
Łatwogang znów zjednoczył internet – To była jedna z najbardziej poruszających akcji charytatywnych ostatnich miesięcy. Piotr Hancke po raz kolejny zmobilizował setki tysięcy internautów i udowodnił, że społeczność internetowa potrafi osiągać rzeczy pozornie niemożliwe. Po niemal 40 godzinach jazdy rowerem z Zakopane do Gdańsk udało się zebrać astronomiczne 12 milionów złotych na leczenie 8-letniego Maksia Tockiego chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD).
A to wcale nie był koniec, bo Łatwogang jedzie dalej i możesz śledzić postępy wyprawy…
Setki kilometrów, dziesiątki godzin i jeden cel: uratować Maksia
Akcja rozpoczęła się w piątek. Łatwogang wsiadł na rower i ruszył w trasę przez całą Polskę, transmitując wszystko na żywo w internecie. Każdy kilometr oznaczał kolejne wpłaty, kolejne udostępnienia i coraz większe zainteresowanie zbiórką.
Cel był gigantyczny — aż 12 milionów złotych potrzebnych na terapię genową dla Maksia w Stanach Zjednoczonych. Dla wielu wydawało się to nierealne.
Tymczasem licznik wpłat rósł w błyskawicznym tempie.
Przełomowy moment nad ranem. „Udało się!”
Kulminacja nastąpiła w niedzielny poranek. Około godziny 8:50, podczas postoju w okolicach Toruń, na ekranie transmisji pojawiła się upragniona liczba — 12 000 000 zł.
W tym samym momencie na czacie live’a wybuchła prawdziwa euforia. Internauci nie kryli wzruszenia, a dodatkowo w komentarzach pojawiły się tysiące wiadomości pełnych wsparcia i gratulacji. Sam Łatwogang również nie był w stanie ukryć emocji, dlatego na chwilę przerwał relację, by podziękować wszystkim darczyńcom.
— To nie jest moja zasługa. To zasługa wszystkich ludzi, którzy pomagają — mówił podczas transmisji.
Po niemal 40 godzinach nieprzerwanej jazdy internet po raz kolejny pokazał swoją ogromną siłę. Co więcej, mimo osiągnięcia głównego celu, licznik zbiórki nadal rósł z minuty na minutę.
„Nie zatrzymujemy się”. Łatwogang od razu ruszył po pomoc dla kolejnego dziecka
Największe zaskoczenie przyszło jednak chwilę później. Mimo osiągnięcia celu zbiórka nie została zakończona.
Piotr Hancke ogłosił, że wszystkie kolejne wpłaty oraz nadwyżka środków zostaną przekazane na leczenie Adasia Orlika — kolejnego chłopca chorego na DMD.
W jego przypadku potrzeba jeszcze 3,5 miliona złotych na terapię.
— Gdybym mógł, chciałbym pomóc każdemu dziecku — powiedział influencer podczas streamu.
Jak dodał, Adaś znajduje się na granicy kwalifikacji do leczenia, dlatego liczy się dosłownie każdy dzień.
Internet oszalał. „Tak wygląda prawdziwa siła społeczności”
Nagrania z trasy i fragmenty transmisji błyskawicznie obiegły media społecznościowe. Internauci masowo publikowali komentarze, w których pisali o „historycznej akcji” i „najlepszej stronie polskiego internetu”.
Wielu zwracało uwagę, że Łatwogang kolejny raz wykorzystał swoją popularność w sposób, który realnie może zmienić czyjeś życie.
Ogromne emocje budził także sam wysiłek influencera, który przez kilkadziesiąt godzin praktycznie bez snu kontynuował jazdę przez Polskę.
12 milionów zebrane. A licznik nadal rośnie
Choć główny cel został osiągnięty, licznik zbiórki nadal bije. Tym razem stawką jest zdrowie kolejnego dziecka.
Historia Maksia i Adasia pokazuje, że czasem wystarczy jedna osoba, by poruszyć cały internet — a tysiące ludzi są gotowe zrobić wszystko, by pomóc.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Gdzie zainwestuje Wojciech Kwiecień?























































