
USA zbombardowały Państwo Islamskie: Skuteczny odwet amerykańskich sił. Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych dzisiejszej nocy przeprowadziły potężne uderzenie na bazy terrorystów z tzw, Państwa Islamskiego w odpowiedzi na wcześniejszą agresję. Amerykańskie lotnictwo zaatakowało cele dżihadystów w prowincji Dajr az-Zaur. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka potwierdziło śmierć co najmniej pięciu bojowników. Wśród zabitych znajduje się wpływowy dowódca odpowiedzialny za operacje dronów w tym regionie. Operacja ta osłabia potencjał technologiczny organizacji terrorystycznej we wschodniej części kraju.

Skala operacji i precyzyjne uderzenia CENTCOM
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) przekazało szczegółowe dane dotyczące zakończonej właśnie misji bojowej. Amerykańscy piloci trafili w ponad 70 obiektów należących bezpośrednio do struktur Państwa Islamskiego. Do zniszczenia kluczowych punktów oporu wojsko wykorzystało ponad 100 pocisków precyzyjnego rażenia. Tak zmasowany atak pokazuje ogromną determinację Waszyngtonu w walce z radykalnymi ugrupowaniami. Strategiczne punkty dżihadystów przestały istnieć w wyniku celnych trafień nowoczesnej broni. Armia skupiła się głównie na magazynach broni oraz centrach dowodzenia wroga.
USA zbombardowały Państwo Islamskie: Skuteczny odwet amerykańskich sił – Odpowiedź na tragiczny atak z grudnia

Biały Dom jednoznacznie wskazał powody podjęcia tak radykalnych kroków militarnych przez armię. Operacja stanowi bezpośrednią reakcję na krwawy zamach, który dżihadyści przeprowadzili 13 grudnia. W tamtym ataku życie straciło trzech Amerykanów, w tym dwaj żołnierze oraz cywilny tłumacz, a kolejnych trzech mundurowych odniosło poważne obrażenia wymagające specjalistycznej opieki medycznej. Waszyngton uznał to zdarzenie za przekroczenie czerwonej linii i zapowiedział szybkie kroki odwetowe. Dzisiejsze bombardowania realizują te zapowiedzi w sposób bezwzględny i bardzo skuteczny.
USA zbombardowały Państwo Islamskie po groźbach prezydenta
Prezydent Donald Trump osobiście nadzorował przygotowania do tej misji i zapowiadał surowe konsekwencje dla sprawców. Głowa państwa uznała grudniowy atak terrorystyczny za uderzenie w stabilność obecnych władz Syrii. Nowy rząd w Damaszku kontroluje kraj od roku po obaleniu reżimu Baszara al-Asada. Trump zaznaczył, że terroryści nie mogą bezkarnie atakować amerykańskich baz w tym regionie. Amerykańska administracja planuje dalsze kroki mające na celu całkowitą eliminację struktur dżihadystów.
USA zbombardowały Państwo Islamskie: Skuteczny odwet amerykańskich sił – Stabilizacja regionu i przyszłość operacji
Amerykańskie dowództwo monitoruje teraz skutki nalotów oraz ruchy pozostałych przy życiu jednostek wroga. Eksperci wojskowi przewidują, że utrata dowódcy drona znacząco ograniczy możliwości wywiadowcze terrorystów. Wojsko stale obserwuje wschodnią Syrię za pomocą nowoczesnych satelitów i bezzałogowych statków powietrznych. Kolejne uderzenia mogą nastąpić w każdej chwili, jeśli wywiad wykryje nowe zagrożenia. Priorytetem pozostaje zapewnienie bezpieczeństwa personelowi stacjonującemu w bazach na Bliskim Wschodzie. Sojusznicy Stanów Zjednoczonych w pełni popierają te działania jako niezbędne dla pokoju.
Foto: Wikimedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o przenosinach symbolicznego Okrągłego Stołu




















































