzo dobrze w fazie grupowej, dlatego wtorkowe spotkanie w Sofii zapowiadało się jako pierwszy poważniejszy test dla zespołu Nikoli Grbicia.
Rzeczywistość okazała się jednak dla Biało-Czerwonych bardzo przyjemna. Polska od początku narzuciła rywalom własne warunki i ostatecznie wygrała 3:0.
Leon rozpoczął koncert na zagrywce
Polacy znakomicie rozpoczęli spotkanie. Już na początku pierwszego seta Biało-Czerwoni wypracowali kilka punktów przewagi, prowadząc 8:3. Ukraina próbowała odpowiedzieć, a szczególnie groźny na zagrywce był Ołeh Płotnicki. Ukraińcy zdołali zmniejszyć straty, ale Polacy zachowali kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie.
Dużo jakości ponownie dał Wilfredo Leon. Jego serwis sprawiał rywalom ogromne problemy, a reprezentacja Polski stopniowo budowała przewagę.
Pierwszą partię Biało-Czerwoni wygrali 25:20.
Drugi set? Prawdziwa demolka!
Jeżeli pierwszy set był jeszcze walką, to druga partia była już prawdziwym pokazem siły reprezentacji Polski.
Polacy niemal od początku przejęli całkowitą kontrolę nad spotkaniem. Świetnie funkcjonowała zagrywka, dobrze wyglądała gra w bloku, a kolejne akcje kończyli zarówno podstawowi zawodnicy, jak i wchodzący na boisko zmiennicy.
Ukraina nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na grę Biało-Czerwonych.
Efekt?
25:13 dla Polski.
To był najbardziej jednostronny fragment całego spotkania.
Semeniuk dał świetną zmianę
W drugim secie bardzo dobrze zaprezentował się również Kamil Semeniuk. Zmiennik szybko odnalazł się na parkiecie i dołożył swoją cegiełkę do ogromnej przewagi Polaków.
Marcin Komenda po spotkaniu zwracał uwagę właśnie na drugą partię. – Drugi set to koncert w naszym wykonaniu – podkreślał polski rozgrywający, wskazując również na dobrą dyspozycję fizyczną, techniczną i mentalną zespołu.
Trudno było o lepsze podsumowanie tego fragmentu meczu.
Ukraina jeszcze próbowała, ale Polacy postawili kropkę nad i
Trzeci set był zdecydowanie bardziej wyrównany. Ukraina nie zamierzała kończyć spotkania bez walki i długo utrzymywała kontakt z reprezentacją Polski.
Biało-Czerwoni nie pozwolili jednak na nerwową końcówkę.
W najważniejszych momentach zachowali spokój, wykorzystali swoje doświadczenie i zakończyli partię wynikiem 25:22.
Polska wygrała z Ukrainą 3:0 (25:20, 25:13, 25:22).
To było czwarte zwycięstwo Biało-Czerwonych podczas mistrzostw Europy. Co równie ważne – czwarte bez straty seta.
Polska już pewna pierwszego miejsca!
Zwycięstwo nad Ukrainą miało jeszcze jedno bardzo ważne znaczenie.
Polacy zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie B, dzięki czemu niezależnie od wyniku ostatniego spotkania z Bułgarią zakończą fazę grupową na szczycie tabeli.
Dzisiaj o godzinie 18:00 Biało-Czerwoni zmierzą się z gospodarzami turnieju. Wynik tego spotkania nie zmieni już pozycji Polski w grupie.
Będzie to jednak bardzo ciekawe starcie. Po jednej stronie aktualni mistrzowie Europy, po drugiej gospodarz turnieju i reprezentacja, która może liczyć na ogromne wsparcie trybun.
Kto czeka na Polaków w 1/8 finału?
Pierwsze miejsce w grupie B oznacza również konkretną ścieżkę w fazie pucharowej.
Polacy poznają swojego rywala w 1/8 finału po rozstrzygnięciu rywalizacji w grupie D. O awans do dalszej części turnieju walczą między innymi Turcja i Łotwa, które zmierzą się ze sobą w bezpośrednim spotkaniu 16 września.
Faza pucharowa w Sofii rozpocznie się 19 września. Zwycięzca grupy B trafi na czwartą drużynę grupy D.
Na tym jednak droga do medalu się nie kończy. W ćwierćfinale po stronie Polaków może pojawić się między innymi reprezentacja Niemiec lub jeden z zespołów grupy B. Dopiero później drabinka może doprowadzić Biało-Czerwonych do rywali z innych grup.
Jedno jest już pewne: Polacy wykonali swoje zadanie w fazie grupowej znakomicie.
Cztery mecze, cztery zwycięstwa i ani jednego straconego seta.
A teraz czas na Bułgarię.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Czekał tylko trzy miesiące! Alexander Zverev z drugim wielkoszlemowym tytułem























































