
Wout van Aert triumfuje na 13. etapie Vuelta a Espana. Wout van Aert po raz kolejny pokazał, że potrafi zachwycać także podczas wymagających etapów wielkich tourów. Belg z Team Visma | Lease a Bike zwyciężył na 13. odcinku Vuelta a Espana 2026. Kolarz przez niemal cały dzień znajdował się w ucieczce, a na finiszu skutecznie odparł atak Valentina Paret-Peintre’a. Czerwony trykot lidera klasyfikacji generalnej zachował Enric Mas z Movistar Team.
Van Aert najlepszy z ucieczki
13 etap Vuelta a Espana 2026 przyniósł kolejne emocje i przede wszystkim bardzo ciekawą walkę kolarzy znajdujących się w ucieczce. Wśród zawodników, którzy zdecydowali się zaatakować peleton, znalazł się Wout van Aert.
Belg z Team Visma | Lease a Bike od początku prezentował bardzo dobrą dyspozycję. Ucieczka zdołała wypracować bezpieczną przewagę nad główną grupą, dzięki czemu jej uczestnicy mogli realnie myśleć o walce o zwycięstwo etapowe.
Van Aert nie zamierzał jednak czekać na rozwój wydarzeń. W końcówce etapu znalazł się w gronie zawodników walczących o triumf i zachował wystarczająco dużo sił, aby rozstrzygnąć rywalizację na swoją korzyść.
Belg odparł atak Paret-Peintre’a
Na finiszu Van Aert musiał zmierzyć się z mocnym atakiem Valentina Paret-Peintre’a z Soudal Quick-Step. Francuz próbował wykorzystać odpowiedni moment, aby oderwać się od rywala i sięgnąć po zwycięstwo.
Belg zachował jednak spokój. Odpowiedział na atak i w decydującym momencie wykorzystał swoje doświadczenie oraz szybkość. Ostatecznie to właśnie Van Aert jako pierwszy przekroczył linię mety.
Dla zawodnika Visma | Lease a Bike był to bardzo udany dzień. Po niemal całodniowej walce w ucieczce otrzymał nagrodę w postaci zwycięstwa etapowego.
Meta w Loji
Finisz 13. etapu został zlokalizowany w mieście Loja. To właśnie tam rozegrała się decydująca walka o zwycięstwo.
Etap dostarczył kibicom wielu emocji, ponieważ długo nie było jasne, czy uciekinierzy zdołają utrzymać przewagę nad peletonem. Ostatecznie to właśnie zawodnicy znajdujący się z przodu mieli okazję walczyć o triumf.
Najlepiej z tej grupy spisał się Van Aert, który w końcówce zachował więcej sił od swoich rywali.
Enric Mas nadal w czerwonej koszulce
W klasyfikacji generalnej nie doszło natomiast do zmiany lidera. Czerwony trykot ponownie zachował Enric Mas z Movistar Team.
Hiszpan wraz z główną grupą zameldował się na mecie około trzy minuty po zwycięzcy. Nie oznaczało to jednak większych problemów dla lidera wyścigu, ponieważ najważniejsi rywale również nie zdołali odrobić znaczącej części strat.
Mas pozostaje więc na czele klasyfikacji generalnej i nadal jest jednym z głównych kandydatów do końcowego triumfu w 81. edycji Vuelta a Espana.
Vuelta a Espana 2026 nabiera tempa
13 etap pokazał, że hiszpański wyścig potrafi przynieść różnorodne scenariusze. Tym razem bohaterem dnia został Van Aert, który wykorzystał swoją obecność w ucieczce i zamienił ją w zwycięstwo.
Dla klasyfikacji generalnej był to natomiast spokojniejszy dzień. Enric Mas utrzymał przewagę nad konkurentami i pozostał właścicielem czerwonej koszulki.
Przed kolarzami kolejne wymagające odcinki, a wraz z nimi następne pojedynki o zwycięstwa etapowe i walkę o końcowy triumf w Vuelta a Espana 2026. Im bliżej końca wyścigu, tym większe znaczenie będzie miał każdy kilometr, każda sekunda i każda decyzja podjęta przez zawodników.
Teraz prawdziwa próba dla lidera! Przed kolarzami etap na Sierra de La Pandera
Po emocjach związanych z 13. etapem i zwycięstwem Wouta van Aerta kolarzy czeka jeszcze trudniejsze zadanie. W sobotę, 5 września, odbędzie się 14. etap Vuelta a Espana 2026, który może mieć ogromne znaczenie dla klasyfikacji generalnej. Trasa prowadzi z Jaen do Sierra de La Pandera i liczy 154,5 kilometra. Organizatorzy zakwalifikowali ją jako etap górski.
Ponad 4300 metrów przewyższenia!
Choć dystans nie jest szczególnie długi, kolarzy czeka ogrom pracy w górach. Na całej trasie zawodnicy pokonają ponad 4300 metrów przewyższenia, dlatego będzie to jeden z najbardziej wymagających odcinków tegorocznej Vuelty.
Początkowa część etapu prowadzi w kierunku Mancha Real, a następnie zawodnicy będą musieli zmierzyć się z kolejnymi podjazdami. Prawdziwe emocje rozpoczną się jednak w drugiej części trasy.
Los Villares – pierwszy poważny sprawdzian
Pierwszym sklasyfikowanym podjazdem będzie Los Villares. To wspinaczka 2. kategorii o długości około 10,5 kilometra, ze średnim nachyleniem 5,4 procent. Premia górska znajduje się na wysokości około 1180 metrów.
Po zjeździe kolarzy czeka kolejna część pagórkowatej trasy. Peleton będzie stopniowo zbliżał się do najważniejszych podjazdów całego dnia.
Puerto de Locubín – kolejny podjazd 2. kategorii
Na około 133. kilometrze rozpocznie się Puerto de Locubin, również sklasyfikowany w 2. kategorii. Podjazd ma około 8,7 kilometra długości, a jego średnie nachylenie wynosi 5,1 procent. Na szczycie zawodnicy znajdą się na wysokości około 1088 metrów.
To właśnie tutaj może rozpocząć się selekcja w grupie faworytów. Najlepsi górale będą chcieli zmęczyć rywali jeszcze przed finałowym podjazdem.
Valdepenas de Jaen, a później La Pandera
Po Puerto de Locubin kolarze przejadą przez Valdepenas de Jaen. To właśnie w tej części etapu rozpocznie się prawdziwa walka o zwycięstwo i sekundy w klasyfikacji generalnej.
Na ostatnich kilometrach czeka bowiem najtrudniejszy podjazd dnia – Sierra de La Pandera.
Sierra de La Pandera – finałowy cios
Finał 14. etapu zapowiada się niezwykle efektownie. Sierra de La Pandera to podjazd 1. kategorii, który ma 11,9 kilometra długości, a jego średnie nachylenie wynosi aż 7,2 procent. Kolarze pokonają podczas wspinaczki około 860 metrów przewyższenia, a meta znajduje się na wysokości około 1820 metrów nad poziomem morza.
Na trasie znajdują się również bardzo strome fragmenty. Według zapowiedzi organizatorów nachylenie na najtrudniejszych odcinkach sięga około 17 procent, co oznacza, że słabnący zawodnicy mogą w jednej chwili stracić wiele sekund, a nawet minut.
To właśnie na La Pandera może rozstrzygnąć się walka pomiędzy zawodnikami walczącymi o czerwoną koszulkę. Enric Mas będzie musiał być bardzo czujny, ponieważ rywale z pewnością spróbują wykorzystać trudny finał do odrobienia strat.
Czy Enric Mas obroni czerwoną koszulkę?
Po 13. etapie Enric Mas nadal prowadzi w klasyfikacji generalnej, ale sobotnia próba będzie zupełnie innego rodzaju. Tym razem nie będzie miejsca na spokojną jazdę w peletonie. Dwa podjazdy 2. kategorii i finałowa wspinaczka na La Pandera mogą sprawić, że różnice między najlepszymi zawodnikami ponownie się powiększą.
14. etap może być więc jednym z kluczowych momentów całej drugiej części Vuelta a Espana 2026. Jeśli któryś z faworytów będzie miał słabszy dzień, na tak trudnej trasie może stracić bardzo dużo.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Polskie siatkarki pokonały Holandię i awansowały do półfinału ME 2026






















































