Longo Borghini triumfuje w Locarno. Niewiadoma zapłaciła wysoką cenę za pomyłkę na trasie

Longo Borghini wygrała drugi etap, Niewiadoma była o krok od podium. Pomyłka na trasie kosztowała Polkę cenne sekundy w Tour de Suisse.

190

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Longo Borghini triumfuje w Locarno.
Longo Borghini triumfuje w Locarno.

Longo Borghini triumfuje w Locarno. Niewiadoma zapłaciła wysoką cenę za pomyłkę na trasie. Niewiadoma rozdawała karty. Potem przyszła pechowa pomyłka. Katarzyna Niewiadoma-Phinney była jedną z bohaterek drugiego etapu Tour de Suisse Women 2026. Polka zaatakowała na kluczowym podjeździe, rozerwała peleton i długo jechała w grupie walczącej o podium. Na trzy kilometry przed metą wszystko się jednak posypało. Niewiadoma wraz z Marlen Reusser pomyliła trasę na źle oznakowanym fragmencie i straciła szansę na znacznie lepszy wynik. Etap wygrała Elisa Longo Borghini, która została również nową liderką wyścigu.

Titanic II wypłynie w rejs za 3 lata
Przeczytaj także
Titanic II wypłynie w rejs za 3 lata
Zobacz →

Długo bez ucieczki, potem kontrola peletonu

Liczący 105,6 km etap wokół Locarno przez długi czas nie przynosił większych emocji. Peleton skutecznie neutralizował kolejne próby odjazdu, a pierwsza skuteczna ucieczka utworzyła się dopiero po ponad 40 kilometrach rywalizacji.

Na czele znalazły się Margot Vanpachtenbeke (Lidl-Trek) i Carlotta Cipressi (Human Powered Health). Ich przewaga wzrosła nawet do ponad dwóch minut, jednak główna grupa nie zamierzała pozwolić na niespodziankę. Uciekinierki zostały doścignięte niespełna 20 kilometrów przed metą, gdy zawodniczki zbliżały się do decydujących podjazdów.

Sejm zatwierdza zamrożenie cen energii
Przeczytaj także
Sejm zatwierdza zamrożenie cen energii
Zobacz →

Mocny atak Polki rozbił peleton

Prawdziwe ściganie rozpoczęło się na podjeździe Fanghi. To właśnie tam zaatakowała Katarzyna Niewiadoma-Phinney. Tempo narzucone przez mistrzynię Polski natychmiast porwało wyścig i sprawiło, że z dużego peletonu na czele pozostała tylko garstka najmocniejszych zawodniczek.

W grupie liderek znalazły się między innymi Elisa Longo Borghini, Marlen Reusser oraz Sarah Van Dam. Niewiadoma jako pierwsza przejechała przez górską premię, pokazując, że po ponad miesięcznej przerwie wróciła do ścigania w bardzo dobrej dyspozycji.

Longo Borghini pokazała klasę

Decydujący cios zadała jednak Elisa Longo Borghini. Włoszka zaatakowała na drugim z końcowych podjazdów i błyskawicznie zaczęła budować przewagę.

Początkowo wydawało się, że koło mistrzyni Włoch utrzyma jeszcze Niewiadoma, ale kolejne przyspieszenie rywalki okazało się zbyt mocne. Longo Borghini samotnie ruszyła po etapowe zwycięstwo, podczas gdy Polka została w grupie pościgowej razem z Marlen Reusser i Sarah Van Dam.

Fatalny błąd na trzy kilometry przed metą

Największe emocje miały jednak dopiero nadejść. Na około trzy kilometry przed finiszem doszło do sytuacji, która natychmiast wywołała dyskusję o oznakowaniu trasy. Jadące na czele grupy pościgowej Marlen Reusser i Katarzyna Niewiadoma pojechały prosto na rozwidleniu dróg, choć właściwy przebieg trasy prowadził w lewo.

Kilka metrów za nimi znajdowała się Sarah Van Dam. Kanadyjka zauważyła błąd rywalek, obrała prawidłowy kierunek i błyskawicznie odskoczyła od swoich konkurentek.

Polka i Szwajcarka musiały zawrócić, tracąc bezcenne sekundy. Choć wróciły na trasę, szanse na podium przepadły.

Zwycięstwo Włoszki, niedosyt Niewiadomej

Longo Borghini bez najmniejszych problemów dowiozła przewagę do mety i odniosła efektowne zwycięstwo po samotnej akcji. Drugie miejsce zajęła Sarah Van Dam, która straciła do triumfatorki 30 sekund.

Trzecia była Marlen Reusser, czwarta Steffi Haberlin, a piąta Katarzyna Niewiadoma-Phinney. Polka straciła do zwyciężczyni 47 sekund, choć wiele wskazuje na to, że bez pechowej pomyłki mogłaby zakończyć etap znacznie wyżej.

Zmiana liderki i groźny upadek

Sukces etapowy pozwolił Longo Borghini objąć prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu. Włoszka wyprzedziła dotychczasową liderkę Femke de Vries, która na trudnej końcówce straciła ponad dwie minuty.

Niewiadoma awansowała na szóste miejsce w „generalce”, ale do nowej liderki traci już 57 sekund.

Niepokojące wiadomości napłynęły również po finiszu. Na ostatnim kilometrze groźny upadek zaliczyła Urska Zigart z zespołu AG Insurance-Soudal. Słowenka z dużą prędkością uderzyła o asfalt po najechaniu na próg zwalniający. Badania w szpitalu wykazały złamanie szczęki.

UWAGA – Wideo zawiera sceny drastyczne. Treść może wywołać silny dyskomfort. Prosimy o rozwagę przed odtworzeniem.

Wyniki 2. etapu Tour de Suisse Women 2026:
Elisa
Longo Borghini (UAE Team ADQ).
Sarah Van Dam (Team Visma | Lease a Bike) +30 s.
Marlen Reusser (Movistar Team) +47 s.
Steffi Haberlin (Team SD Worx-Protime) +47 s.
Katarzyna Niewiadoma-Phinney (Canyon//SRAM) +47 s.

Klasyfikacja generalna po 2. etapie:
Elisa
Longo Borghini (UAE Team ADQ).
Lauren Dickson (FDJ-SUEZ) +27 s.
Sarah Van Dam (Team Visma | Lease a Bike) +34 s.
Katarzyna Niewiadoma-Phinney (Canyon//SRAM) +57 s.

Co czeka zawodniczki na 3. etapie?

Po emocjonującej i pełnej zwrotów akcji rywalizacji w Locarno peleton przeniesie się do Bad Ragaz. Trzeci etap Tour de Suisse Women 2026 rozpocznie się i zakończy właśnie w tej szwajcarskiej miejscowości. Kolarki będą miały do pokonania 120,3 kilometra, a na trasie zgromadzi się około 1330 metrów przewyższenia.

Trasa dla sprinterek, ale nie całkiem płaska

Choć liczby mogą sugerować wymagający dzień w górach, organizatorzy określają ten odcinek jako etap sprinterski. Już na początku zawodniczki pokonają podjazd pod St. Luzisteig, jednak później trasa będzie prowadzić głównie płaskimi drogami wzdłuż doliny Renu w kierunku Altstätten. Tam peleton zawróci i rozpocznie drogę powrotną do Bad Ragaz.

Jakie podjazdy czekają kolarki?

Najważniejszą trudnością dnia będzie wspomniany podjazd pod St. Luzisteig, który pojawi się już na początku etapu. Na trasie zaplanowano również jedyną premię górską, jednak poza tym zawodniczki nie powinny napotkać większych trudności terenowych. Profil etapu sprzyja kontroli wyścigu przez zespoły sprinterskie.

Szansa dla sprinterek czy dla ucieczki?

Wiele wskazuje na to, że po dwóch selektywnych etapach do głosu mogą dojść sprinterki. Nie można jednak wykluczyć ataków zawodniczek specjalizujących się w klasykach, które będą chciały wykorzystać pofałdowany charakter szwajcarskich dróg i uniknąć finiszu z dużej grupy.

Niewiadoma będzie oszczędzać siły

Dla Katarzyny Niewiadomej najważniejsze powinno być bezpieczne przejechanie etapu i zachowanie energii przed decydującą częścią wyścigu. Już w sobotę zawodniczki czeka indywidualna jazda na czas, natomiast losy klasyfikacji generalnej powinny rozstrzygnąć się podczas niedzielnego górskiego finału w Villars-sur-Ollon.

redakcja BEZ BARIER z niepełnosprawnościami portal i radio
redakcja BEZ BARIER z niepełnosprawnościami portal i radio

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Bardzo niefortunne losowanie Lecha i Górnika w walce o LM

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia