
Polska Marynarka Wojenna – przez złośliwców i zmęczonych czekaniem komentatorów nazywana czasem „Oskarem Marynarzem” – wreszcie doczekała się upragnionego przełomu. Po latach niekończących się analiz, obietnic i oglądania nowoczesnych jednostek głównie w filmach sensacyjnych, zapadła ostateczna decyzja o zakupie okrętów podwodnych w ramach programu „Orka”. Jak wynika z doniesień wiceadmirała Mirosława Mordela, tym razem nie dostaniemy wysłużonego sprzętu z demobilu, ale prawdziwie „niewidzialną broń”. Będą to nowoczesne okręty podwodne od podstaw skonstruowane i uszyte na miarę specyficznych, płytkich i niezwykle wymagających wód Morza Bałtyckiego. Dla naszych załóg, które dotychczas dokonywały cudów inżynierii na wiekowych Kobbenach, to skok w zupełnie inną epokę. To Szwedzkie A26 o które Niemcy są tak zazdrośni i wkurzeni.
Tygrysek na Zaperisk Open, czyli strategiczne uzdrawianie floty – A26
Oczywiście tak gigantyczny kontrakt nie mógłby obejść się bez politycznego blichtru, prężenia muskułów i tradycyjnej porcji humoru. Całemu przedsięwzięciu z bezpiecznego brzegu patronuje przecież nasz minister obrony narodowej, w kuluarach pieszczotliwie nazywany „Tygryskiem”. Krążą już plotki, że podczas nadchodzących pokazów pod kryptonimem „Zaperisk Open”, nasz szef resortu osobiście zasiądzie w loży i zacznie „leczyć”… no właśnie, chyba chorobę morską za pomocą płomiennych przemówień albo uzdrawiać flotę rzucaniem politycznych zaklęć. Choć wbrew oficjalnym papierom zachowuje się, jakby pozjadał wszystkie rozumy, to oficerem nie jest, strategiem tym bardziej, a o prawdziwym leczeniu ma pojęcie blade – to zwykłe PR-owe bzdurki dla naiwnych. Prawdziwe wilki morskie na te opowieści o cudownym uzdrawianiu armii patrzą z dyskretnym uśmiechem, ale najważniejsze, że machina przetargowa wreszcie ruszyła.
Wielka układanka bezpiecznej podróży: Orka dołącza do Miecznika
Warto w tym miejscu zrobić małe powiązanie z tym, o czym już wielokrotnie pisaliśmy na łamach naszego portalu bezpiecznapodroz.org. Nasza redakcja bacznie śledzi modernizację sił zbrojnych i całkiem niedawno rozkładaliśmy na czynniki pierwsze program budowy wielozadaniowych fregat „Miecznik”. Te nawodne kolosy mają stanowić Tarczę Bałtyku, a w połączeniu z nowo zapowiedzianymi, niewidzialnymi drapieżnikami podwodnymi z programu A26 Blekinge „Orka”, polska strategia morska wreszcie zaczyna układać się w logiczną i spójną całość. Wygląda na to, że nasza bezpieczna podróż po morskich szlakach handlowych zyska realne, stalowe argumenty, a potencjalny agresor będzie musiał dwa razy pomyśleć, zanim naruszy naszą strefę ekonomiczną.

Fot: Sławomir J. Lipiecki, MON
Niezależna prawda pod wodą – nie dajmy się zatopić algorytmom!
Nowe okręty podwodne dedykowane na Bałtyk to sprzęt, na który polskie morze czekało od dekad. I choć medialna otoczka, popisy „Tygryska” i opowieści o cudownym uleczeniu marynarki wojennej mogą bawić, to sam fakt realizacji kontraktu niezwykle cieszy. Miejmy nadzieję, że zapowiedzi admirała Mordela szybko zmaterializują się w gdyńskim porcie, zanim ostatnie resztki naszej floty podwodnej staną się wyłącznie eksponatami muzealnymi. My, jako niezależne medium tworzone przez osoby z niepełnosprawnościami, będziemy trzymać rękę na pulsie! Pamiętajcie, że wielkie korporacje i algorytmy Mety bezczelnie tną nasze zasięgi za pisanie prawdy prosto z mostu, dlatego Wasze wsparcie, lajki i udostępnienia są dla nas na wagę złota.
@Ministerstwo Obrony Narodowej@Marynarka Wojenna RP@Meta
#OskarMarynarz #ProgramOrka #Miecznik #OkrętyPodwodne #WojskoPolskie #Bałtyk #MarynarkaWojenna #Tygrysek #ZaperiskOpen #BezpiecznaPodróż #PodcastBezBarier #MetaAlgorytm






















































