Zverev wreszcie mistrzem Wielkiego Szlema

Na ten moment Alexander Zverev czekał przez całą karierę. Po trzech przegranych finałach Wielkiego Szlema Niemiec wreszcie dopiął swego i został nowym królem Paryża.

495

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Zverev wreszcie mistrzem Wielkiego Szlema.
Zverev wreszcie mistrzem Wielkiego Szlema!

Zverev wreszcie mistrzem Wielkiego Szlema – Alexander Zverev spełnił największe marzenie swojej kariery. Niemiec wygrał Roland Garros 2026, pokonując w wielkim finale Flavio Cobollego 6:1, 4:6, 6:4, 6:7(5), 6:1. Po trzech przegranych finałach Wielkiego Szlema 29-latek w końcu sięgnął po upragnione trofeum. Choć Włoch doprowadził do piątego seta, decydująca partia należała już do nowego króla Paryża.

Utrudnienia w Warszawie: Rondo w Ursusie, przebudowa ulic na Włochach i Białołęce
Przeczytaj także
Utrudnienia w Warszawie: Rondo w Ursusie, przebudowa ulic na Włochach i Białołęce
Zobacz →

Czwarte podejście i wreszcie sukces

Przez lata brakowało mu jednego zwycięstwa, by dołączyć do grona mistrzów Wielkiego Szlema. Alexander Zverev był już o krok od spełnienia marzeń podczas US Open 2020, Roland Garros 2024 i Australian Open 2025, ale za każdym razem schodził z kortu pokonany.

W niedzielne popołudnie w Paryżu historia napisała jednak zupełnie inny scenariusz. Niemiec wykorzystał swoją szansę i po raz pierwszy w karierze uniósł w górę Puchar Muszkieterów.

Polacy ruszają po medal! Drużynowe Mistrzostwa Europy 2025 w lekkoatletyce – kto ma największe szanse?
Przeczytaj także
Polacy ruszają po medal! Drużynowe Mistrzostwa Europy 2025 w lekkoatletyce – kto ma największe szanse?
Zobacz →

Nokaut na otwarcie. Cobolli nie wytrzymał presji

Finał rozpoczął się od zdecydowanej dominacji faworyta. Zverev od pierwszych piłek narzucił własne warunki gry, znakomicie serwował i regularnie wywierał presję na rywalu.

Cobolli, dla którego był to pierwszy wielkoszlemowy finał, nie potrafił odnaleźć rytmu. Włoch trzykrotnie stracił podanie, a premierowa odsłona zakończyła się błyskawicznym zwycięstwem Niemca 6:1.

W tamtym momencie niewiele wskazywało na to, że kibice będą świadkami ponad czterogodzinnego tenisowego spektaklu.

Wielka odpowiedź Włocha

Cobolli nie zamierzał jednak składać broni. W drugim secie zaczął grać znacznie odważniej, poprawił skuteczność pierwszego serwisu i coraz częściej zmuszał Zvereva do defensywy.

Kluczowy okazał się siódmy gem, w którym Włoch przełamał rywala. Wypracowanej przewagi już nie oddał i zwyciężył 6:4, doprowadzając do wyrównania.

Na trybunach dało się wyczuć, że finał dopiero się rozkręca.

Jeden gem zmienił wszystko

Trzeci set był popisem tenisowej jakości z obu stron. Obaj zawodnicy pilnowali własnych podań, a każda wymiana wywoływała coraz większe emocje na korcie Philippe-Chatriera.

Przełom nastąpił przy stanie 5:4 dla Zvereva. Cobolli prowadził już 30:0 przy własnym serwisie, ale nagle stracił koncentrację. Kilka błędów wystarczyło, by Niemiec wykorzystał okazję i zamknął seta wynikiem 6:4.

To był moment, który mógł złamać wielu tenisistów. Cobolli pokazał jednak charakter.

Tie-break pełen dramaturgii

Czwarta partia dostarczyła kibicom wszystkiego, czego można oczekiwać od wielkiego finału. Były przełamania, zwroty akcji, efektowne zagrania i ogromne emocje.

Gdy Cobolli serwował po zwycięstwo w secie przy stanie 5:4, Zverev zdołał wrócić do gry. O losach partii musiał rozstrzygnąć tie-break.

W nim więcej zimnej krwi zachował Włoch. Przy stanie 6:4 wypracował sobie piłki setowe, a chwilę później potężnym forhendem zakończył rozgrywkę. Finał miał rozstrzygnąć się dopiero w piątym secie.

Mistrzowski finisz Zvereva

Decydująca odsłona pokazała, dlaczego to właśnie Niemiec od początku turnieju był wymieniany w gronie głównych kandydatów do tytułu.

Mimo oznak zmęczenia Zverev błyskawicznie przejął kontrolę nad wydarzeniami. Przełamał rywala już na początku seta, a następnie powiększał przewagę gem po gemie.

Cobolli walczył ambitnie do samego końca, jednak coraz bardziej dawały o sobie znać problemy fizyczne. Niemiec nie wypuścił już zwycięstwa z rąk i zakończył finał wynikiem 6:1 w piątej partii.

Koniec wieloletniego oczekiwania

Po ostatniej piłce Zverev padł na kort, a chwilę później rozpoczął świętowanie największego sukcesu w karierze. Po latach rozczarowań i trzech przegranych finałach Wielkiego Szlema wreszcie dopiął swego.

Paryż ma nowego mistrza. A Alexander Zverev w końcu może powiedzieć, że należy do elitarnego grona mistrzów Wielkiego Szlema.

Finał Roland Garros 2026:
Alexander Zverev – Flavio Cobolli 6:1, 4:6, 6:4, 6:7(5), 6:1.

redakcja BEZ BARIER z niepełnosprawnościami portal i radio
redakcja BEZ BARIER z niepełnosprawnościami portal i radio

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Maja i tak jesteś Wielka

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia