
Historyczny dzień Polek w Tour de France Femmes – Piąty etap Tour de France Femmes 2026 dostarczył kibicom ogromnych emocji i zakończył się wielkim sukcesem reprezentantek Polski. Zwycięstwo odniosła Demi Vollering (FDJ United-SUEZ), która okazała się najmocniejsza na finiszu z trzyosobowej grupy. Na trzecim miejscu etap ukończyła Katarzyna Niewiadoma-Phinney (CANYON//SRAM), natomiast tuż za podium finiszowała Dominika Włodarczyk (UAE Team L’IMAD).
Liderką klasyfikacji generalnej pozostała Marlen Reusser (Movistar Team), która przecięła linię mety jako druga.
Decydujący atak na ostatnich kilometrach
Liczący około 140 kilometrów etap z Macon do Belleville-en-Beaujolais od początku był rozgrywany w bardzo mocnym tempie. Peleton długo kontrolował sytuację, jednak decydujące rozstrzygnięcia zapadły na końcowych podjazdach.
Na finałowych kilometrach od peletonu oderwały się Marlen Reusser, Demi Vollering oraz Katarzyna Niewiadoma-Phinney. To właśnie ta trójka rozegrała między sobą walkę o etapowe zwycięstwo.
Polka próbowała zaskoczyć rywalki długim finiszem i przez moment wydawało się, że może sięgnąć po zwycięstwo. Ostatecznie mocniejsza okazała się Vollering, która wyprzedziła zarówno Reusser, jak i Niewiadomą.
Czołówka 5. etapu:
Demi Vollering (FDJ United-SUEZ).
Marlen Reusser (Movistar Team).
Katarzyna Niewiadoma-Phinney (CANYON//SRAM).
Dominika Włodarczyk (UAE Team L’IMAD).
Dominika Włodarczyk znów pokazała klasę
Na ogromne słowa uznania zasłużyła również Dominika Włodarczyk, która przez większą część etapu należała do najaktywniejszych zawodniczek. Polska kolarka długo utrzymywała się w czołówce i do samego końca walczyła o miejsce na podium.
Choć ostatecznie zajęła czwarte miejsce, jej występ można uznać za jeden z najlepszych w dotychczasowej karierze. Polka potwierdziła, że coraz lepiej odnajduje się w rywalizacji z najlepszymi zawodniczkami świata.
Polki w ścisłej czołówce klasyfikacji generalnej
Świetne wyniki osiągnięte na piątym etapie sprawiły, że reprezentantki Polski utrzymały bardzo wysokie lokaty w klasyfikacji generalnej wyścigu.
Najwyżej sklasyfikowana pozostaje Katarzyna Niewiadoma-Phinney, która dzięki kolejnemu mocnemu występowi nadal liczy się w walce o końcowe podium. Coraz wyżej znajduje się również Dominika Włodarczyk, potwierdzając swoją znakomitą dyspozycję podczas tegorocznej edycji Tour de France Femmes.
Liderką wyścigu pozostaje jednak Marlen Reusser, która obroniła żółtą koszulkę mimo silnych ataków rywalek.
Kapitalny dzień dla polskiego kolarstwa
Piąty etap Tour de France Femmes 2026 był jednym z najlepszych dni dla polskiego kobiecego kolarstwa w ostatnich latach. Katarzyna Niewiadoma-Phinney ponownie stanęła na etapowym podium, a Dominika Włodarczyk finiszowała tuż za najlepszą trójką, pokazując, że również może rywalizować z największymi gwiazdami światowego peletonu.
Przed zawodniczkami kolejne wymagające etapy, jednak po środowym ściganiu polscy kibice mają powody do dużego optymizmu. Obie reprezentantki Polski udowodniły, że należą do ścisłej światowej czołówki i wciąż mogą odegrać ważną rolę w walce o najwyższe lokaty w klasyfikacji generalnej.
Co czeka zawodniczki na 6. etapie Tour de France Femmes 2026?
Po niezwykle emocjonującym piątym etapie peleton nie będzie miał chwili wytchnienia. W czwartek, 6 sierpnia, kolarki zmierzą się z kolejnym wymagającym, pagórkowatym odcinkiem. Szósty etap poprowadzi z Montbrison do Tournon-sur-Rhone i będzie liczył 153,4 kilometra.
Trasa sprzyjająca odważnym atakom
Choć etap nie kończy się na górskim szczycie, jego profil zdecydowanie faworyzuje zawodniczki dobrze radzące sobie na krótkich i średnich podjazdach. W pierwszej części rywalizacji organizatorzy wyznaczyli aż cztery premie górskie niższych kategorii, które powinny mocno rozciągnąć peleton i zachęcić do ataków.
Dodatkowo w nogach kolarek będzie już pięć intensywnych dni ścigania, dlatego zmęczenie może odegrać istotną rolę w końcowej fazie etapu.
Col de Lalouvesc najtrudniejszym wyzwaniem
Największą przeszkodą na trasie będzie Col de Lalouvesc – podjazd 2. kategorii o długości 8,6 km i średnim nachyleniu 5%. To właśnie tutaj zawodniczki walczące o klasyfikację generalną mogą spróbować zaatakować i przetestować dyspozycję swoich najgroźniejszych rywalek.
Po pokonaniu zjazdu peleton czeka jeszcze Cote de Boucieu-le-Roi. Wzniesienie ma 3,9 km długości i 5,7% średniego nachylenia, dlatego również może odegrać ważną rolę w walce o etapowe zwycięstwo.
Bonusowe sekundy i szybki finisz
Kilka kilometrów po ostatniej premii górskiej zawodniczki będą mogły powalczyć o bonusowe sekundy, które mogą okazać się niezwykle cenne w klasyfikacji generalnej. Następnie na kolarki czeka blisko 10-kilometrowy zjazd prowadzący do mety w Tournon-sur-Rhone.
Jeśli faworytki zdecydują się na ofensywną jazdę na podjazdach, końcówka może przynieść kolejne przetasowania zarówno w klasyfikacji etapowej, jak i w walce o żółtą koszulkę liderki. Dla Katarzyny Niewiadomej-Phinney oraz Dominiki Włodarczyk będzie to następna szansa na umocnienie swojej pozycji w czołówce wyścigu.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Jonathan Milan nie do zatrzymania



















































