Aero 30 i 50 – Czechosłowacki Jaguar

1689

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Aero 30 i 50 – pewne prowadzenie

Aero 30 i 50 posiadały jednakową konstrukcję podwozia. Było ono dość ciekawą konstrukcją. Niby ramowe, lecz nie do końca. Podłoga, w przeciwieństwie do klasycznej konstrukcji ramowej, nie była elementem nadwozia, lecz właśnie podwozia. Stanowiła ją płyta metalowa otoczona podłużnicami.

Pogacar zaspał, Gregoire wykorzystał szansę! Emocje do mety na Tour de Suisse 2026
Przeczytaj także
Pogacar zaspał, Gregoire wykorzystał szansę! Emocje do mety na Tour de Suisse 2026
Zobacz →
Aero 30
Proste podwozie Aero 30

O ile przednie zawieszenie z wahliwymi półosiami resorowanymi poprzecznym resorem piórowym, stanowiło raczej dość typową konstrukcję, to tył był bardziej nietypowy. Otóż były to dwa poprzeczne resory, jeden za drugim, a do ich końców zostały zamocowane piasty. Tłumienie wstrząsów zapewniały zapomniane już obecnie amortyzatory cierne. Takie rozwiązanie nie zapewniało zbyt dużego komfortu, lecz na pewno zapewniało dużą stabilność poprzeczną. To, wraz z przednim napędem i dobrym rozłożeniem mas, powodowało, że Aero było samochodem stabilnym i przewidywalnym w prowadzeniu. Duży był prześwit, na poziomie 21 cm. Koła miały 16 cali średnicy. Smukła, wydłużona sylwetka jednak skutecznie maskowała te wartości, które dzisiaj przypisalibyśmy raczej segmentowi SUV.

Karygodne z dzisiejszego punktu widzenia wydaje się umieszczenie 45 litrowego zbiornika w komorze silnika. Jednak w latach 30. nie istniało właściwe jeszcze pojęcie bezpieczeństwa i nikogo nie dziwiły sztywne kolumny kierownicy, czy mechaniczne hamulce.

Aero 30 i 50 – Najtańsze auto sportowe

Takim własnie hasłem opisano Aero 30 w polskiej prasie lat 30. . Dzięki prostej konstrukcji mogło mieć cenę skalkulowaną na dość niskim poziomie. Oczywiście, należy pamiętać, że ceny samochodów w II RP trudno uznać za niskie, o czym pisałem TUTAJ przy okazji opisywania historii Chevroleta Master. Aero 30 można było zakupić za cenę niewiele wyższą, niż produkowanego w Polsce Fiata 508. Osiągi i dane eksploatacyjne obu samochodów były dość zbliżone do siebie, jednak Aero oferowało zdecydowanie lepsze prowadzenie i wygląd rasowego sportowca. Za otwartą wersję roadster należało zapłacić 5700 ówczesnych złotówek. Fiat 508 kosztował zaś 300 zł taniej. Zamknięta, czteroosobowa wersja Aero 30 była już sporo droższa, z ceną 6350 zł.

FIAT 126p BOMBEL – Prototyp
Przeczytaj także
FIAT 126p BOMBEL – Prototyp
Zobacz →

Aero 30 i 50 – Godny zaufania. Nawet królewskiego.

Aero 30 i 50 okazały się samochodami, które radziły sobie całkiem dobrze nawet w warunkach rajdowych. Brały udział w wielu imprezach sportowych w Czechosłowacji, między innymi w maratonie 1000 mil československých a także, w Rajdzie Automobilklubu Polski w 1937 roku, z pewnym sukcesem, kiedy to Czech Vojtechovsky na Aero 50 zdobył drugie miejsce w klasie.

W roku 1934 podróżnik František Alexander Elstner z Czechosłowacji, używając Aero 30 wyprawił się nad jezioro Loch Ness, pokonując ponad 4500 km. W czasach przedwojennych, nie lada wyczyn. Również używając Aero 30, w kolejnym roku, Bohumil Turek wraz z redaktorem Konigiem pokonali 10 000 km po drogach ZSRS.

Aero 30
Król Rumunii Michał I przy swoim Aero 30

Aero 30 okazało się na tyle piękne i godne zaufania, że jeden z egzemplarzy trafił w ręce koronowanej głowy. Młody Król Rumunii, znany był ze swojej fascynacji motoryzacją i dobrego gustu. Michał I posiadał biały egzemplarz Aero 30 w wersji roadster. Ten pojazd, choć w stanie mocno odbiegającym od oryginału, zachował się do dziś.

Aero 30 i 50 – Kreacje z fabryki

Jak większość przedwojennych konstrukcji Aero 30 i 50 były sprzedawane zarówno z gotowymi nadwoziami od producenta, jak i w formie podwozi do zabudowy. Początkowa oferta producenta obejmowała dwumiejscowego roadstera i czteroosobowe nadwozie zamknięte. Były one dziełem Josefa Voříška, konstruktora lotniczego, projektanta i fotografa. Charakteryzowało się długimi maskami silników, długimi przednimi błotnikami i dość niewielką w stosunku do całości, kabiną pasażerską. Dwumiejscowa wersja miała rozstaw osi 2515 mm, natomiast czteromiejscowe 2700 mm. Co ciekawe, powstały również nieliczne wersje użytkowe z nadwoziem typu furgon.

Aero 30
Aero 30 z nadwoziem zamkniętym fot. Lglswe/Wikimedia Commons CC BY-SA 3.0

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia