
Dron odrzutowy spadł tuż przy polskiej granicy. Dron odrzutowy spadł tuż przy polskiej granicy po stronie ukraińskiej. Maszyna uderzyła w cel około cztery kilometry od przejścia granicznego w Jagodzinie. Premier Donald Tusk potwierdził, że obiekt celował prawdopodobnie w pobliską stację benzynową. W miejscu uderzenia natychmiast wybuchł ogromny pożar i doszło do masowej eksplozji. Wojskowe systemy obserwacyjne precyzyjnie zarejestrowały cały przebieg tego groźnego zdarzenia. Siły zbrojne uspokajają jednak, że obcy dron nie naruszył polskiej przestrzeni powietrznej. Służby graniczne stale monitorują sytuację wokół przejścia w Jagodzinie.

Reakcja wojska i poderwanie myśliwców
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych natychmiast zareagowało na zagrożenie w powietrzu. Rzecznik jednostki ppłk Jacek Goryszewski wydał w tej sprawie oficjalny komunikat. Wyjaśnił, że szybki dron odrzutowy zmierzał z dużą prędkością w stronę granicy. Z tego powodu dowództwo natychmiast poderwało w powietrze polskie i sojusznicze myśliwce. Samoloty bojowe skutecznie zabezpieczyły niebo nad wschodnimi województwami naszego kraju. Po opanowaniu sytuacji myśliwce bezpiecznie wróciły na swoje macierzyste lotniska. Wojsko oficjalnie zakończyło już wszystkie działania operacyjne w tym rejonie.
Dron odrzutowy spadł tuż przy polskiej granicy – Alarmy w miastach
Incydent wywołał natychmiastową reakcję służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ludności cywilnej. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało pilne wiadomości tekstowe do mieszkańców wschodnich województw. Alerty trafiły na telefony osób przebywających na terenie Lubelszczyzny oraz Podkarpacia. Wiadomość ostrzegała przed atakiem z powietrza i nakazywała znalezienie bezpiecznego schronienia. Służby apelowały również o bezwzględne stosowanie się do poleceń odpowiednich organów. W wielu miejscowościach wschodniej Polski głośno zawyły syreny alarmowe. Niepokojące sygnały usłyszeli między innymi mieszkańcy Lublina oraz Rzeszowa.
Odwołanie zagrożenia dla mieszkańców
Służby wojskowe i cywilne stale analizowały rozwój sytuacji nad granicą. Po zniknięciu bezpośredniego niebezpieczeństwa obrona cywilna odwołała wysoki stan gotowości. Przed godziną 13-stą w miastach regionalnych syreny zawyły ponownie. Powtórny sygnał dźwiękowy oficjalnie potwierdził mieszkańcom całkowity koniec zagrożenia. Mieszkańcy wschodnich rejonów Polski mogli bezpiecznie opuścić schrony i wrócić do zajęć. Służby ratunkowe nie odnotowały żadnych strat materialnych na terytorium naszego kraju. Sytuacja w rejonie przygranicznym szybko wróciła do normy.

Dron odrzutowy spadł tuż przy polskiej granicy – Utrudnienia w ruchu lotniczym
Wojskowe operacje w powietrzu wpłynęły także na funkcjonowanie cywilnych portów lotniczych. Lotniska w Lublinie i Rzeszowie ze względów bezpieczeństwa wstrzymały cywilne operacje lotnicze. Kontrolerzy ruchu przekierowali część samolotów lub opóźnili zaplanowane wcześniej starty. Przerwa w pracy portów trwała jednak bardzo krótko i nie wywołała wielkich paraliżów. Port lotniczy w Lublinie podjął już normalną pracę i przywrócił harmonogram lotów. Pasażerowie mogą obecnie bez przeszkód realizować swoje podróże z obu lotnisk. Służby prasowe lotnisk stale przekazują najnowsze komunikaty dla podróżnych.
Foto: Wikimedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o tragicznym odkryciu w Ośnie Lubuskim























































